Guz jądra - droga przez mgłę

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Laili » 24 Gru 2012, 02:07

Miło i tak świątecznie się zrobiło, ale zapytam, jakie skutki może pociągnąć pominięcie 3 podania bleomycyny w pierwszym kursie?
Serdecznie pozdrawiam
Laili
Przyjaciel Forum
 
Posty: 327
Rejestracja: 04 Gru 2012, 02:14

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez romi » 24 Gru 2012, 10:13

Witaj
Zmniejszenie skuteczności leczenia to oczywiste, ale na ile, to trudno odpowiedzieć. Porównaniem może być przerwa w przyjmowaniu antybiotyku podczas choroby, lub nie przyjęcie wszystkich należnych dawek. Może nastąpić nawrót choroby, czy wytworzenie oporności na ten antybiotyk. To samo dotyczy chemioterapii która polega na przyjmowaniu ściśle określonych dawek leków, dających największy efekt terapeutyczny jeśli śą przyjmowane w ściśle określonych terminach. Leczenie raka jądra jest prowadzone z intencją wyleczenia i dlatego dawki leków są maksymalnie możliwe tolerowane przez organizm. Toksyczność tego leczenia jest duża, dzięki temu skuteczność również jest duża. Pominięcie dawki zmniejsza toksyczność, ale również zmniejsza skuteczność.
viewtopic.php?f=9&t=181&hilit=piotrek&start=80#p3594
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Laili » 24 Gru 2012, 12:39

Bardzo dziękuję za odpowiedź, tak też sądziłam, pewnie też nie ma badań w tym aspekcie,... zastanawiam się co zrobić w naszym przypadku, czy zostawić to tak jak jest, czy zacząć walkę z procedurami. Rozumiem, że lekarze też muszą mieć margines do pomyłki, ale czy nie zostawiają sobie zbyt komfortowego :?:
Pozdrawiam i pogodnych świąt, romi, Jeszcze raz dziękuję
Serdecznie pozdrawiam
Laili
Przyjaciel Forum
 
Posty: 327
Rejestracja: 04 Gru 2012, 02:14

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez romi » 24 Gru 2012, 15:08

Jak najszybciej przyjąć tą zaległą dawkę bleomycyny gdyby było powiedzmy dwa dni opóźnienia to byłoby pewnie ok.Teraz to już "po ptokach" bo święta, a później zaczniecie kolejny kurs. Miejmy nadzieje, że ominięcie tej jednej dawki nie spowoduje pogorszenia jakości leczenia.
Życzę wszystkiego dobrego.
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Laili » 25 Gru 2012, 23:39

Dziękuję za odpowiedź, na bleomycynę nie m szans, jutro jedziemy do Bydgoszczy i od 27 rozpoczyna się nowy kurs.
Pozostaje tylko być dobrej myśli.

Pozdrawiam serdecznie
Serdecznie pozdrawiam
Laili
Przyjaciel Forum
 
Posty: 327
Rejestracja: 04 Gru 2012, 02:14

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 27 Gru 2012, 14:39

Witam,

niestety mam kolejny problem. (chyba) Dzisiaj przyjęli mnie na oddział i chcą mi podawać chemię - 2-gi kurs. Teoretycznie termin rozpoczęcia 2-go kursu wypada na 28-go czyli jutro. Rzekomo brak miejsc na oddziale. Jest sens z tym walczyć, czy rozpoczęcie drugiego kursu dzień wcześniej nie ma większego znaczenia?

z pozdrowieniami
Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez romi » 27 Gru 2012, 15:49

Witam
Nie ma sensu "kopać się z koniem". I tak pewnie nic się nie wywalczy. Dzień wcześniej to nie problem. A jak morfologia? Czy od podania ostatniej dawki neupogenu minęło 24 godziny?
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 27 Gru 2012, 17:34

Witam,

ostatnia dawka zarzio była we wtorek, więc 24 godziny dawno już minęły. Co do morfologii to wiem tylko tyle, że bez problemów wystarczyło do przyjęcia na oddział na drugi kurs. Wyników jako takich nie dostałem do ręki. Trochę mnie to irytuje. Może coś będzie na karcie wypisu ze szpitala. Mam też potwierdzenie, że przy wypisie otrzymam receptę na G-CSF.

