Forma intelektualna wróci jak przestaniesz się zamartwiać

Wiem, że takie teraz głupie gadanie, ale prawda taka, że teraz zjada Cię stres i intelekt płata figle

Forma fizyczna im dalej w lasach tym więcej drzew. Ja po pierwszej chemii wróciłem do domu i sobie zrobiłem obiad o jakim marzyłem. Po czwartym kursie jadłem wszystko czego nie jadłem podczas poprzednich kursów, ale o wiele mniej, trochę mnie męczyło na żołądku. Odbijało mi się, ale nie rzygałem ani razu, podczas chemii mega leki na to dali. Trochę o krwi teraz, musisz uważać na siebie, każda infekcja to jak rozbrajanie bomby

lepiej nie uczestniczyć. Płytki krwi też mogą namieszać i nic nie poradzisz, trzeba czekać na regenerację. Neutropenia, jeśli pojawi się to najlepiej dostać "booster" dla szpiku po nastepnym kursie, trochę boli mostek, ale lepsze to niż śmierć od byle bakterii

po chemii po miesiącu 15 km rowerem w terenie zrobiłem, forma oczywiście spadnie, ale do przeżycia. To co mi dokucza do dziś to nadmierna potliwość, no i ogólnie gorący jestem. Wychodzę z pływalni przy minus 5 na krótki rękaw bo jestem tak rozpalony

wyglądam jak idota

kurtkę zimową miałem w tym sezonie tylko raz na sobie. Chemię skończyłem prawie dwa lata temu.