Nasieniak a ginekomastia

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Nasieniak a ginekomastia

Postprzez Valderin » 08 Wrz 2012, 18:43

Witam,
Przebieg mojego przypadku opisałem w temacie Seminoma testis pT2NxMx - Prośba o poradę.
W chwili obecnej trapi mnie guzek pod brodawką piersiową. Na trzy dwa dni przed orchidektomią pobolewały mnie dwie brodawki. Ból obu brodawek utrzymywał się do około 1 -1,5 m-c po zabiegu.
Po tym okresie boli mnie tylko brodawka po tej stronie gdzie była wykonana orchidektomia.
Guzek pod brodawką jest płaski i jego wielkość ogranicza się do średnicy brodawki. Po zabiegu orchidektomii jestem już 9 tygodni. Czy ktoś z obecnych na forum również miał problem z guzkiem pod brodawką piersiową? Lekarz prowadzący sugeruje, że jest to prawdopodobnie wpływ choroby i ustąpi z czasem ( hormony muszą się wyregulować) może to czasami potrwać nawet do 3 ?mc licząc od zabiegu. Odnośnie wyżej opisanej dolegliwości mam pytanie. Czy ktoś z obecnych na forum miał podobny przypadek z takim rodzajem guzka? Czy ten objaw ustąpił samoistnie? Czytałem, że w niektórych przypadkach guzek zanika ? wchłania się, lecz w niektórych przypadkach jest wymagana interwencja chirurga ? usunięcia guzka operacyjnie.
Bardzo proszę o opinie jak to wyglądało w Waszym przypadku.

Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
Valderin
 
Posty: 14
Rejestracja: 20 Lip 2012, 16:24

Re: Nasieniak a ginekomastia

Postprzez troll » 08 Wrz 2012, 20:26

Witaj,

Jakie miałeś markery?

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Nasieniak a ginekomastia

Postprzez Valderin » 09 Wrz 2012, 11:41

Witam,

Markery przed zabiegiem ( z 14.06.2012 zabieg 01.07.2012) wykonane w Centralnym Laboratorium Klinicznym Gdańsk
LDH 179 U/L wartość referencyjna ( 125 ? 220)
AFP 3,80 IU/ml wartość referencyjna (<11,6)
Beta ? HCG 3,3

Markery po zabiegu (z 23.07.2012) wykonane w WCO Gdańsk
LDH 171 U/L norma ( 135- 225)
Alfa-fetoproteina (AFP) 3,650 IU/ml norma (0- 5,8)
Beta ? HCG < 0,100 mlU/ml norma (0,000 -2,600)

W poniedziałek szukam prywatnego USG bo w WCO termin dopiero na styczeń 2013

Pozdrawiam
Valderin
 
Posty: 14
Rejestracja: 20 Lip 2012, 16:24

Re: Nasieniak a ginekomastia

Postprzez troll » 09 Wrz 2012, 12:00

Witaj,

Dobrze, żebyś zrobił USG bo markery na pewno nie miały wpływu na wystąpienie ginekomastii. Zobaczymy co się tam dzieje.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Nasieniak a ginekomastia

Postprzez Valderin » 11 Wrz 2012, 12:26

Witam,

Jestem już po badaniu USG. Opis zawiera następującą treść: Zabrodawkowo po stronie prawej widoczna jest tkanka gruczołowa o wym. 34x13 mm bez zmian ogniskowych. Zabrodawkowo po stronie lewej bez zmian. Doły pachowe wolne.
Ginekomastia prawostronna.

Jutro odbieram wyniki z poziomu testosteronu i prolaktyny ? tak na wszelki wypadek zrobiłem badanie w dniu dzisiejszym. Może to rzuci więcej światła na sytuację. Lekarz wykonujący badanie USG twierdzi, że jest to prawdopodobnie zaburzenie hormonów i może być spowodowane usunięciem jądra. Nie ma konieczności usuwania operacyjnego tej tkanki ? powinna się wchłonąć sama, lecz trudno określić ile czasu to zajmie.
Zobaczę jutro, co pokażą badania hormonów. Całe szczęście, że przed usunięciem jądra zrobiłem poziom testosteronu będzie z czym porównać.

Pozdrawiam
Valderin
 
Posty: 14
Rejestracja: 20 Lip 2012, 16:24

Re: Nasieniak a ginekomastia

Postprzez m9nika » 16 Maj 2013, 09:14

Witam
Valderin napisał(a): Nie ma konieczności usuwania operacyjnego tej tkanki ? powinna się wchłonąć sama, lecz trudno określić ile czasu to zajmie.

Czy się wchłonęła?
Jakie leki przyjmujesz?
A tak w ogóle co u Ciebie słychać?
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Nasieniak a ginekomastia

Postprzez 21tehace21 » 16 Maj 2013, 19:51

Nie wiem czy teraz ma to jeszcze jakies znaczenie, ale dodam że miałem identyczną sytuacje tzn po skonczeniu chemi i po RPLND zaczął mnie boleć prawy sutek i było pod nim zgrubienie, troche bolało przy dotyku, i utrzymywało sie tak przez pare tygodni i potem samoistnie sie wchloneło i od razu zrobiło sie identyczne na lewym sutku i to samo, bylo przez pare tygodni i potem znikło, gdy powiedziałem o tym dr. Skonecznej to tylko powiedziała ze to nic złego i żebym sie nie przejmował, nawet mi nie tłumaczyła od czego to jest.
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Nasieniak a ginekomastia

Postprzez m9nika » 19 Maj 2013, 22:49

Witam
21tehace21 napisał(a):po skonczeniu chemi i po RPLND zaczął mnie boleć prawy sutek i było pod nim zgrubienie, troche bolało przy dotyku, i utrzymywało sie tak przez pare tygodni

Dzięki za odpowiedź :)
Mojego męża nic nie boli, ma w/g endokrynologa większe piersi niż powinien mieć i ma podejrzenie ginekomastii. W sumie USG wykaże co to może być. A ja podpytuje tak na zaś ;)
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości

cron