Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez troll » 03 Mar 2011, 23:58

Witam,

Czy skoro USG wyszło zadowalająco to tomografia to potwierdzi?

Mamy nadzieję, że tak będzie i badanie TK wyłącznie potwierdzi, że jama brzuszna jest "czysta" :)
Czy jeśli węzły chłonne wyjdą zaotrzewne w porządku to istnieje ryzyko zmian w płucach?

Niestety tak. Jakkolwiek węzły chłonne biodrowe i zaotrzewnowe są pierwszą "stacją przerzutową" tak nowotwór rozprzestrzeniając się drogą krwionośną a nie limfatyczną może dać przerzuty do innych narządów w tym przede wszystkim płuc. Nie są to przypadki bardzo częste ale zdarzają się w praktyce klinicznej (same przerzuty do płuc jednak zwykle nie zmieniają rokowania, które pozostaje dobre). Guzy zarodkowe to nowotwory o dość dużej złośliwości histologicznej (wyłączając potworniaki), jednak wyjątkowo dobrze poddające się leczeniu systemowemu. Zwykle rokowanie w tej chorobie jest dobre, choć oczywiście nie w każdym przypadku. U Was jednak trzeba być dobrej myśli :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez Liviel » 04 Mar 2011, 10:50

Dzisiaj tomografia komputerowa. I wyniki RTG. Strasznie się denerwuje, chociaż po tym USG trochę się uspokoiłam. Napisze zaraz po otrzymaniu wyników.
Liviel
 
Posty: 23
Rejestracja: 27 Lut 2011, 11:30

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez Liviel » 05 Mar 2011, 00:29

Tomograf się zepsuł. Tomografia jamy brzusznej w poniedziałek :(
Na dzień dzisiejszy wiemy, że:
RTG klatki piersiowej - CZYSTE i ZDROWE !
USG jamy brzusznej - LEKARZ NIE WIDZI NIC NIEPOKOJĄCEGO< W NORMIE< CZYSTO !

Czy już można zacząć się cieszyć? Czy tomografia może przynieść złe wieści?
Liviel
 
Posty: 23
Rejestracja: 27 Lut 2011, 11:30

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez bambocha17 » 05 Mar 2011, 10:38

Witam

Ja już jestem jednojajeczny i czekam na leczenie uzupełniające w postaci chemioterapii, badania USG dają 99% odpowiedzi a TK uzupełnia ją do 100% ( tak mi powiedział lekarz prowadzący mnie do orchidektomi). Więc nie ma co się bać, po prostu głowa do góry a za pół roku nie będziesz pamiętała, że była jakaś choroba u męża.

Pozdrawiam
bambocha17
 
Posty: 3
Rejestracja: 26 Lut 2011, 14:11

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez troll » 05 Mar 2011, 14:21

Witam,

Możecie się uspokoić :) Prawdopodobnie tomografia potwierdzi brak zmian w tych lokalizacjach.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez Liviel » 06 Mar 2011, 13:07

Mam jeszcze pytanie. Męża boli dość mocno w podbrzuszu i tam gdzie jest powrózek nasienny, czasem ból tez promieniuje lekko na plecy (ale mąż ma problemy z kręgosłupem i miał postrzał więc chyba dlatego go boli bo dużo leży, USG wyszło czyste). .
Czy znaczy że dzieje się coś niedobrego?
Bardzo się boję, że nastąpią jakieś przerzuty bo lekarze opieszale ustalają termin operacji.
W poniedziałek ma mieć tomografię a operacja może będzie wtorek lub środa. Czy to nie jest za późno ????

Aha. Chciałam dodać jeszcze, że ostatnio zauważyliśmy, że mąż ma większe owłosienie na plecach.
Liviel
 
Posty: 23
Rejestracja: 27 Lut 2011, 11:30

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez troll » 06 Mar 2011, 13:44

Witam,

Myślę, że te objawy zauważacie teraz po prostu w związku z diagnozą. Kiedyś mąż po prostu nie zwróciłby na nie uwagi. Operacja rzeczywiście nieco się przeciąga ale jeśli rzeczywiście będzie to wtorek lub środa to jest to termin akceptowalny.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez Liviel » 10 Mar 2011, 13:02

Mój mąż we wtorek miał już zabieg. Wycięli mu jądro z nasieniowodem. Wczoraj i dzisiaj gorączkuje, ale lekarze mówią, że to normalne po zabiegu.
Tomografia wyszła czysta. Zrobiona miał ją w poniedziałek przed wtorkowym zabiegiem.
Zabieg przeszedł bez komplikacji.
RTG klatki, USG brzucha i tomografia wyszły czyste. Po operacji mąż miał robioną jeszcze jedno USG brzucha i jadra i worka po prawym jądrze i lekarz powiedział, że wszystko ok - czysto. Rana ładnie się goi.
Za dwa tygodnie wynik badania histopatologicznego.
Kiedy lekarze powinni zbadać markery? W jakim czasie powinny wrócić do normy? To dobrze, że nie ma przerzutów prawda?
Liviel
 
Posty: 23
Rejestracja: 27 Lut 2011, 11:30

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez junior » 10 Mar 2011, 15:32

dobrze ze nie ma :)
ja miałem przeżuty do węzłów chłonnych
przeszedłem 3 kursy chemioterapii BEP i wszystko wraca do normy.
U Was wyleczenie również stanie sie faktem :)
28 lat; guz seminoma testis; pT2 pNx Sx R0, V1, L1; 3xBEP styczeń-marzec 2011
junior
 
Posty: 36
Rejestracja: 22 Sty 2011, 23:13
Miejscowość: Warszawa

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez Liviel » 13 Mar 2011, 12:51

Witam ponownie
Jestem bardzo zdenerwowana to mówię na początek. Mój mąż dalej jest w szpitalu. Dzisiaj mija 5 dzień od zabiegu. Mam więc w związku z tym pytanie. Czy po operacji wycięcia jądra powinien być założony dren?
Mój mąż nie miał założonego drenu po operacji. Lekarz stwierdził 3 godziny po operacji, że dren jest zbędny i rana ŁADNIE SIĘ GOI ! 3 godziny po operacji był w stanie to stwierdzić !!
We środę po południu około 13 mąż dostał wysokiej gorączki. Gorączka utrzymywała się do soboty. Dzisiaj oscyluje w granicy 37,5 - na razie. Zazwyczaj około 17 po południu wzrasta. Do wczoraj rana była idealna, nie była czerwona nic się z niej nie lało.
Wczoraj pielęgniarka stwierdziła rano, że nie trzeba zmieniać opatrunku. Dopiero po interwencji męża opatrunek został zmieniony. Ale z rany zaczęło coś cieknąć z jednego szwu i brzegi rany się zaczerwieniły. Również kazały mu iść po prysznic i cały się wykąpać, więc lekko zamoczył opatrunek.
Dzisiaj zrobiła się już rana na całej długości cięcia, czerwona na dole obrzęknięta i twardawa i wycieka z niej czerwono - różowo - żółta maź.
Czy to, że mąż nie miał założonego drenu po operacji to ZANIEDBANIE ? Wszędzie na internecie pisze że proceduralnie powinno się taki dren na 24 godziny po zabiegu założyć.
Czy mężowi coś grozi? Może dostać zakażenia organizmu albo sepsę albo coś innego równie strasznego ?
Liviel
 
Posty: 23
Rejestracja: 27 Lut 2011, 11:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości