NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Postprzez pawjus » 05 Kwi 2012, 11:58

witam a jeszcze mam pytanie co do zabiegu. To lekarze mnie będą cewnikowac przed zabiegiem usunięcia jądra ? czy jak to wszystko wygląda?
pawjus
 
Posty: 75
Rejestracja: 29 Mar 2012, 08:12
Miejscowość: NOWOGRÓD BOBARZAŃSKI/ ZIELONA GÓRA

Re: NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Postprzez pawjus » 05 Kwi 2012, 12:36

jeszcze jedno przyjaciele .... czy ktos słyszał o tym nowym ośrodku do chemioterapii w Karpaczu (dolnośląskie) chodzi mi tylko o samą chemie bo do warszawy mam sporo drogi jestem z pod Zielonej Góry ( odrazu zaznaczam że zielona góre mi odrazu odradzono bo tutaj w trakcie czy po chemioterapi pacjenci mają różne "poparzenia" wiec z zieloną górą dałem sobie spokój). Chodź po wszystkich wynikach itd bede jechał do warszawy na konsultacje, odwiedze tez wrocław aby sie skonsultowac z drugim lekarzem. Ewentualnie co sądzicie o chemioterapi w poznaniu lub we wrocławiu ? prosze o opinie. z góry wszystkim dziekuje.
pawjus
 
Posty: 75
Rejestracja: 29 Mar 2012, 08:12
Miejscowość: NOWOGRÓD BOBARZAŃSKI/ ZIELONA GÓRA

Re: NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Postprzez troll » 05 Kwi 2012, 13:04

Witaj,

Zwykle do zabiegu orchidektomii nie jest konieczne zakładanie cewnika do pęcherza moczowego. Markery należy oznaczyć po zabiegu, tydzień po zabiegu i np. przed wizytą u onkologa. We Wrocławiu z pełnym zaufaniem polecamy 4WSK i dra n. med. Grzegorza Świątoniowskiego. Wszelkie dane w naszej bazie wiedzy.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Postprzez arek » 06 Kwi 2012, 10:02

troll napisał(a):We Wrocławiu z pełnym zaufaniem polecamy 4WSK i dra n. med. Grzegorza Świątoniowskiego

Przyłączam się do opinii przedmówcy - z własnego 4-ro BEPowego doświadczenia :)
Jeśli chodzi o cewnik to miałem zakładany zarówno przy orchidektomii jak i RPLND. W obydwu przypadkach zakładany był już po znieczuleniu do zabiegu, więc nawet o tym nie wiesz. Nie jest to coś strasznego, a przy RPLND to byłem wdzięczny, że mi go założyli, bo nawet nie czułem, że mam założony, a nie trzeba było latać do WC co chwila. Wyjęcie go może do przyjemności nie należy, ale trwa ułamek sekundy i nie boli. Po prosu nie jest przyjemne.
Pozdrawiam!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Postprzez pawjus » 06 Kwi 2012, 11:14

witam a powiedzcie mi czy są tu może jakies osoby które są "wyleczone" z tej choroby ? szukam po internecie ludzi którzy pokonali tego raka ale mozna ich policzyc na palcach moze słabo szukam. Może wy jako eksperci/ lekarze możecie coś o tym powiedziec jak to jest z powrotem do zdrowia po tej chorobie. Mój lekarz urolog po pierwszym USG powiedział mi ze moje zycie bedzie wygladało nadal tak samo tylko ze bez jednego jadra, bede mógł miec dzieci itd itp ... ogólnie nie najgorsze były te barwy życia jak mówił. Po czytaniu różnych opinni przypadków itd itp po udziale w tym że forum i po "powiększeniu" swojej wiedzy na temat tego nowotworu moje nastawienie na wyzdrowienie bardzo podupadło...:/ chodź wiem ze powinienem byc inaczej nastawiony do tego, z większą nadzieją na zdrowie poprostu na pokonanie tej choroby. Ehh narazie czekam na zabieg jeszcze tylko 4 dni i będę po... dzień po wyjściu ze szpitala idę na TK brzucha i klatki piersiowej. Później czekanie na wynik badania histopatologicznego jądra( ktoś może powiedziec gdzie to badanie będzie robione? ile się czeka na wynik? (zabieg mam w Sulechowie okolice Zielonej Góry) gdzie moge dzwonic z zapytaniem kiedy będą wyniki tego badania ? czy to urolog mi dopiero poda gdzie mam dzwonic itd? wynik przychodzi do domu ?czy trzeba gdzieś go odebrac? z Góry dzięki wszystkim za odpowiedzi i za podtrzymywanie mnie tu w nadziei na wyzdrowienie. Chodź w zyciu prywatnym też mam ogromne w tym wsparcie ale jak to z moim charakterem wiecznie wszystko widze w czarnych scenariuszach....
pawjus
 
