Nowotwór, początek walki

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Nowotwór, początek walki

Postprzez Kai7910 » 07 Kwi 2022, 01:02

Dzięki za odzew. Wyszło, że to prawdopodobnie infekcja ale lepiej dmuchac na zimne :)
Kai7910
 
Posty: 36
Rejestracja: 21 Paź 2019, 00:18

Re: Nowotwór, początek walki

Postprzez Kai7910 » 01 Lip 2022, 21:47

Witam wszystkich. Informacyjnie do dnia dzisiejszego brak wznowy, niedługo będą prawie 3 lata. Piszę do Was w trochę innej sprawie lecz wciąż powiązanej z RJ. Otóż gdy wystąpił u mnie nowotwór, ubezpieczalnia (PZU) wypłaciła pieniądze za "wystąpienie nowotworu złośliwego". Przeglądając nową ofertę ubezpieczenia(grupowe) cwaniaki dodały coś takiego jak wystąpienie nowotworu in situ, który wyceniają o wiele gorzej. Wg definicji ubezpieczyciela, nie wypłacą oni pieniędzy w przypadku "wystąpienia nowotworu złośliwego: a) nowotworów ocenionych w badaniu histopatologicznym
jako łagodne, o granicznej złośliwości, potencjalnie małej złośliwości, nieinwazyjne lub przedinwazyjne (tzw. in situ)
".
Moje pytanie brzmi, czy przypadek, który wystąpił u mnie tj. "jądro z guzem i osłonkami, guz ograniczony do jądra, mikroskopowo guz nie nacieka osłonki białawej i zewnętrznej jądra. Powrózek nasienny i najądrze wolne od nacieku nowotworowego. W obrębie naczyń krwionośnych limfatycznych czopów nowotworowych nie znaleziono (pt1)." kwalifikuje się pod nowotwór in situ zgodnie z definicją ubezpieczyciela?
Kai7910
 
Posty: 36
Rejestracja: 21 Paź 2019, 00:18

Re: Nowotwór, początek walki

Postprzez Krolewsky » 18 Lip 2022, 11:11

Myślę że to sprawa dla prawnika.
Według mnie nie dostałeś rozpoznania IN SITU tylko pT1.
Problem w tym ze ta definicja na upartego moze być podciągana pod "niinwazyjne" bo rzeczywiście jak wynika z dalszego przebiegu nie zdążył być inwazyjny.
Krolewsky
 
Posty: 342
Rejestracja: 13 Sie 2017, 11:42
Miejscowość: Wrocław

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości