Witam
Jestem 2 tygodnie po orchidektomii, mam już wszystkie wyniki i jestem po konsultacji z urologiem. Mam 32 lata i nie wiem na jaką chemię się zdecydować.
Wyniki:
Badanie patomorfologiczne:
W jądrze szary, lity guz o wym. 1,2cm, dolny biegu jądra prawego, nie nacieka osłonek ani powrózka nasiennego.
Nasieniak (seminoma) C.62.90; 9061/3) pT1Nx
Obecna martwica. W ocenianych przekrojach guz ograniczony do jądra. Nie stwierdzono inwazji naczyń. W jądrze poza guzem miejscami obecny zanik spermatogenezy, ogniskowo z całkowitym szliweinem kanalików nasiennych. Nie stwierdzono cech nowotworzenia śródkanalikowego.
Przekroje pwrózka nasiennego bez utkania nowotworowego.
Tomograf:
Żeby nie przepisywać całości to wszystko poza płucami jest w porządku i nic nie wskazuje na przerzuty.
Płuca - nieliczne zmiany drobnoguzkowe 2-3mm, skąpe pasma zwłóknień w płatach dolnych obu płuc.
Urolog uważa że zmiany w płucach nie są powiązane z guzem ponieważ ani węzły(niepowiększone) ani nic po drodze nie wskazuje na przerzuty i mało prawdopodobne aby pojawiły się od razu tam. Zmiany te łączy raczej z jakąś przebytą chorobą w przeszłości typu covid czy jakieś zapalenie.
Markery:
W dniu orchidektomii jak i tydzień później wyniki prawie identyczne, w normie
B-HCG - <0,1 - norma - <0,2
AFP - 3,7 - norma - 0,0 - 8,0
LDH - 159 - norma - 120 - 246
Urolog zaproponował mi że umówi mnie z jakimś onkologiem który stosuje się do wytycznych abym nie dostał zbyt dużo chemii.
Sam powiedział że możliwa jest obserwacja oraz chemia ale on osobiście zalecał by 1 cykl carboplatyny. Ja sam też wolał bym coś wziąć dla uspokojenia głowy.
Tutaj mam pytanie do was. Czy uważacie że jeden cykl carbo w moim przypadku jest wskazany i czy wystarczy? Czytając forum widzę że niektórzy dostają profilaktycznie 2 cykle BEP. Nie wiem co robić bo chcę to dobić jeśli gdzieś zostało ale też nie obciążać organizmu bez potrzeby.
Lekarz wydaje się być obeznany z tematem, miał pacjentów których z tego wyleczył a sam utrzymuje kontakty z onkologami np. z magodentu w Warszawie.