Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez Liviel » 18 Mar 2011, 12:57

Lekarz na oddziale powiedział, że markery zrobimy za dwa tygodnie od operacji bo tyle się podobno rozpadają w organizmie. Dwa tygodnie minął we wtorek w przyszłym tygodniu, więc na pewno każą nam zrobić te markery we środę lub we czwartek.

Chciałam zapytać jak wygląda taka chemia. Jakie są jej skutki uboczne. Mąż ma astmę czy chemia może zagrozić jego życiu ? Czy w ogóle taka chemia jest groźna dla życia? Czy mamy powodu do niepokoju jeśli to taki rodzaj raka? Czy mąż jest w dobrej grupie rokowniczej? Czy będzie zdrowy ?
Liviel
 
Posty: 23
Rejestracja: 27 Lut 2011, 11:30

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez troll » 18 Mar 2011, 13:25

Witam,

Grupę prognostyczną można można ustalić dopiero po oznaczeniu wartości markerów po zabiegu. Jakie było AFP na początku, bo informacja, że powyżej 1000 IU/L niewiele mówi (może to być zarówno 1005 jak i np 25000, proszę o uściślenie tej informacji). Odnośnie współistniejącej astmy oskrzelowej w zależności od tego, jak bardzo jest ona nasilona (czy daje się kontrolować za pomocą leków, jeśli tak to jakie dawki są do tego konieczne) tak istnieje wskazanie, żeby zmienić program BEP na EP i w drugim wypadku podać 4 kursy programu EP. Poza tym chemioterapia u astmatyków nie niesie za sobą większych zagrożeń niż u osób nigdy nie chorujących na astmę - więc spokojnie.
BHCG powinno się unormować w 2 tygodnie po zabiegu, AFP w miesiąc po zabiegu zgodnie z ich czasami półrozpadu.

Nieco o skutkach ubocznych chemioterapii tutaj:
http://rjforum.pl/viewtopic.php?f=6&t=9

Ogółem rokowanie wygląda całkiem dobrze, nowotwór wykryty u męża to tak na prawdę trzy rodzaje utkania, wszystkie złośliwe, jednak znakomicie poddające się chemioterapii. Ostateczne uściślenie wszystkiego po wykonaniu markerów.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez Liviel » 18 Mar 2011, 13:39

AFP 1000
BHCG 4365
LDG 604

Takie wyniki były przed operacji.
Liviel
 
Posty: 23
Rejestracja: 27 Lut 2011, 11:30

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez Liviel » 03 Kwi 2011, 15:13

Witam
8 marca mąż miał ta operację. Czyli jesteśmy jakieś 25 dni po zabiegu, czyli jakieś trzy i pół tygodnia. Rana ładnie się goi, pod i nad raną jest mała opuchlizna, ale urolog na kontroli zbadał i stwierdził, że jest ok. Zrobiliśmy wyniki markerów.

Poprzednie wyniki sprzed operacji to:
AFP 1000
BHCG 4365
LDH 640

Wyniki sprzed 3 dni:
AFP 136,6
BHCG 3,23
AFP 412

Chciałam zapytać, czy ten rozpad jest prawidłowy? Czy to, że AFP nie jest jeszcze w normie świadczy o tym, że mąż dalej ma raka i coś gdzieś krąży w organizmie? Mamy się niepokoić?
Wizytę u onkologa mamy 14 kwietnia dopiero, nie dało się nic wcześniej! Czy nie jest to za późno? Czy mamy iść prywatnie aby przyspieszyć procedury?

