Rak jądra - prośba o pomoc

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Rak jądra - prośba o pomoc

Postprzez acidtekk » 18 Lut 2012, 11:40

Wszystko będzie OK. Zabieg w znieczuleniu do-oponowym albo ogólnym, także nic nie poczujesz. Mnie na drugi dzień po wygonili do domu, a w domu to już zupełnie inny komfort dochodzenia do siebie. A dalsze leczenie uzależnione jest od utkania i badań obrazowych, także nie martw się na zapas.

Pozdrawiam
acidtekk
 
Posty: 262
Rejestracja: 28 Gru 2011, 13:10

Re: Rak jądra - prośba o pomoc

Postprzez Marek » 18 Lut 2012, 17:00

To teraz Luki przyzwyczaisz się do pobierania krwi ;) Po po zabiegu raz na jakiś czas- co około 3 miesiące (początkowo nawet częściej) będziesz musiał badać markery :)
Ale można się przyzwyczaić, z czasem już nawet badania kontrolne przestaną Cię stresować !

Będzie dobrze :)
Marek
 
Posty: 17
Rejestracja: 13 Sty 2011, 15:36

Re: Rak jądra - prośba o pomoc

Postprzez luki4ever » 19 Lut 2012, 11:57

@ acidtekk - dziękuję za pocieszenie, ja niestety jestem panikarz co nie ułatwia mi przechodzenia przez nową sytuację w której się znalazłem. U kotów dokonuje się kastracji i nikt ich nie pyta o zdanie, po dwóch dniach brykają jak zwariowane :) dlaczego my, musimy dochodzić do siebie aż dwa tygodnie :( ?

W jakim czasie od wykonania zabiegu można zacząć normalnie chodzić?

@ Marek - dzięki za podbudowanie, u mnie ta niechęć do pobierania krwi trwa od dzieciństwa kiedy zabrano mnie do szpitala z podejrzeniem szkarlatyny i pobrano jak na ówczesne czasy bardzo dużo próbówek krwi, miałem jakieś 12-14 lat i darłem się jak głupi, od tego czasu strzykawka = drętwienie palców u rąk, mega nerwy i uczucie omdlenia. Reasumując dla mnie wizja wenflonu, pobierania krwi lub sam zabieg to jak lot w kosmos :)

Mam jeszcze pytanie odnośnie wyników badań krwi MCV z wynikiem 80,20 gdzie norma jest 82-92 to duża anemia? I czy może mieć wpływ na decyzję o zabiegu?

Ponadto RDW-SD wyszło mi 36,4 gdzie norma jest 37,3-46,7 i NEU 2,3 norma 2,400-7,000 oraz EOS 0,3 norma 0,04-0,30

dziękuję i pozdrawiam
luki4ever
 
Posty: 38
Rejestracja: 16 Lut 2012, 18:34

Re: Rak jądra - prośba o pomoc

Postprzez acidtekk » 19 Lut 2012, 12:33

Ja też panikuje i mam wszystkie możliwe choroby świata, to normalne, że tego typu diagnozy są dla nas traumatyczne. Od wczoraj zacząłem jeść deprim, mam nadzieje, że mnie jakoś podniesie. Co do samego zabiegu naprawdę nie ma tragedii, ja tego samego dnia byłem wieczorem w toalecie na sikanie, bo kaczka mi jakoś się nie widziała, a na drugi dzień sam po schodach z 3 pietra, ale to z drobną pomocą ketonalu. Po 2-3 dniach w domu już chodziłem zmywa, ale nie nosiłem nic nawet bardziej napełnionych garnków, po tygodniu zdjęli mi szwy, a po 2ch tygodniach już było ok. Czasami coś tam lekko ciągnie, ale nie problemów. Morfologia na razie się nie przejmuj, mi lekarze mówili, w tym dr Sarosiek (tu ukłony za wszelką pomoc), że pół roku po leczeniu jak coś się będzie działo, to mogę o tym pomyśleć, w trakcie sytuacja morfo zmienia się dość dynamicznie.

