Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Postprzez Taonga » 12 Lut 2025, 22:52

Dzień dobry, zgłaszam się do Państwa z prośbą o uświadomienie mnie w jakiej sytuacji się znalazłem, gdyż nie potrafię odszyfrować tych wszystkich oznaczeń w formie literek i cyferek, a lekarze (ku mojemu zdziwieniu i dużej irytacji) jak dotąd nie byli skorzy do tego, żeby usiąść i na spokojnie wszystko mi objaśnić. Przejdę zatem do rzeczy...
Mam 35 lat i dnia 16 stycznia roku bieżącego wykryto u mnie na badaniu USG jąder dobrze unaczynioną, dużą hipochogeniczną zmianę w jądrze prawym. Jądro lewe bez odchyleń od normy. Zakwalifikowano mnie do zabiegu orchidektomii prawostronnej. Już po 4 dniach, czyli 20 stycznia przeszedłem zabieg orchidektomii i w dniu dzisiejszym odebrałem wynik badania histopatologicznego. Sytuacja przedstawia się następująco:

Rozpoznanie ze skierowania: C62.9 Jądro, BNO Guz jądra prawego cT1N0M0S1
Opis makroskopowy:
Do badania otrzymano jądro o wymiarach 4,5x2,6x3,0 cm z powrózkiem nasiennym o długości 7,0 cm. Na przekroju widoczny guz o największym wymiarze 3,0 cm wypełniający 75% objętości jądra.
Wycinki pobrano z: 1) guza (4881-89), 2) powrózka (90), 3) granicy cięcia (91)
Opis mikroskopowy:
Rak zarodkowy jądra.
Nowotwór ograniczony do jądra nacieka naczynia chłonne i krwionośne.
Guz nacieka osłonkę białawą, ale nie osłonkę pochwową jądra.
Najądrze i nasieniowód wolne od utkania nowotworowego.
IHC: SALL4, OCT3/4, CD30, PLAP, Glypican3.
Stopień Zaawansowania patomorfologicznego TNM wg 8 wydania kasyfikacji UICC (2017)
pT2 Nx Mx LVI1 R0.

Za dwa dni mam umówioną wizytę w poradni onkologicznej i na tej wizycie będę miał tomografię komputerową ( tak przynajmniej się domyślam). Byłbym bardzo wdzięczny za uświadomienie jak trudna jest sytuacja w której się znalazłem. Czy jest jakaś szansa, żeby to wyleczyć całkowicie, czy raczej mój żywot można już szacować w latach. Jeżeli tak to ile mniej, więcej mi zostało na tym świecie. Jakie leczenie mi zaproponują i co rozsądnie jest wybrać w mojej sytuacji. Interesuje mnie w zasadzie wszystko. Z góry dziękuję za poświęcony czas. Pozdrawiam
Taonga
 
Posty: 16
Rejestracja: 12 Lut 2025, 21:58

Re: Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Postprzez Kevin1301 » 12 Lut 2025, 23:53

Masz najniższe stadium raka zarodkowego (carcinoma embrionalne) tak jądra w 97% przypadków jest całkowicie wyleczalny nawet jak są przerzuty, w twoim stadium prawie 100% na pełne wyleczenie. Także nigdzie się nie wybierasz,.zostajesz z nami na tym świecie :D
Pt1 czyli stadium pierwsze
NO brak przerzutów do węzłów
M0 brak przerzutów odległych (płuca, i ogólnie organy)
S1 czyli markery były podwyższone.
Jak wyszły markery przed wycięciem i teraz po bo to jest bardzo ważne, czy w przypadku czystego TK bedzie jakieś dodatkowe leczenie czy nie. Ale spokojnie jesteś w bardzo dobrej sytuacji do pełnego wyleczenia. A Moskwie że już to nastało z chwilą wycięcia guza ale to się okaże po tomografii. Tak jądra jest jednym z 3 najlepiej wyleczalnych nowotwór złośliwych także będzie wszystko GiT
Kevin1301
 
Posty: 170
Rejestracja: 03 Kwi 2023, 07:45

Re: Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Postprzez tomowen » 13 Lut 2025, 00:01

