rak jądra mojego męża

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez m9nika » 08 Lis 2012, 09:44

Witam,
Jeśli termin do pani dr Skoneczna będzie odległy to jeszcze możecie się udać do CO-I w Warszawie.
figaro napisał(a):Trzeba zadzwonić pod nr (22) 546-22-22 - jest to telefoniczna rejestracja wizyt - i poprosić o zapisanie do gabinetu nr 106, 6 lub 15, najlepiej do 106. Terminy nie są długie (w obrębie 1 tygodnia), w razie czego koniecznie powiedzieć, że sprawa jest pilna i chodzi o nowotwór jądra. W dniu wyznaczonej wizyty zgłosić się do CO-I, ul. Roentgena 5 (wejście E - rejestracja chorych pierwszorazowych), mieć ze sobą dowód osobisty i dowód aktualnego ubezpieczenia. Po zarejestrowaniu pójść do umówionego gabinetu, mieć ze sobą ksero dotychczasowej dokumentacji.

Pozdrawiam i powodzenia.
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 08 Lis 2012, 11:35

co to znaczy do pokoju 106 może zna ktoś nazwisko lekarza
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez romi » 08 Lis 2012, 12:23

Procedura przyjmowania pacjentów w CO-I jest taka, że w tym samym gabinecie w różnych dniach przyjmują różni lekarze. Zawsze są to lekarze specjaliści z kliniki nowotworów układu moczowego. Jeśli są jakieś wątpliwości to wtedy konsultują z innymi lekarzami w klinice. Niezależnie na kogo traficie na pewno otrzymacie wiarygodną informację i badanie, także bez stresu. Wszyscy którzy byli w CO-I przeszli przez tą samą procedurę. Informacja od Figaro, to informacja z "pierwszej ręki". Proszę się do niej zastosować, wszystko będzie dobrze.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 08 Lis 2012, 12:52

wynik z usg wątroby który mąż powiedział mi przez telefon - wątroba jak najbardziej w porządku bez zmian najprawdopodobniej ta zmiana 13mm to jakis mały stan zapalny który już nawet się zmniejszył nic złego nie ma w całej jamie brzusznej węzły nie powiekszone
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez romi » 08 Lis 2012, 13:50

Nic, tylko się cieszyć.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 08 Lis 2012, 14:41

od rana siedzę na telefonie i próbuję zapisać się do pani dr Skonecznej a tu dzieki uprzejmości kilku osób i w szczególności Pani doktor udał się nam zapisać do pani doktor na jutro do Otwocka coś wspaniałego
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez troll » 09 Lis 2012, 11:54

Daj znać, co ustaliliście ;)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 09 Lis 2012, 21:32

Już jesteśmy w domu po długiej podróży do Otwocka
Pani doktor po wnikliwym przeanalizowaniu wyników i całej historii choroby wraz z ponownym odczytaniem tomografii powiedziała, że to stadium IA i wyjaśniła, że mamy 15% na powrót choroby analizując całe za i przeciw oraz biorąc pod uwagę wiek męża i wpływ karboplatyny na jego przyszłe zdrowie podjeliśmy decyzję o ścisłej obserwacji męża z czego tak bardzo się cieszymy
mam jednak do Ciebie Trollu pytanie, które cały czas mnie nurtuje. Weźmy pod uwagę to, że człowiek jest tylko człowiekiem i zawsze może się pomylić np przy diagnozowaniu nacieku na naczynia itp. czy jeśli jednak u męża wystąpiłby stopień IB to czy nasza obecna decyzja co do obserwacji jest słuszna i czy w stadium IB karboplatyna byłaby lepszym rozwiązaniem
Zadałabym to pytanie Pani doktor ale w tym całym zamieszaniu o to nie spytałam proszę o jakąś podpowiedź ( czytałam całość najnowszych doniesień NCCN i z tego wynika, że obserwacja w obu przypadkach IA i IB jest słuszna? czy się nie mylę? )
dodam, że mąż jest bardzo, bardzo pozytywnie nastawiony i silny psychicznie, a więc nie boi się panicznie czekania.
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez edyta12345 » 10 Lis 2012, 14:28

okazuje się jeszcze jedna rzecz mąż miał zrobioną TK klatki i brzucha ale nie miał tk miednicy!! czy jest to aż taki istotne pani doktor mówi, że skoro we czwartek miał usg i tam węzły nie są powiększone to to wystarczy i należy zrobić tk w grudniu tak dla pewności
ale ja się zastanawiam czy to nie będzie za późno bo wtedy jak coś no na karbo nie będzie się kwalifikował tylko na BEP więc poradźcie mi proszę czy usg wystarczy czy jednak je jeszcze w tym tygodniu zrobić dla świętego spokoju
proszę odpiszcie jeszcze na wcześniejszy post
edyta12345
 
Posty: 63
Rejestracja: 06 Lis 2012, 00:05

Re: rak jądra mojego męża

Postprzez m9nika » 10 Lis 2012, 15:17

Witaj,
romi napisał(a): Tutaj znajdziesz informacje o wpływie napromieniowania http://www.rjforum.pl/viewtopic.php?f=8&t=250&p=4850#p4850
Pamiętaj o wyborze mniejszego zła.

Pamiętajcie by pilnować na co skierowanie jest wystawione.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość