Witam,
A oto moja historia
20.01.11 - USG Jadro prawe 39x21mm guzowato zmienione ze zwapieniami o 3-4mm i patologicznym unaczynieniem
Zyly powrozkow nie stwierdza sie. Niewielki wodniak jadra prawego. Pozostale struktury worka mosznoweg USG bez zmian
Powiekszonych ani zmienionych wezlow chlonnych pachwinowych nie stwierdza sie
Polecialem do urologa zlecil markery LDH - 316 (240-480), B-HCG - 1,4 (<2), AFP - 8,9 (0-8)
26.01.2010 - Zabieg intra (rewisja moszny - wejscie poprzez rozciecie moszny). Pobranie wycinkow do badania his-pat.
Poniewaz badanie his=pat srodoperacyjne nie dalo potwierdzenia co do zlosliwosci nowotworu jadro pozostawiono.
16.02.11 - Badanie His-Pat - seminoma testis z masywnym odczynem ziarniakowatym. Immunofenotyp CD117+, CD30-
18.02.11 - KT brzucha i miednicy. Watroba jednorodna bez zmian ogniskowych. Drogi zolciowe niepowiekszone
Trzustka niepowiekszona jednorodnie ulega wzmocnieniu kontrastowemu. Nadnercza prawidlowe. Nerki bez cech zastoju
prawidlowo ulegaja wzmocnieniu kontrastowemu. Moczowody waskie. Pecherz moczowy czesciowo wypelniony gladki.
Sledziona jednorodna. W przestrzeni zaotrzewnowej na wysokosci trzonow L2-L3 pomiedzy zyla glowna dolna a aorta
widoczny pojedynczy wezel chlonny 26x11mm (o zachowanych proporcjach). Pozostala grupa wezlow chlonnych jamy brzusznej
i miednicy niepowiekszone. Uwidocznione elementy ukladu kostnego bez zmian w strukturze.
25.02.11 - Orchidectomia (z powrozkiem) - przez kanal pachwinowy
07.03.11 - wynik his-pat. Wymiary jadra 4,5x4,5x2,5 cm. Powrozek nasienny o dlugosci 7,5 cm. Na przekroju jadro
o wymiarach 3,8x2,6x2,2 cm w czesci o zatartym rysunku i bialawym litym rozrostem nowotworowym. Najadrze makroskopowo
bez zmian. Oslonki bialawe nienacieczone.
Ocena mikroskopowa. jadron z najadrzem I-III-seminoma testis max. diam ok 1cm. Odmiana z towarzyszacym odczynem
ziarniakowatym oraz obszarami rozleglej kolagenizacji. Ponadto w sasiedztwie utkania nowotworowego pozostalosci krwiaka
w stanie organizacji, ogniskowa resorbcja i bliznowacenie. Nowotwor nie nacieka oslonek jadra. Najadrze wolne
od utkania nowotworowego. W pozostalym na obwodzie miazszu jadra cechy azoospermii i zaniku. Powrozek nasienny -
utkanie nowotworowe nieobecne.
14.03.11 - markery LDH - 319 (240-480), B-HCG < 0,1 (<2,00), AFP - 7,38 (<7.00)
no i finalnie zostalem skierowany na oddzial chemioterapii
gdzie zrobiono ponownie KT oraz postawiono diagnoze oraz program leczenia:
AFPc - 6,28 (0-5,8), LDH - 340 (240-480), HCGc 0,1 (0-2), KT - W prawym placie watroby w s.5 mozliwosc drobnej torbielki
wlk 5mm, Pozostale narzady jamy brzusznej w normie. Miedzy CVI a aorta pojedynczy owalny obszar hipodensyjny wlk
10x6mm - wezel chlonny? Poza tym Wezly okoloaortalne niepowiekszone. W widocznym zakresie pluca bez zmian ogniskowch
W miednicy zmian patologicznych i powiekszonych wezlow chlonnych nie wykazano. Pecherz moczowy cienkoscienny bez zmian
ogniskowych. Kosci w badanym zakresie bez cech meta.EPIKRYZA na podstawie badan obrazowych okreslono stopien zaawansowania
T1N1M0, CS IIA,zakwalifikowano do leczenia wg schematu BEP.
O ile wiem co znaczy T1N1MO to nie moge znalezc wyjasnienia skrotu CS IIA moze ktos z Was go rozszyfruje?
Uff sporo pisaniny
Po konsultacji z onkologami, urologami sytuacja nie jest podobno zla.
Zadziwiajace dla kazdego bylo jedynie ze pierwsza operacja nie skonczyla sie od razu wycieciem jadra oraz ze byla
robiona przez moszne. Podobno ten fakt znacznie zwieksza ryzyko przerzutow.
Ponadto w porownaniu pierwszego i drugiego badania KT w drugim pojawilo sie cos na watrobie a wezel chlonny ktory
byl juz powiekszony nagle dwukrotnie sie zmniejszyl bez stosowania zadnego leczenia (z wyjatkiem orchidectomii)
W dodatku zastanawiam sie czy 4ro sesyjne leczenie schematem BEP jest najbardziej szczesliwym rozwiazaniem
w koncu nowotwor jest w dosc wczesny stadium rozwoju a wezel chlonny podobno nie koniecznie musi byc przerzutem.
No wlasnie czy po zakoneniu leczenia wezel chlonny powinien zniknac? A co jesli nie jest powiekszony z powodu nowotworu?
Jesli nie zniknie czy bedzie to wtedy dowodem na nie dzialajace leczenie czy na to ze nie jest to nowotwor?
Troche duzo tych ale.
Ja sie oddalem w rece Onkologii Bydgoskiej. Z tego co czytam lub slysze ma dobre opinie wiec mam nadzieje ze wiedza co robia.
Jak myslicie czy leczenie jest odpowiednie do stanu zaawansowania mojego raka?
Bede wdzieczny za jakiekolwiek sugestie
Pozdrawiam
Marcin