Co to jest rodzaj IS po operacji? Czy mój mąż to ma?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Liviel
 
Posty: 23
Rejestracja: 27 Lut 2011, 11:30

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez troll » 03 Kwi 2011, 22:36

Witam,

Tak na prawdę nie wiemy, jaki był poziom AFP przed zabiegiem (informacja, że było to >1000 IU/L jest niekompletna). Prawdopodobnie taki wynik AFP świadczy o tym, że w organizmie Twojego męża wciąż toczy się proces nowotworowy i niezbędne będzie leczenie uzupełniające ale tą informację należy oczywiście potwierdzić.
Stadium IS można rozpoznać w momencie, gdy poziom markerów nowotworowych jest wciąż powyżej normy (po usunięciu jądra) a w badaniach obrazowych RTG, TK nie stwierdza się zmian mogących odpowiadać przerzutom. Rozpoznanie takiego stadium zaawansowania klinicznego jest wskazaniem do chemioterapii - 3 kursy BEP.
Myślę, że 11 dni to nie jest strasznie długi okres oczekiwania na wizytę u onkologa. Powinniście potwierdzić wyniki biologicznych markerów nowotworowych za kilka dni i jeśli będą one wciąż tak wysokie należy liczyć się z koniecznością chemioterapii.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez skrobidecha » 04 Kwi 2011, 20:57

witaj liviel
ja jestem po 1 cyklu chemioterapi bep.nie jest naprawde zle.zadnych mdłosci jak narazie niemam i mam nadzieje ze tak zostanie.jedyne co miałem to na poczatku pare dni czkawka wieczorem i nie za mile odbijanie sie dosc kwasne.poza tym apetyt mam normalnie.nastawilem sie ogolnie na masakre ale naprawde jak narazie to praktycznie zadnych wiekszych zmian poza drobnymi problemami z zoladkiem.musicie sie bojowo nastawic bo to bardzo pomaga i nie ma opcji by bylo zle-MUSI BYC DOBRZE I TAK TEZ BEDZIE.ja sam kiedys pod pojeciem chemioterapii wyobrazalem sobie jakies masakryczne cuda ale naprawde nie jest zle.normalnie sie funkcjomuje praktycznie tylko moze troszke bardziej taki zmeczonym sie jest i lekko bola kosci-taj kak podczas grypy ale u mnie naprawde w minimalnym stopniu.moja chemioterapia trwa 3-4 godzin i wracam do domu.dostaje kilka kroplówek lezac spokojnie na luzeczku z laptopem wiec luzik.nac naprawde sie nie dzieje podczas podawania chemii.włosy jeszcze mam ale juz praktycznie trzymaja sie na ostatnim włosku wiec lekko chwytajac wyciagam kepki ale juz czas sie ich pozbyc bo zaczyna juz to byc nie za fajne jak zaczyna ich byc tu i tam coraz wiecej
bedzie dobrze naprawde.
skrobidecha
 
Posty: 101
Rejestracja: 17 Mar 2011, 19:15

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez Liviel » 04 Kwi 2011, 23:31

Miałam nadzieję, że mąż już praktycznie jest zdrowy a chemia to będzie dla spokoju, żeby nie było nawrotów. Czy możliwe jest aby w ciągu tych dni od operacji powstały przeżuty? Czy skoro AFP było 136,6 to rokowania są dużo gorsze?
Bardzo się przestraszyłam tym co Pan pisze. :cry: :cry:
Liviel
 
Posty: 23
Rejestracja: 27 Lut 2011, 11:30

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez troll » 05 Kwi 2011, 00:11

