Jestem już po wizycie u doktora Sarosiaka Wrażenie bardzo pozytywne, doktor rzeczowy i konkretny ale to pewnie wszyscy tu wiedzą

Tak jak przypuszczałem zaproponowano aktywną obserwacje - mi też wydawało się to najlogiczniejsze na ten moment.
Za 3 miesiące markery, za 4 miesiące Tomografia ( komplet ).
Jeśli chodzi o wznowę to ponoć szanse około 10 %, jeśli chodzi o możliwość pojawienia się nowego nowotworu w drugim jądrze również około 10 % - w obu przypadkach liczyłem na trochę mniej, ale i tak nie jest chyba źle
Co do ubezpieczyciela- doktor potwierdził moje przypuszczenia że lecą w kulki, dostałem krótkie zaświadczenie potwierdzające że rak jest inwazyjny, jeśli nie pomoże to mówi żeby iść do sądu.
Także rozpoczynam okres obserwacji, jeśli coś by się zmieniało postaram się informować, dzięki wszystkim za dotychczasową wiedzę i dzielenie się nią