Posty: 75
Rejestracja: 29 Mar 2012, 08:12
Miejscowość: NOWOGRÓD BOBARZAŃSKI/ ZIELONA GÓRA

Re: NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Postprzez pawjus » 06 Kwi 2012, 11:19

i jeszcze jedno opiszcie mi może jak np wygląda proces chemioterapii np te 2 kursy BEP ? jak to wygląda z pobytem w szpitalu i jak z powrotami do domu ? raczej zdecyduje się na chemie we wrocławiu bo mam wsumie w jedną strone 170km a nie tak jak do warszawy prawie 600km w jedną strone. Jak to wygląda po chemioterapi ? powrót do sprawności? i wyglądu chodź to już mniej ważne najważniejsze abym wyzdrowial i to jest narazie priorytetem mojego leczenia aby wygrac z chorobą.
pawjus
 
Posty: 75
Rejestracja: 29 Mar 2012, 08:12
Miejscowość: NOWOGRÓD BOBARZAŃSKI/ ZIELONA GÓRA

Re: NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Postprzez arek » 06 Kwi 2012, 11:48

Witaj!
pawjus napisał(a):jak np wygląda proces chemioterapii np te 2 kursy BEP ? jak to wygląda z pobytem w szpitalu i jak z powrotami do domu ? raczej zdecyduje się na chemie we wrocławiu bo mam wsumie w jedną strone 170km a nie tak jak do warszawy prawie 600km w jedną strone. Jak to wygląda po chemioterapi ? powrót do sprawności?

Mieszkam stosunkowo niedaleko Ciebie. Do Wrocka ok 150 km. NA chemię przyjeżdżasz z rana (najlepiej ok. 8.00) Idziesz do głównej rejestracji. Dostajesz "papiery" na oddział, który jest w osobnym budynku. W rejestracji na oddziale jest Pani Gienia - przemiła starsza pielęgniarka, która spokojnie i cierpliwie (jak krowie na rowie) wszystko wyjaśni. Idziesz na badania krwi. Po około godzinie lekarze mają wyniki i zabierają się za badanie pacjentów, zostajesz przyjęty na oddział. Pod kroplówką leżysz różnie - zależy jak leci. Ja przeważnie ok 14-15 byłem po wszystkim. Wszyscy są na oddziale mili, grzeczni i cierpliwi - nie ukrywam, że to bardzo pomaga spokojnie przejść przez całą kurację. Wspierają cię i pomagają zwalczaj wszelkie kłopoty zdrowotne. Atmosfera jest naprawdę jak w domu.
Ja po kursach nie decydowałem się na samodzielny powrót do domu. Nie ukrywam, że po pierwszej pięciodniówce byłem bardzo osłabiony, ciężko mi się oddychało. Myślę, że mógłbym wracać, ale nie ryzykowałem.Wielokrotnie w drodze ze szpitala sam prowadziłem przez całą drogę i nie było z tym problemu. Jak już wcześniej chłopaki pisali - najważniejsze jest właściwe podejście :)
Wiem, że boisz się tego wszystkiego. Kiedy we wrześniu zaczynałem chemię to też się bałem.. Okazało się, że nie było wcale najgorzej. Jeśli chodzi o wymioty to zdarzyło się tylko dwa razy - i to tylko i wyłącznie z mojej winy. Nie czułem się najlepiej, pielęgniarki pytały czy nie chcę przeciwwymiotnych, a ja skutecznie odmawiałem bo... chciałem być twardy:) Powiedziałem sobie - obejdę się bez wspomagaczy - i niestety się nie udało. za głupotę trzeba płacić :) Leki przeciwwymiotne są podawane podczas chemioterapii każdego dnia oraz doraźnie w razie złego samopoczucia - nie ma z tym problemów.
Myślę, że trudno będzie Ci znaleźć na forum osobę, która jest "całkowicie" zdrowa - tj. co najmniej pięć lat od zachorowania nie ma nawrotu - ponieważ to forum jest stosunkowo młode, a osoby które pięć lat temu zachorowały - dziś już zapomniały o problemie:)
A sporo jest takich osób, które zakończyły chemioterapie i od kilku miesięcy mają spokój. Niektórzy zostali poddani RPLND (jak ja, Wojmon, Skrobidecha, Dawid - brat Danela, C62 itd itd) a niektórzy zakończyli leczenie na chemioterapii.
Więc głowa do góry, zapamiętaj moje słowa - nawet się nie spostrzeżesz jak będzie już po wszystkim! Idziemy w stronę całkowitego wyleczenia i tego się trzymamy. To jest realne i na wyciągnięcie ręki!
Pozdrawiam!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Postprzez pawjus » 06 Kwi 2012, 11:53

no ok mniej wiecej wiem o co chodzi tylko gubie się z tym czasem kursu tzn tymi 5 dniówkami. Ogólnie wiem ze jeden kurs trwa 21 dni. czyli przez pierwsze 5 dni leżysz w szpitalu tzw 5 dniówka ? a kiedy np jest możliwośc powrotu do domu na kilka dni w czasie trwania kursu ? i co z resztą dni tymi 16 ?
pawjus
 