Witam,

Musimy przede wszystkim przekonać się czy poziom AFP jest stały/rośnie czy jednak jeszcze maleje. Dla przykładu wyjściowe AFP wynoszące 1000 IU/L (tysiąc) unormuje się po miesiącu od usunięciu wszystkich ognisk nowotworowych, z kolei takie, wynoszące np. 8000 IU/L (8 tysięcy) unormuje się dopiero po 1,5 miesiąca itd. Nie znamy wyjściowego poziomu AFP, więc nie wiemy tak na prawdę czy wynik "stoi" w miejscu, czy może wciąż spada - konieczne powtórzenie badania.
Natomiast fakt najważniejszy - nie ma powodu do strachu, paniki, itd. Wielu chorych, szczególnie tych z bardziej zaawansowaną chorobą wymaga dalszego leczenia systemowego - czasami kończy się na samym programie BEP, niektórzy chorzy natomiast otrzymują także programy 2 i kolejnych linii i wciąż mają szanse na wyzdrowienie! Jakkolwiek nowotwory jądra za sprawą postępu jaki dokonał się w przeciągu ostatnich 30 lat (wyleczalność wzrosła z 5-10% do nawet 95% !!) zasłużyły sobie na miano "wysokowyleczalnych" tak należy pamiętać, że wciąż jest to nowotwór, niekiedy zbudowany z bardzo złośliwych komponent i wciąż jest to choroba trudna w leczeniu, nie do końca przez naukę zrozumiana i wyjaśniona. Za to podejście do tego nowotworu z respektem acz pełnią wiary w zdobycze współczesnej onkologii pozwoli Wam przetrwać ewentualne leczenie i iść jak najlepszą ścieżką do pełnego wyleczenia. Warunkiem jest opieka doświadczonego onkologa i oczywiście poddanie się niezbędnej terapii.
Rokowanie w przypadku stadium IS zwykle jest wciąż bardzo dobre.

W tym momencie przede wszystkim kontrola AFP oraz konsultacja onkologiczna.
Czekam na wiadomości.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez skrobidecha » 05 Kwi 2011, 20:12

witaj liviel
no ja powiem szczeze ze od czasu usuniecia jadra do czasu podania chemii to markery pogorszyly sie o 100% ale spokojnie.powiem szczeze ze po 1 kursie chemioterapii to naprawde czuje sie dobrze-duzo lepiej niz przed chemia.czuc naprawde ze ona dziala.przestał mnie bolec brzuch i plecy od powiekszonych wezłow chlonnych.nie biore juz dawno nic przeciwbulowego.naprawde nie jest tak tragicznie.ja bynajmniej normalnie funkcjonuje no tylko tyle ze czlowiek troszke predzej sie meczy bo jest osłabiony.wszystkie badania bede robił po 2 cyklu chemi wiec za ok 3 tyg i bedzie dokladnie wiadomo co i jak.ja jestem dobrej mysli.
skrobidecha
 
Posty: 101
Rejestracja: 17 Mar 2011, 19:15

Re: Diagnoza - guz jądra - posze o pomoc

Postprzez Liviel » 28 Kwi 2011, 19:07

Witam
Dawno mnie nie było, bo czekaliśmy na chemię. Dzisiaj 28 kwietnia maż pojechał na chemię do szpitala.
Po operacji usunięcia miał lekki stan zapalny doleczał się w domu. Teraz wszystko jest w porządku. Brał 3 tygodnie antybiotyki.
Zrobiono mu wszystkie wyniki badań. Markery wszystkie w normie (AFP, BHCG i LDH), morfologia w normie, tylko próby wątrobowe ma 45 i 47, dzisiaj nie wiadomo czemu miał 37,5 stopni gorączki i ciśnienie 140 na 87. Nie wiem czy był zestresowany. Mąż ma astmę i alergię czy podwyższone lekko próby i ten stan podgorączkowy może być przyczyną alergii? Dodam, że gorączka była mierzona w uchu. Podobno odejmuje się ileś kresek i wychodzi na 37. Żółtaczki B i C wyszły mu ujemne.
Nie wiem dlaczego tak wyszło. Jutro jeszcze przed podaniem chemii będzie miał robiona powtórną tomografię jamy brzusznej i klatki piersiowej. Czy jeśli 4 tygodnie temu tomografia jamy brzusznej i miednicy i RTG klatki piersiowej wyszły czysto to mogą pojawić się przerzuty? Jeśli chodzi o płuca. Miał w szpitalu robione RTG klatki piersiowej i wyszła czysto teraz będzie tomografia czy jest możliwe, aby wyszły jakieś zmiany nowotworowe?
Bardzo się martwię.

Aha. Chemie będzie miał 2 albo 3 pięciodniowe. Nie wiem czy to dobrze czy źle. lekarze tak zadecydowali.
Liviel
 
Posty: 23
Rejestracja: 27 Lut 2011, 11:30

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości

cron