Carcinoma embryonale

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez troll » 30 Lis 2012, 00:41

Witaj,

Za każdym razem masz obrazy z płyty. Niemierzalność wg kryteriów RECIST nie oznacza, że są one niemierzalne w ogóle :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: figaro ESMO

Postprzez m9nika » 30 Lis 2012, 09:52

Ja również przyłączam się do gratulacji i życzę dalszych sukcesów!.
Oby takich lekarzy jak Pan było w śród nas coraz więcej :D
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez Sanchez » 01 Gru 2012, 23:08

A "korzystniej" dla dalszego leczenia jest mieć kilkadziesiąt małych guzków w płucach czy dwa ale duże?
Sanchez
 
Posty: 69
Rejestracja: 22 Lis 2012, 13:50

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez Sanchez » 03 Gru 2012, 16:34

Witam. Właśnie leżę w Poznaniu w WCO na oddziale chemioterapii. Miałem dzisiaj dostać pierwszą chemię ale okazało się, że do końca nie mam wyleczonej zakrzepicy. Mam jakiś zator w żyle głównej dolnej. Wyszło to przy robieniu USG. I teraz jutro rano moja chemioterapeutka będzie się konsultować z chirurgiem naczyniowym co dalej robić, a takze bede mial tez dodatkowe badanie krwi. Moje pytanie brzmi jakie mam opcje? Bo moja lekarka nic nie chciała powiedzieć przed konsultacją z chirurgiem naczyniowym. Czy jak mam ten zator to może być podana chemia? Czy to kategorycznie odpada? Nie ukrywam, że nastawiłem się już psychicznie do tej chemii i nie chciałbym czekać ani jednego dni dłużej. Tym bardziej , że wiąże się to z dłuższym pobytem w szpitalu co źle działa na moją psychikę. Proszę o szybką odpowiedź. Dziękuje.
Sanchez
 
Posty: 69
Rejestracja: 22 Lis 2012, 13:50

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez troll » 03 Gru 2012, 22:12

Witaj,

Przemieszczenie się zakrzepu prowadzące do zamknięcia światła dużego naczynia może być bardzo tragiczne w skutkach dlatego uważam postępowanie Twojej pani doktor za racjonalne i poparte wynikami badań. W Twojej sprawie musi wypowiedzieć się specjalista chirurg naczyniowy, który zdecyduje, czy zakrzep, który zdiagnozowano w USG nie będzie stanowił przeszkody do leczenia chemicznego. Program BEP to nie jest "lekka" chemioterapia i wszelkie wątpliwości muszą być rozwiane przed jej rozpoczęciem.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez Sanchez » 05 Gru 2012, 14:18

Chirurg naczyniowy zalecił żeby podleczyć mnie jeszcze 2-3 dni maksymalna dawką heparyny ktorą dostaję w zastrzykach w brzuch 2 razy dziennie rano i wieczorem. Moja chemioterapeutka mowi ze boi się mi podać teraz chemie bo mam zatorowosc plucna w dolnej cześci prawego płuca i zakrzepice w dolnej zyle glownej. Gdyby mi podali chemie a ten skrzep by sie oderwal to mowili ze moze sie dostac do pluc lub serca a wtedy szybki zgon. Leze teraz bezczynnie w szpitalu i czekam na podanie chemii. Nie wiem co mam robić Zgodnie z palnem dzisiaj juz bym mial 3 dzien 5-dniowego cyklu BEPu. Chemiczka powiedziala mi jeszcze ze kusi ja opcja podania mi chemi przez jeden dzien w normalnej dawce a potem krotka przerwa jedno lub dwu dniowa i dalej chemia. Co o tym sadza forumowi eksperci jak Troll lub figaro? Bardzo prosze o pomoc. Dziekuje i pozdrawiam.
Sanchez
 
Posty: 69
Rejestracja: 22 Lis 2012, 13:50

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez figaro » 05 Gru 2012, 14:36

Hej,
Pozwól, że odpowiem jutro lub dziś wieczorem, bo muszę się wczytać w temat od początku.
Figaro.
Awatar użytkownika
figaro
Ekspert
 
Posty: 99
Rejestracja: 20 Sty 2011, 22:04
Miejscowość: Warszawa

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez Sanchez » 05 Gru 2012, 15:20

figaro napisał(a):Hej,
Pozwól, że odpowiem jutro lub dziś wieczorem, bo muszę się wczytać w temat od początku.
Figaro.

Dobrze. Czekam na odpowiedź. Dziękuje.
Sanchez
 
Posty: 69
Rejestracja: 22 Lis 2012, 13:50

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez figaro » 05 Gru 2012, 15:55

Witam,
Sytuacja jest rzeczywiście trudna.

1. Leczenie zakrzepicy u chorych z nowotworami wygląda tak: heparyna w pełnej dawce leczniczej (np. enoksaparyna 1 mg/kg co 12 h) przez miesiąc, a następnie przez kolejnych 5 miesięcy 75-80% tej dawki. Jeżeli jest to pierwszy epizod zakrzepicy i nowotwór jest w remisji, to leczenie przeciwzakrzepowe można zakończyć. Jeśli to nawrót zakrzepicy lub chory pozostaje nadal z czynnym nowotworem, to należy rozważyć leczenie dożywotnio. Niektórzy podają, że fakt wystąpienia zatorowości płucnej też jest wskazaniem do dożywotniego stosowania dawki profilaktycznej.
Doustne leki przeciwkrzepliwe (np. acenokumarol), bardzo często stosowane u chorych bez nowotoworu, u chorych onkologicznych są gorszą opcją niż heparyny drobnocząsteczkowe. Wykazano, że podczas stosowania leków doustnych jest większe ryzyko zarówno nawrotu zakrzepicy jak i poważnego krwawienia.
Leczenie zabiegowe w postaci usunięcia już powstałych zakrzepów (tzw. embolektomia) jest wskazane w przypadku masywnej zatorowości płucnej (przebiegającej ze wstrząsem) lub w masywnej zakrzepicy żył miednicy, zagrażającej amputacją kończyn. Można wstawić do żyły głównej dolnej tzw. filtr Greenfielda - taki koszyczek, który ma blokować przepływ oderwanych skrzeplin w kierunku płuc, czyli powstawaniu zatorowości płucnej (którą i tak już masz). Ostatnio rola filtrów jakby maleje. Podstawą jest leczenie farmakologiczne heparynami.