Nie podoba mi się jednak co innego. Dzisiaj podczas rozmowy z lekarzem usłyszałem, że czekają mnie w sumie 4-ry kursy BEP. Według ustaleń z lekarzem, który przyjmował mnie na oddział, i z którym ustalaliśmy strategię leczenia była mowa, że będą 3 kursy BEP, kontrolna TK i ewentualnie dalsze decyzje. Więc WTF? :evil: Wygląda to tak, że przychodzi się do szpitala, przypisują Cię do jakiegoś lekarza, który może modyfikować leczenie wg własnego widzimisię. W dodatku wygląda na to, że nie mam lekarza, który od początku do końca prowadziłby leczenie i czuł się za to odpowiedzialny. Wspomniałem o problemach z podaniem bleomycyny a lekarz stwierdził, że o podaniu leku decyduje lekarz w ambulatorium i on jest za to odpowiedzialny. Czyli odpowiedzialność jest rozmyta czyli niczyja. :evil:

W związku z tym mam pytanie jak to wygląda w innych ośrodkach? (szczególnie tych oznaczanych jako polecane) Tak samo czy inaczej? A jeśli jest tam lekarz prowadzący to czy można się do niego zwracać w przypadku problemów takich jak odmowa podania bleomycyny w ambulatorium? I czy ewentualnie mam szansę na przeniesienie się do innego ośrodka z zachowaniem cyklu leczenia czyli bez robienia przerwy pomiędzy/w trakcie kursów chemioterapii?

z pozdrowieniami
Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez m9nika » 27 Gru 2012, 19:53

Witam
Simon napisał(a):W związku z tym mam pytanie jak to wygląda w innych ośrodkach? (szczególnie tych oznaczanych jako polecane) Tak samo czy inaczej? A jeśli jest tam lekarz prowadzący to czy można się do niego zwracać w przypadku problemów takich jak odmowa podania bleomycyny w ambulatorium? I czy ewentualnie mam szansę na przeniesienie się do innego ośrodka z zachowaniem cyklu leczenia czyli bez robienia przerwy pomiędzy/w trakcie kursów chemioterapii?

Czytając twój opis to tak samo wygląda w COZL. Mąż jak przyszedł na drugi kurs to inny lekarz się nim opiekował, a po zakończonym leczeniu i kontrolach w przychodni lekarz zmieniał się dwa razy (w tym każdy ma inne zdanie na temat leczenia) i będzie się zmieniał jak się ostatnio dowiedzieliśmy. I mnie również się to nie podobało i nie podoba.
Dlatego tak duży nacisk jest na to by leczyć się w ośrodkach referencyjnych.
Masz prawo do konsultowania swojego leczenie w innym ośrodku lub jego zmianę. Jak to jest w praktyce już w trakcie cyklu to nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć. Może koledzy więcej poradzą.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 27 Gru 2012, 21:15

Witam,

dzięki za informacje Monika. Aż tak źle nie jest, żebym musiał zmieniać ośrodek w trakcie trwania kursu. Jak na razie chemia jest podawana zgodnie z harmonogramem i zgodnie z moimi założeniami (pomijając tę nieszczęsną wlewkę bleomycyny) Jeśli już to raczej myślę, żeby zmienić ośrodek od kolejnego kursu.

Btw dzisiaj w sumie doszło do awantury z powodu tego przesunięcia i to z udziałem ordynatora oddziału chemioterapii CO w Bydgoszczy, który moim zdaniem zachował się w sposób ordynarny i arogancki. Wszedł do sali chorych, nakrzyczał na mnie, że chemia musi być podana dzisiaj i wypisują mnie w poniedziałek po czym wyszedł z sali nie słuchając w ogóle co mam do powiedzenia. To było o 14-tej, teraz jest godzina 20:15 i nie dostałem jeszcze kroplówki z cisplatyną. Podobno jest w trakcie przygotowania w aptece szpitalnej... No to już się domyślam jak będą te kroplówki ustawiane...

z pozdrowieniami
Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 1 gość