Witam serdecznie. Forum śledzę, pierwszy raz piszę.
Mam mieć 4 kursy BEP. Jeden za mną, a drugi właśnie leci. Po pierwszym kursie przez tydzień czułem się fatalnie - żadnych wymiotów i nudności, ale okropne rozbicie, brak apetytu i problemy ze snem.
W kalendarzu zobaczyłem, że po ostatnim kursie ten tydzień rozbicia kończy się 26 grudnia, więc na wigilię będę się źle czuł.
Stąd pomysł by przyśpieszyć ostatni kurs o 3 dni i na wigilię być ok. Lekarz powiedział, że zobaczy co da się zrobić.
A jaka jest Wasza opinia, czy to w niczym nie przeszkadza?

