Witajcie drodzy forumowicze

Czas na kilka słów co u nas słychać !!! Po zakończeniu leczenia w październiku wszystko wróciło do normy, zdrowie dopisywało, łapaliśmy się na tym, że na zapytanie "jak mąż się czuje" zapominaliśmy, że coś było nie tak

Nasz spokój zmącił wynik tomografu wykonany w marcu - zmiana w śródpiersiu??? Po rozmowie z dr Sarosiekiem wykonaliśmy badanie PET - CT, potem skierowanie na Otwock i zalecenie biopsji. Po wstępnych badaniach męża zakwalifikowali do usunięcia zmiany w całości - bez biopsji. Emocje targały nami okropnie...
Mieliśmy wieeeelkie szczęście - wycięta zmiana to grasica, bez śladu nowotworu!!! Uffff.... a nie dawano nam zbytniej nadzieii na pozytywne wieści!! Dziś mąż dochodzi do siebie po ciężkiej operacji, ale najważniejsze, że już wszystko dobrze
Życzymy wszystkim zdrowia i dużo słońca na co dzień

Trollu, wielkie dzięki za wsparcie