2. Czynniki sprzyjające zakrzepicy to zarówno nowotwór lub jego nawrót, jak i chemioterapia (nieco częściej niż inne cytostatyki zakrzepicę może powodować cis-platyna), a także uwalnianie substancji sprzyjających wykrzepianiu z rozpadających się komórek nowotworowych. I teraz NAJWAŻNIEJSZE: musisz mieć świadomość, że zarówno choroba jak i jej leczenie mogą (oczywiście nie muszą) nasilić zmiany zakrzepowe, powiększyć zatorowość płucną i spowodować poważne komplikacje, niestety również zgon. Na całe szczęście jesteś już jakiś czas leczony przeciwkrzepliwie (obliczyłem pi razy oko z wpisów na początku tego tematu, że heparynę otrzymujesz już jakieś 3 tygodnie?). Z jednej strony leczenie nowotworu (chemioterapia) to główna metoda wyeliminowania podstawowej przyczyny Twojej zakrzepicy (nowotworu), ale jednocześnie sama może spowodować dalsze powikłania zakrzepowo-zatorowe!

3. Nie ma chyba innej opcji, jak rozpoczęcie chemioterapii, bo duże zaawansowanie choroby nie pozwala, żeby zanadto z nią czekać. Pamiętaj tylko, że niestety jest dużo możliwości powikłań: dorzut zatorowości płucnej, krwawienie, małopłytkowość po chemioterapii (wtedy ogromne ryzyko krwawienia w trakcie podawania heparyny i z kolei duże ryzyko dalszej zakrzepicy przy odstawieniu heparyny z powodu małopłytkowości; poza tym heparyna sama z siebie może powodować małopłytkowość). Taka sytuacja przypomina trochę chodzenie po wąskiej równoważni - możesz niestety spaść, na każdą stronę, ale możesz też szczęśliwie dojść do końca. Jeżeli nie zaczniemy iść, to na pewno nie znajdziemy się na drugim, bezpiecznym końcu.

4. Zakrzepica i zatorowość płucna w rozsianych nowotworach wcale nie sa takie rzadkie. Mieliśmy też w KNUM kilku pacjentów ze spektakularnymi zatorowościami lub np. ze skrzepliną balotującą w sercu - chyba w większości przypadków skończyło się dobrze.

5. W dalszej kolejności można by się zastanowić, czy nie masz też jakichś wrodzonych predyspozycji do wykrzepiania - biorąc pod uwagę zajęcie tak dużej ilości żył - ale to temat na po chth.

Krótko mówiąc, byłbym za rozpoczęciem chemioterapii. Podkreślam jednak, że zwłaszcza w takich sytuacjach bardzo istotna jest ocena pacjenta przez lekarza, który go widzi i bada. Konsultacja chirurga naczyniowego była bardzo dobrym pomysłem. Zrozum mnie dobrze, nie napiszę, że zaczęcie chth dziś będzie prawidłowe, a czekanie 3 dni błędne, bo nie w tym rzecz. Chciałbym, żebyś złapał główną ideę, że trzeba rozpocząć chth SZYBKO. Wersja 1 dzień z chemią, 2 dni przerwy, potem dalej, jakby mniej do mnie przemawia :-)
Jak mówiła moja była kierowniczka specjalizacji, nie jest problemem przeprowadzenie przez chemioterapię pacjenta "zdrowego" - wystarczy umieć obliczyć powierzchnię ciała i rozpisać odpowiednie dawki. Przeprowadzenie chorego powikłanego bywa niekiedy bardzo trudne. Albo unikniesz dalszych groźnych powikłań, albo wręcz przeciwnie. W leczeniu radykalnym nie można się zastanawiać zbyt długo.
Czekam niecierpliwie na dalsze wiadomości, trzymam kciuki.
Figaro.
Awatar użytkownika
figaro
Ekspert
 
Posty: 99
Rejestracja: 20 Sty 2011, 22:04
Miejscowość: Warszawa

Re: Carcinoma embryonale

Postprzez figaro » 05 Gru 2012, 16:40

Już po wciśnięciu "wyślij" zobaczyłem nieścisłość w moim poprzednim poście. W pkt. 1 napisałem o usuwaniu materiału zatorowego (embolektomii). Powinienem był wcześniej napisać o trombolizie (czyli leczeniu farmakologicznym "rozpuszczającym" skrzepliny w przypadku masywnej zatorowości płucnej lub masywnej zakrzepicy miedniczej i udowej). Heparyna zapobiega bowiem powstawaniu nowych skrzeplin. Tromboliza jest obarczona dużym ryzykiem krwawienia. Jeśli nie przynosi efektu lub jest przeciwwskazana, wtedy można wykonać embolektomię płucną (usunięcie chirurgiczne skrzeplin z tętnic płucnych). Jak się łatwo domyslić, wszystkie te metody leczenia są obarczone dużym ryzykiem powikłań.
Figaro.
Awatar użytkownika
figaro
Ekspert
 
Posty: 99
Rejestracja: 20 Sty 2011, 22:04
Miejscowość: Warszawa

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości

cron