Pozdrawiam, i 3mam kciuki za brak omdleń ...
acidtekk
 
Posty: 262
Rejestracja: 28 Gru 2011, 13:10

Re: Rak jądra - prośba o pomoc

Postprzez luki4ever » 19 Lut 2012, 13:06

trochę podniosłeś mnie na duchu za co dziękuję. Ja jestem na mocniejszym leku bo biorę Seroxat. Już drugi raz jestem na nim, pierwszy raz brałem jakieś 3 lata, potem przerwa i teraz cała sytuacja zbiegła się w czasie kiedy zacząłem brać go drugi raz. Zażywam go od dwóch tygodni i jeszcze miewam bóle głowy, węzłów chłonnych z tyłu na szyi i czasem jakbym miał zawroty głowy, do tego widzenie przez mgłę i powiększona źrenica jak u narkomana :)

pozdrawiam!
luki4ever
 
Posty: 38
Rejestracja: 16 Lut 2012, 18:34

Re: Rak jądra - prośba o pomoc

Postprzez qbus098 » 19 Lut 2012, 21:45

witam,

co do orchidectomii to mnie lekarze pozwolili wstawać jak tylko minęło znieczulenie. żadnych bóli ani problemów. Zabieg miałem o 14-tej, a o 20 już truchtałem po oddziale. Pielęgniarki się uparły żeby mi podać kroplówkę z pyralginą po zabiegu i potem drugą na noc, ale ja nie czułem żadnego bólu i dyskomfortu. Może to zasługa chirurga (dr Habrat za szpitala uniwersyteckiego w Krakowie). Po tygodniu zdjęli mi szwy a do pracy wróciłem po 10 dniach.
Teraz jestem na etapie wybierania dalszej terapii, jeszcze ostatnia konsultacja w środę i chyba zapiszę się w kolejce na chemię. Na szczęście wmoim przypadku znalazł się "czysty" nasienniak, więc powinno się skończyć na jednej sesji.

pozdrawiam
qbus098
 
Posty: 7
Rejestracja: 17 Lut 2012, 19:20

Re: Rak jądra - prośba o pomoc

Postprzez luki4ever » 19 Lut 2012, 22:26

witam qbus098

dziękuję za pocieszenie odnośnie zabiegu. Teraz troszkę mam wątpliwości czy dobrze, że jadę do Gliwic zamiast wykonać zabieg w Krakowie. Sugerowałem się mapką i ogólnie pomyślałem, że lepiej leczyć się od początku do końca w jednym miejscu. Z drugiej strony nie ma co kombinować bo czas ucieka.

Cieszę się, że u Ciebie to była początkowa faza i że jesteś na drodze do pełnego wyleczenia :)

pozdrawiam
luki4ever
 
Posty: 38
Rejestracja: 16 Lut 2012, 18:34

Re: Rak jądra - prośba o pomoc

Postprzez romi » 19 Lut 2012, 23:49

Witaj
Zabieg warto robić tam gdzie się mieszka, żeby było blisko do szpitala. Trzeba się dostać po zabiegu do domu, a ponieważ do pełnej sprawności trochę brakuje, to lepiej jak jest bliżej. Poza tym w przypadku jakichś komplikacji (odpukać) nie trzeba daleko jeździć. Później leczenie jest mniej inwazyjne i wtedy warto udać się do dobrego ośrodka. Zabieg wykonuje urolog, późniejsze leczenie onkolog, także w przypadku zmiany ośrodka po zabiegu nie ma żadnych problemów.
Tak jak załatwiłeś też będzie dobrze, tylko miej kogoś do pomocy i transportu. Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Rak jądra - prośba o pomoc

Postprzez thinkpositive » 20 Lut 2012, 01:31

Czasem leczenie w jednym ośrodku ma jednak plusy.

Np w Wieliszewie osoby operowane w ich szpitalu do onkologa nie czekają tylko idą z automatu bez kolejki.
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: Rak jądra - prośba o pomoc

Postprzez romi » 20 Lut 2012, 13:39

Witam
W zielonych ośrodkach chorzy na nowotwór jadra są traktowani priorytetowo, niezależnie od tego gdzie byli operowani. Zresztą tutaj na forum jest wiele przykładów na to, że pacjenci telefonicznie uzgadniali wizytę w ciągu kilku dni, co w naszej rzeczywistości jest ewenementem.
Moim zdaniem orchidektomia w miejscu zamieszkania, jeśli tylko jest możliwa, jest lepszym rozwiązaniem niż zabieg "na wyjeździe". Ale sumarycznie każda decyzja jest dobra która prowadzi do pozytywnego rezultatu.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości