1 marca przeszedłem zabieg hemikastracji jądra prawego.
Około 2 tygodni wcześniej zauważyłem zgrubienie w dolnym biegunie jądra (zaczęło mnie boleć), które po wykonaniu USG okazało się zmianą guzowatą o śr ok 1,5 - 2 cm o niejednorodnej echogeniczności, z drobnymi hypoechogenicznymi przestrzeniami.
Jądro lewe prawidłowe;
RTG przeglądowe brzucha i RTG klatki piersiowej - prawidłowe;
USG nerek - prawidłowe.
Przed zabiegiem markery:
AFP - 132 ng/ml (norma 1,09 - 8,04 ng/ml)
Beta HCG - 9,64 mlU/mL (norma 0,0 - 5,0)
Po przeprowadzeniu hemikastracji markety wynosiły:
w 5 dobie AFP - 48,71; Beta HCG - 1,2
w 10 dobie AFP 26,97; Beta HCG - 1,2
Wynik badania patomorfologicznego
Jądro rozcięte 4,5x2, 5x2,5cm, na przekroju w jednym z biegunów obecny guzek śr.max. 2cm, nieco pstry z drobną torbielą i brunatnymi ogniskami.
Rozpoznanie histopatologiczne:
Guzek: Teratocarcinoma partim necroticans
Jądro spoza guzka: status normalis
Osłonki: status normalis
Najądrze: status normalis
Powrózek nasienny-1: status normalis
To wszystko co na chwilę obecną wiem.
Lekarz urolog który mnie prowadził powiedział po zobaczeniu wyniku że trafiła mi się najlepsza opcja jaka mogła? ale nie wyjaśnił już dlaczego.
18 marca mam umówioną wizytę u onkologa i dlatego chciałbym się dowiedzieć co może mnie czekać. Jakie badania musiałbym jeszcze zrobić (TK?), zastanawiam się też czy nie zrobić jeszcze badania markerów przed wizytą u onkologa (zwłaszcza AFP, bo HCG jest w normie).
Z góry dziękuję za jakiekolwiek informację.
Pozdrawiam