Twoja sytuacja jest dobra, jeśli nie bardzo dobra. Nie pal mostów, dalej odkładaj na emeryturę /
długo tutaj jeszcze będziesz
tomowen
 
Posty: 42
Rejestracja: 05 Cze 2024, 20:41

Re: Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Postprzez Taonga » 13 Lut 2025, 01:01

Dziękuję serdecznie za odzew. Szczerze mówiąc jestem mocno zdziwiony. Przeczytałem, że rak zarodkowy to jeden z najbardziej agresywnych i przerzutowych raków jądra, wiec byłem przygotowany na najgorsze. Chciałbym jeszcze dopytać jak rozumieć ten zapis pT2 Nx Mx LVI1 R0 ?
Taonga
 
Posty: 16
Rejestracja: 12 Lut 2025, 21:58

Re: Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Postprzez miszcz » 13 Lut 2025, 11:43

Wszystko będzie wiadomo dopiero po wyniku tomografii komputerowej. Poproś onkologa o szybki termin i żeby zaznaczył, że potrzebny jest szybki opis. Jak już wiesz, rak zarodkowy to agresywne utkanie. Rozmiar guza jest średni, masz angioniwazję (pt2), więc nawet, jeśli tomografia wyjdzie czysta bez przerzutów, zalecałbym chemioterapię uzupełniającą (1xBEP), aby zlikwidować ewentualne mikroprzerzuty niewidoczne w badaniach obrazowych i mieć z tym spokój na dobre.

Na razie za wcześnie na otwieranie szampana, ale chemioterapia jest bardzo skuteczna i ludzie wychodzili z bardzo ciężkich przypadków (przerzuty do płuc), żyją wiele lat po chorobie, więc nie ma co też panikować na zapas.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Postprzez Taonga » 13 Lut 2025, 12:42

Dziękuję wszystkim za pomoc. Pozdrawiam i życzę zdrowia.
Taonga
 
Posty: 16
Rejestracja: 12 Lut 2025, 21:58

Re: Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Postprzez CRS » 13 Lut 2025, 13:04

Taonga napisał(a):Chciałbym jeszcze dopytać jak rozumieć ten zapis pT2 Nx Mx LVI1 R0 ?


https://www.onkonet.pl/dp_klasyfikacja_ ... a_zaaw.php

https://uroweb.org/guidelines/testicula ... on-systems

W raku jądra, ze względu na skuteczne leczenie, nie ma IV stopnia zaawansowania nowotworu.
LVI (Lymphovascular invasion) - naciekanie naczyń krwionośnych i/lub limfatycznych. U Ciebie jest "1" czyli występuje naciekanie.
R0 - margines wycięcia guza. "0" oznacza, że doszczętnie wycięto guza.
CRS
 
Posty: 238
Rejestracja: 20 Maj 2022, 10:28

Re: Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Postprzez Uroboros » 13 Lut 2025, 13:43

Masz agresywne ale podatne na chemię utkanie. Generalnie to tak jak ja też 35 lat i też 16 stycznia. Trzeba zrobić tk ale pewnie chemia będzie, ale jest ona skuteczna. W ostatnim czasie sporo było opisów raków zarodkowych nawet rozsianych i wszystkie dobrze się skończyły.
Uroboros
 
Posty: 173
Rejestracja: 23 Lut 2023, 15:48

Re: Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Postprzez Taonga » 13 Lut 2025, 20:54

Czy 1bep zazwyczaj kończy się utratą włosów? Tego obawiam się najmocniej. Jeszcze włosy na głowie to pół biedy, ale ciężko wyobrazić mi sobie funkcjonowanie bez brwi..to jest wiadomość, która trochę mnie zdołowała. Jak to jest z tą chemioterapią? Czy będę musiał spędzić 5 dni w szpitalu? Czy ogólnie na ten moment można już coś powiedzieć w tym temacie?
Taonga
 
Posty: 16
Rejestracja: 12 Lut 2025, 21:58

Re: Rak zarodkowy JP. W jakiej sytuacji się znalazłem?

Postprzez miszcz » 13 Lut 2025, 21:50

U mnie brwi nie wyleciały. 5 dni w szpitalu, potem dwa razy fojazd na krótkie dolewki. Włosy szybko odrastają, nie ma tragedii.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość

cron