Trollu boję się tylko, że powtórzy się u mnie przygoda Arka, a nie chciałbym przez to przechodzić

26.03 miałem zabieg, markery przed zabiegiem AFP, LDH w normie, B-HCG 11,77 (norma do 2)
23.04 markery:
LDH 367 (norma 240-480)
B-HCG 0,1 (norma do 2) Przez miesiąc spadło z 11,77 do 0,1
AFP 2,36 (norma 0,00 - 5,8)
04.05 marker B-HCG 0,1 (norma do 2), pozostałych markerów nie zrobiłem bo to było przy okazji badania poziomu kreatyniny przed TK (Kreatynina 99,0 - norma 62-106)
Konsultowałem telefonicznie przed chwilą wyniki TK z radiologiem, który robił mi kilkakrotnie USG jąder przed zabiegiem i powiedział, że:
węzeł chłonny paraaortalny lewy na poziomie nadnercza 16x6 cm budzi podejrzenie i żebym podjechał to zrobi mi USG i postara się go obejrzeć. Natomiast drugi węzeł chłonny na wysokości bieguna dolnego nerki 8x5 mm jest w normie ponieważ węzły powyżej 1cm budzą niepokój. W piątek jadę na USG.
Mam następujące pytania:
1. czy fakt powiększonego węzła chłonnego po stronie usuniętego jądra nie skłania do myślenia o przerzucie ?
2. czy przy węźle chłonnym 16x6mm i zastosowaniu chemii mam się nastawiać na RPLND ??
3, Badanie histopatologiczne wykazało Seminoma, pT1 Czy przypadkiem przy czystej postaci Seminoma marker B-HCG nie powinien być w normie? (u mnie 11,77 przed zabiegiem)
dziękuję i pozdrawiam