Posty: 75
Rejestracja: 29 Mar 2012, 08:12
Miejscowość: NOWOGRÓD BOBARZAŃSKI/ ZIELONA GÓRA

Re: NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Postprzez arek » 06 Kwi 2012, 12:02

dni:
1-5 - leżysz na oddziale i podają Ci chemioterapię (Bleomycyna w pierwszy lub drugi dzień, we wszystkie dni Etopozyt i Cisplatyna)
8 - przyjeżdżasz z rana, robisz badania, podają Ci małą kroplóweczkę bleomycyny i wracasz do domu (koniec ok 12-13)
15 - jak w dniu 8.

21 - od początku - kolejność jw.
etc.
Zaleca się aby te 5 dni spędzić na oddziale. Słyszałem że niektórzy dojeżdżają codziennie, ale nie polecam. Myślę, że warto po chemii poleżeć poodpoczywać a nie tłuc się kilkaset kilometrów.
Hej
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: NA USG WYKRYTO GUZ JĄDRA PRAWEGO POMOCY...

Postprzez romi » 06 Kwi 2012, 12:37

Witaj
Masz przykłady zdrowych osób na forum. Wszyscy Ci u których nastąpiła stabilizacja są uznawani za zdrowych którzy podlegają obserwacji. Choroba nowotworowa jest uznawana za chorobę przewlekłą, ale nie znaczy to że przez cały czas kilku lat obserwacji pacjent jest chory.
Trzeba przyjąć dla własnej higieny psychicznej, że jest się zdrowym. Okresowym badaniom poddają się wszyscy ludzie, nawet Ci którzy nie są chorzy na raka. Twój urolog ma rację, Twoje życie nie zmieni się i tylko od Ciebie zależy jak ono będzie wyglądało. Faktem jest, że w najbliższym czasie wszystko co będziesz robił musi być podporządkowane Twojemu leczeniu, ale to są trzy najbliższe miesiące, później wszystko wróci do normy. Pamiętaj również że Twoje nastawienie psychiczne jest bardzo ważne dla powodzenia leczenia i co istotne dla Twojego otoczenia. Nie rób ze swojej choroby tragedii, bo Twoje szanse na wyzdrowienie są bliskie 100%.
Przyjmij, że to jest krótkotrwała niedogodność, którą należy pokonać. Dobrze jest mieć w tym okresie koło siebie bliską osobę, która pomoże i wesprze w trudniejszych momentach leczenia.
Jeśli chodzi o badanie histopatologiczne to badanie robione jest na miejscu jeśli szpital ma pracownię, a jeśli nie, to badania wykonywane są gdzie indziej. Na wyniki czeka się około trzech tygodni i odbierasz je tam gdzie miałeś zabieg.
Jeśli chodzi o chemioterapię to masz na forum opisy wielu ludzi. W skrócie, początek każdego kursu to 3 lub 5 dni w szpitalu, codziennie kilka godzin pod kroplówką. Później do domu i 8 i 15 dnia kursu dolewka bleomycyny (jeśli to kurs BEP) ambulatoryjnie. I tak powtarzane co 21 dni x ilość kursów. Jeśli zdecydujesz się dojeżdżać na leczenie to całość leczenia powinno być wykonane w jednym miejscu. Na zabiegi dobrze jest jechać z kimś kto pomoże w przypadku gorszego samopoczucia na które podczas chemioterapii trzeba się nastawić.
Opisy spodziewanych efektów ubocznych, odżywianie i życie w czasie leczenia było wiele razy opisywane na forum, możesz znaleźć dużo wskazówek w internecie. Reakcje na chemioterapię są bardzo indywidualne i nie ma jednej uniwersalnej recepty, To samo dotyczy czasu po. U jednych efekty uboczne utrzymują się dłużej u innych krócej, nie ma reguł.
A najważniejsze to mieć przeświadczenie nawet pewność, że będziesz zdrowym. Poza tym jest jeszcze rjforum, gdzie będziesz miał wsparcie i pomoc w trudnych chwilach.
Powodzenia
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron