Guz jądra - droga przez mgłę

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez romi » 27 Gru 2012, 22:03

Witaj
W CO-I jest podobnie, w trakcie leczenia mogą zmieniać się lekarze, ale nie ma tak, że każdy ma inne zdanie, co więcej zawsze można zwrócić się do dowolnego lekarza który akurat jest obecny. W CO-I bleomycyna podawana jest na oddziale, a lekarzem kierującym jest zawsze ktoś z kliniki także również nie ma problemów.
Jeśli chodzi o ilość kursów to proponuję konsultację np. w CO-I i wtedy będziesz wiedział jak powinno wyglądać leczenie, trzy czy cztery kursy.
Wszystkie wyniki są na wypisie ze szpitala.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 27 Gru 2012, 22:34

Witam,

rozumiem, że CO-I to ośrodek w Gliwicach? Naprostuj mnie jeśli nie. To już dla mnie trochę daleko, ale jeśli będzie trzeba to się tam kopsnę. Z "zielonych" ośrodków pod względem odległości i możliwości dojazdu najłatwiej mi się dostać do Wrocławia. Ciekaw jest więc opinii osób, które leczyły się w 4. Wojskowym Szpitalu Klinicznym u dr Świątoniowskiego.

Dzisiaj wyjaśniła się też sprawa różnicy utkania guzów usuniętych z jądra i płuca. Ponowne badanie histopatologiczne wykazało, że w guzie z jądra jest pewien procent utkania raka zarodkowego. A więc wiadomo skąd się wzięły przerzuty. Przykro tylko, że pierwsze badanie zostało skopane i przez to została postawiona błędna diagnoza i wdrożone nieprawidłowe leczenie (radioterapia) Podejrzewam, że gdyby w pierwszym badaniu hist-pat była informacja o raku zarodkowym to nawet w ZCO nikt by już nie próbował kombinować z radioterapią, tylko od razu dostałbym schemat BEP na chemioterapii. Czy przy prawidłowo wykonanym badaniu hist-pat może się zdarzyć, że dodatkowe utkanie nie zostanie wykryte czy raczej jest to przykład jakiegoś rażącego błędu? Nie wiem jeszcze jaki był procent utkania zarodkowego - dokładny wynik dostanę na wypisie. Ale zastanawiam się co mogę z tym zrobić? Nie zależy mi na tym, żeby wyciągać jakieś niesamowite konsekwencje, ale wypadało by chyba, żeby ktoś się tutaj przynajmniej wytłumaczył. Dobrze myślę?

Btw. 21:20 właśnie podali mi cisplatynę.

z pozdrowieniami
Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez romi » 27 Gru 2012, 23:28

Witam
Pisząc CO-I myślałem o Warszawie, ale Wrocław i dr Świątoniowski to również dobry wybór. Na pewno znajdzie się ktoś, kto więcej powie o 4WSK np. Arek.
Powodzenia dzisiaj i w najbliższych dniach
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 27 Gru 2012, 23:54

Siedzę pod kroplówką i przeglądam właśnie wpisy dotyczące 4WSK we Wrocławiu. Wszystkie są jak najbardziej za tyle, że dotyczą zwykle poradni. Z drugiej strony mogę chyba uznać, że skoro nie ma negatywnych opinii (bo te się jednak łatwiej i częściej pisze) to znaczy, że wszystko jest Ok.

z pozdrowieniami Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez troll » 28 Gru 2012, 08:59

Witaj,

Zawsze, gdybyś potrzebował konsultacji w CO-I w Warszawie czy 4WSK we Wrocławiu daj znać. Bardzo prawdopodobne, że będziemy w stanie pomóc.
Niestety chyba Bydgoszcz musi zostać jednoznacznie dodana do czerwonych ośrodków bo to co czytam przechodzi moje najśmielsze fantazje...
Gdybyś chciał się konsultować w jednym z ośrodków referencyjnych - daj znać.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 28 Gru 2012, 09:55

Witam,

w CO Bydgoszcz jest ok pod względem terminów, krótkie terminy badań, krótki czas oczekiwania na wizyty, szybko biorą na oddział. Dlatego w sumie wybrałem ten ośrodek, bo przynajmniej nie musiałem oczekiwać jak w ZCO 6 tygodni na TK z wynikami. Poza tym jest już gorzej. Problem polega na tym, że właściwie nikt tu nie prowadzi leczenia całościowo. Co wizyta rozmawiam z kimś innym, kto tłumaczy mi, że nie może brać odpowiedzialności za czynności prowadzone przez poprzedników.

Obecnie właściwie jestem zdecydowany na konsultację (a nawet na przeniesienie leczenia np. od kolejnego kursu albo wlewki bleomycyny jeśli była by taka możliwość) w 4.WSK we Wrocławiu. Z racji obowiązków służbowych często bywam na Śląsku albo Dolnym Śląsku i w takiej sytuacji łatwo mi dojechać do Wrocławia a nawet po zakończeniu leczenia będę tam się musiał stawiać na kontrole.

Mam tylko problem z terminem. Obecnie po przesunięciu kursu o jeden dzień wcześniej wlewki bleomycyny wypadają w czwartki, a w tym właśnie dniu konsultacje w poradni ma dr. Świątoniowski. Po wizycie w ambulatorium mogę spróbować dojechać do Wrocławia ale w najlepszym razie będę na 16:30 a i to gnając na złamanie karku. Jeśli była by możliwość spotkania na pierwszą konsultację (nawet prywatnie i odpłatnie) w innym dniu, to chętnie spróbuję. Jeśli nie ma takiej możliwości, to mogę nawet przyjechać w czwartek, a na bleomycynę pojadę do Bydgoszczy np. dzień później. No chyba, że na podstawie karty leczenia szpitalnego z Bydgoszczy będą mogli mi podać bleomycynę we Wrocławiu.

Btw dzisiaj przyszedł ordynator oddziału i przeprosił za wczorajsze zachowanie. :) Nie zmienia to jednak faktu, że na oddziale czy z poziomu poradni przebiegu leczenia w sumie nikt nie kontroluje poza ekspertami z tutejszego forum a to nie tak powinno wyglądać.

z pozdrowieniami
Simon
Ostatnio edytowany przez Simon, 28 Gru 2012, 10:21, edytowano w sumie 1 raz
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez czarli » 28 Gru 2012, 10:11

Hej!

Dziwna ta Bydgoszcz! Jak ja się przyjmowałem to ziomek mi mówi, że dwa kursy BEP. Jak się przyjąłem to nagle zrobił się VIP, a następnym razem ordynatorka mówi, że jednak powinien być BEP albo EP i daję PET.
Istne szaleństwo.

pozdrawiam
czarli
 
Posty: 200
Rejestracja: 01 Paź 2011, 13:39

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 28 Gru 2012, 10:28

Tak przypominam sobie. Czytałem Twój wątek przed wyjazdem na pierwszy kurs chemii do Bydgoszczy i trochę mi ciśnienie skoczyło. Tylko Ty byłeś na okologii klinicznej a ja na chemioterapii - jedno piętro, dwa różne oddziały. W sumie jadąc tam pod wpływem lektury Twojego wątku nastawiłem się na ostrą walkę, jakby mi VIPa chcieli dać. Ale lekarz na wejściu od razu zaproponował 3xBEP i TK w celu sprawdzenia postępów leczenia. Czyli generalnie to co zalecił mi zdalnie Troll. I myślałem, że będzie ok, a tu problem z wlewką bleomycyny, a teraz jakieś wymysły, że może 4xBEP. I to z tego co zrozumiałem miały by być pełne kursy BEP, podczas gdy wszystkich opisach, które widziałem na forum jest informacja, że przy leczeniu 4xBEP ostatni kurs to już właściwie EP a nie BEP. Resztki włosów na głowie się jeżą...

z pozdrowieniami Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez arek » 28 Gru 2012, 11:04

hej!
Simon, myślę że warto w tej prawie napisać na pw do doktora Świątoniowskiego. (z pewnością nie śledzi wątków na bierzaco.
Pozdrawiam.
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 28 Gru 2012, 12:38

Masz rację. Napiszę na priv tylko muszę zebrać myśli i pomyśleć jak ewentualnie zorganizować transport.

Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość