Witaj,
1.po co chemia jak i tak potem wycinaja te wezly,mogli je usunac bez chemi i byloby OK?chyba
Chemioterapia jest leczeniem systemowym, niszczy więc komórki nowotworowe w całym organizmie, działa na organizm ogólnie, może niszczyć mikroprzerzuty niewidoczne w badaniach obrazowych ale będące świetnym miejscem dla rozrostu nowego guza (np. w płucach). Poza tym (a może przede wszystkim) chemioterapia przygotowuje do zabiegu, zmniejszając masę guza ułatwia pracę chirurgowi (nierzadko w ogóle ją umożliwia, gdy przed chemioterapią występowały liczne ogniska nowotworu czy nowotwór naciekał ważne rejony) a w niektórych przypadkach nawet pozwala odstąpić od operacji (remisja całkowita). Chemioterapia jest najważniejszą metodą leczenia nowotworów jądra. No i w końcu operacja nie jest możliwa, gdy markery nie uległy stabilizacji.
2.jak dlugo czlowiek dochodzi do siebie po takiej chyba skomplikowanej operacji?
Zależy jak do niej podejdzie

Są chorzy, którzy się ze sobą cackają, nie pionizują i nie rehabilitują odpowiednio wcześnie po operacji co potem przynosi wiele złego. Są też chorzy, którzy jak najszybciej po operacji chcą wstać, zrobić pierwsze kroki co sprawia, że powrót do w miarę normalnego życia to kwestia miesiąca czasu (lub nawet mniej) a całkiem normalnego funkcjonowania już nawet po pół roku od zabiegu.
Pozdrawiam