siedemnastolatek i rak jądra

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: siedemnastolatek i rak jądra

Postprzez thinkpositive » 28 Lip 2012, 17:59

troll napisał(a):Wg badania h-p jest to pT1.


Trollu,

Tak kwoli ścisłości czy guz nie jest pT2? (invasion vasorum)
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: siedemnastolatek i rak jądra

Postprzez troll » 29 Lip 2012, 15:15

Prawda athinkpositive :)
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: siedemnastolatek i rak jądra

Postprzez sara » 29 Lip 2012, 16:57

Witam.
W Warszawie byliśmy 25.07.2012 syn miał zrobioną tomografie komputerową i pobraną krew ,rozmawiałam też z dr.Sarosiekiem.Miałam nadzieje że jeżeli wszystkie wyniki będą w porządku to syn będzie mógł zostać pod obserwacją.Teraz przeczytałam że guz w klasyfikacji to pT2 czyli leczenie ;chemioterapia uzupełniająca (2 cykle według schematu BEP)-alternatywa RPLND.Więc obserwacja jest wykluczona,chemia obowiązkowa.Proszę napisać jeżeli się mylę.
Pan doktor przesłał nam wyniki ;
AFP -2,24 ng/ml (min.1,09 max 8,04)
Beta-HCG-1,20 mIU/ml
LDH-138,95 U/I(min.91max180)
marker AFP przed operacją-wynosił 1,86 ng/ml,po operacji; 1,54 ng/ml, teraz jak widać jest wyższy nie wiem co to może oznaczać.
POZDRAWIAM.
sara
 
Posty: 9
Rejestracja: 18 Lip 2012, 08:39

Re: siedemnastolatek i rak jądra

Postprzez romi » 29 Lip 2012, 18:06

Takie zmiany mogą być fizjologiczne, wszystko w granicach normy. Jeśli masz, to podaj wyniki tomografii, w opisie będzie więcej informacji i wtedy mając komplet badań można określić stopień zaawansowania i dalsze postępowanie.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: siedemnastolatek i rak jądra

Postprzez sara » 09 Sie 2012, 16:23

Witam.

Wyniki TK.
Badanie TK klp,jamy brzusznej i miednicy wykonane po kontraście,pierwszorazowe.Stan po hemikastracji lewostronnej z powodu ca.-płuca bez zmian ogniskowych,-bez powiększonych węzłów chłonnych klp.-jamy opłucnowe bez płynu,-wątroba,pęcherzyk żółciowy ,nerki,nadnercza,trzustka,śledziona prawidłowe,bez zmian ogniskowych,-pojedynczy powiększony do 13mm węzeł chłonny w okolicy krętniczo-kątniczej,poza tym bez patologicznie powiększonych węzłów chłonnych;pojedyncze węzły chłonne pachwinowe lewe do 8mm w osi krótkiej oraz pojedyncze 5-6mm w osi krótkiej węzły chłonne wzdłuż końcowego odcinka aorty,EL.kostne bez zmian ogniskowych.

Dalsze postępowanie to kontrolna tomografia za 8 tygodni,markery za miesiąc.
sara
 
Posty: 9
Rejestracja: 18 Lip 2012, 08:39

Re: siedemnastolatek i rak jądra

Postprzez romi » 09 Sie 2012, 21:09

No i na razie obserwacja, i tak ma zostać.
Powodzenia
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: siedemnastolatek i rak jądra

Postprzez thinkpositive » 09 Sie 2012, 22:09

Wg mnie ta obserwacja nie jest taka oczywista...ale onkolog jest doświadczony i to on ma wszystkie informacje więc ciężko się spierać...

Zakładając, że węzeł 13mm jest OK to mamy nadal nienasieniaka o zaawansowaniu 1B, który przy utkaniu Carcinoma Embryonale i dość dużej średnicy guza porównując do całego jądra przemawia raczej za 2 kursami chemioterapii wg. BEP.

Pamiętajmy, że przy tym zaawansowaniu:
Przy obserwacji prawdopodobieństwo wznowy to około 50%.
Przy 2 kursach BEP prawdopodobieństwo wznowy to < 3%.

Chyba, że coś mi umknęło (?)
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: siedemnastolatek i rak jądra

Postprzez romi » 10 Sie 2012, 00:01

Leczenie można wdrożyć zawsze, stąd taka intensywna kontrola i wtedy będzie skuteczne. Może się okazać, że leczenie byłoby dmuchaniem na zimne, bo mimo wszystko nic się z tego nie rozwinie. Myślę, że decyzja jest słuszna, kiedyś już ten temat był poruszany. Węzeł 13mm mieści się w granicach obserwacji.
A w ogóle trzeba być dobrej myśli.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: siedemnastolatek i rak jądra

Postprzez thinkpositive » 10 Sie 2012, 10:46

W chemoterapii adjuwantowej praktycznie nigdy nie dowiemy się czy było to dmuchanie na zimne czy nie...

Po prostu ciekawi mnie dlaczego postępowanie jest inne niż w przypadku moim jak również innych ludzi, których poznałem w szpitalu oraz z tego forum z takim samym zaawansowaniem(szczególnie, że byłem też u onkologa zajmującego się synem Sary i u mnie zalecił 2xBEP).

...i tu nie chodzi o bycie dobrej myśli, bo nie ma nic wspólnego z wyborem najlepszej procedury leczenia, a wskazane jest zawsze(!)...
2011 - nienasieniak, IB, 2xBEP, Mazowiecki Szpital Onkologiczny we Wieliszewie
Awatar użytkownika
thinkpositive
Przyjaciel Forum
 
Posty: 200
Rejestracja: 21 Paź 2011, 09:51

Re: siedemnastolatek i rak jądra

Postprzez romi » 10 Sie 2012, 11:24

Wszystko się zmienia, inne może być teraz podejście do podobnego przypadku niż było kilka lat temu. Onkologia jest taką dziedziną medycyny która nieustannie się rozwija.
Tak jak napisał Troll w swoim poście
viewtopic.php?f=9&t=252&p=5548#p5548
Lekarz nie jest wyrobnikiem, ale w pewnym sensie artystą i w tym co robi musi mieć intuicję co jest dla pacjenta dobre. I tu może być odpowiedź na Twoje pytanie dlaczego u Ciebie było inaczej.
A bycie dobrej myśli dotyczy również zaufania do lekarza, a co za tym idzie do wybranej przez niego procedury leczenia. Równie ważne jak samo leczenie są również oddziaływania pozamedyczne na pacjenta, jak wsparcie psychiczne, bezpośrednia pomoc itd. Wszystkie te działania składają się na skuteczność całego procesu leczenia, a szczególnie dotyczy to leczenia nowotworów.
Może nie mam racji, oceniam to niejako z boku, bo to nie mnie spotkała ta choroba tylko mojego syna. Ty oceniasz to, jeśli tak można powiedzieć, jako "bezpośredni uczestnik wydarzeń". Natomiast wszyscy których to dotknęło pośrednio czy bezpośrednio oceniamy to równie emocjonalnie.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 0 gości