przez figaro » 30 Gru 2012, 23:13
Droga Kajlo,
Dopiero dziś wieczorem odebrałem Twoją prywatną wiadomość z prośbą o pomoc, przeczytałem jeszcze raz cały wątek od początku i NAPRAWDĘ nie jestem w stanie poradzić NIC innego niż w moim poście z 19. listopada (!), gdzie opisałem jak umówić wizytę w CO-I. Wcześniej pisałem też, w jakim kierunku będą najprawdopodobniej szły nasze propozycje dalszego leczenia, podobnie zresztą wypowiadał się też Słoń. Nie możemy wam pomóc przez internet! Od 19.11 odwiedziliście różnych lekarzy i zielarzy, i nie wiem kogo jeszcze, ale cały czas kręcicie się w kółko. Gdyby p. Andrzej 19.11 umówił się na wizytę do nas, to byłby już prawdopodobnie w trakcie leczenia. Ale po pierwsze musi SAM tego chcieć, po drugie - niestety - choroba postępuje dramatycznie i szanse trwałego wyleczenia są małe, a po trzecie - leczenie jakiejkolwiek choroby to bezpośrednia interakcja chorego i lekarza. Nikt z nas, piszących na tym forum, nie widział chorego w ostatnim czasie, nie wiemy w jakim jest stanie, czy ma wydolne nerki, wątrobę itd. Bez tego nikt nie zakwalifikuje nikogo do leczenia onkologicznego. Może uprzedzę Twój kolejny krok - proszę nie cytuj na forum wyników badań laboratoryjnych. Nie czytaj historii innych ludzi na temat raka trzustki, tarczycy i ziarnicy, bo to są zupełnie inne choroby! Umówcie się i przyjedźcie na wizytę, nie ma innej możliwości, żeby wreszcie ruszyć z miejsca.
Pozdrawiam,
Figaro.