dar122333 / IA / carcinoma embryonale

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez troll » 07 Kwi 2011, 00:45

Witam serdecznie,

Cóż pozostaje mi powtórzyć tylko to co napisali poprzednicy :) Potrzebujesz zabiegu jak najszybciej (tj. najlepiej 12 kwietnia), potem powtórzone markery (po 3 tyg. od daty zabiegu) oraz TK jamy brzusznej, miednicy małej oraz klatki piersiowej. Z takim kompletem + wynik badania histopatologicznego powinieneś zgłosić się do poradni onkologicznej. Oczywiście w razie wątpliwości, jesteśmy tutaj, by Ci pomóc :) Będzie dobrze.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez dar122333 » 08 Kwi 2011, 17:14

Witam ponownie, miałem dziś tomografię jamy brzusznej i miednicy małej z kontrastem i jest pewien problem po rozmowie z radiologiem, oto wynik tomografii:

"W badaniu TK narządy miąszowe zmian ogniskowych nie wykazują. Duże naczynia o prawidłowej szerokości. Wzdłuż dużych naczyń nie wykazano obecności węzłów chłonnych. Pęcherz moczowy o gładkim zarysie ścian. Gruczoł krokowy prawidłowy. W obu pachwinach nie uwidoczniono obecności węzłów chłonnych. Tkanka płucna obszarów nadprzeponowych , objęta zakresem badania prawidłowa. Części kostne bez cech kostnej destrukcji.
Bakanie TK jamy brzusznej i miednicy małej wykonane metodą spiralną, przed i po podaniu kontrastu, wielofazowa.

Podsumowując wszystko perfekt ale...radiolog po badaniu zapytał się czy ja mam na pewno guza jądra, powiedziałem że tak zostałem zdiagnozowany w dwóch ośrodkach, pokazałem mu wyniki podwyższonych markerów, USG na którym wyraźnie widać, oraz fakt że "dotykając" wyczuwam guzka, miałem mu już pokazać ale były dwie siostry i się powstrzymałem :) jednak Pan radiolog odpowiedział że to za nim nie przemawia ponieważ on podczas badania nie widział żadnego guza i jeśli nie chcę się na darmo okaleczać dla swojego czystego sumienia powinienem zrobić rezonans miednicy... :/

Tylko że zabieg we wtorek i ciężko będzie to załatwić w poniedziałek

Przypomnę jeszcze resztę badań:
MARKERY:
AFP 89
B-hCG 163
LDH i CEA w normie.

RTG:
Płuca bez zmian ogniskowych,serce w normie,cień wnęki lewej nieco bardziej pełniejszy/zgęszczony (zmiany węzłowe...?)

USG:
W obrębie jądra prawego, podtorebkowo widoczna jest zmiana o dyskretnie obniżonej echogeniczności, niejednorodna, unaczyniona, dobrze ograniczona - tu. Jej wymiary ok 15x13 mm. Innych zmian ogniskowych w obu jądrach nie wykazano. Najądrza prawidłowe. W obu pachwinach oraz wzdłuż naczyń biodrowych uchwytnie powiększonych węzłów chłonnych nie stwierdza się.

Bardzo proszę o komentarz poradę, czy przenieść zabieg na inny termin i zrobić sobie jeszcze rezonans dla świętego spokoju czy jednak iść do szpitala.
Myślę sobie żeby pójść do szpitala i powiedzieć o wątpliwościach radiologa
Eh...sam nie wiem co mam o tym myśleć. Guza sam przez dotyk mogę sobie stwierdzić, do tego markery USG i 3 specjalistów którzy mnie badali przemawiają za tym że to guz: kontra tomograf i radiolog który karze się jeszcze przebadać zanim się "okaleczę" :/ Czy tomografia jest na tyle niedokładna żeby przeoczyć prawie 2 cm guza na jądrze?? Sam nie wiem ...
dar122333
 
Posty: 139
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 17:18

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez troll » 08 Kwi 2011, 18:20

Witam,

Nie ma wątpliwości, mamy do czynienia z nienasieniakowatym guzem jądra - podwyższone markery, USG i badanie palpacyjne na to wskazują. Natomiast radiolog słowem nie wspomina o jądrach w opisie badania TK (nie był pewny, wolał nie wspomnieć aby nie "wkopać się" w razie przeglądania obrazów przez innego lekarza? ;) czy może badaniem nie objęto jąder?). Nie ma niestety podstaw do wątpienia, że to guz jądra i teraz najważniejszym celem jest operacyjne usunięcie chorego jądra. Nie ma również wskazań do wykonania MRI. Decyduj się na zabieg jak najszybciej, to jedyna sensowna rada na tę chwilę.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez dar122333 » 11 Kwi 2011, 22:56

Witam ponownie!

Jutro zostanę przyjęty na oddział w celu usunięcia jądra z guzem.
Kilka dni temu pojawiły się pewne nowe objawy:
- nieco powiększony i bolesny węzeł pod prawą pachą ==> guz prawego jądra (??)
- trwające 3 dni zawroty głowy, przy jakichkolwiek zmianach pozycji czy poruszaniu się

Dodam jeszcze, że nie jestem chory ( przeziębienie etc. )

Nie wiem czy to tylko związany ze stresem objaw hipochondrii czy mam się przygotować na kolejną 'fajną' wiadomość??

Eh...Trzymajcie jutro kciuki co by Pan Doktor miał dobry dzień :)
dar122333
 
Posty: 139
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 17:18

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez daniel » 11 Kwi 2011, 22:59

Nie martw się skoro już jutro masz być przyjęty to nic złego nie może być;) musisz jakoś to przetrzymać i tyle, ja napewno będę trzymał za Ciebie kciuki i życze powrotu do zdrowia.
daniel
 
Posty: 111
Rejestracja: 19 Lut 2011, 20:35

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez troll » 11 Kwi 2011, 23:14

Witam,

Wszyscy będziemy trzymać kciuki o niepowikłany zabieg i bardzo szybką rekonwalescencję :) Węzeł nie sądzę, by był podejrzany onkologicznie, natomiast objawy to zapewne wynik stresu i całej otoczki spowodowanej nową sytuacją.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez Jestem Ja » 12 Kwi 2011, 09:55

Taki zabieg to ogromny stres. Mój mąż też miał niezłego stresa jak go wieźli na salę-nie podali mu wcześniej nic na uspokojenie a na sali operacyjnej było już za późno (lekarz był zdziwiony, że nic niedostał). A po zabiegu zemdlał w łazience, bo samego go wysłali na drugi dzień rano. Każdy inaczej reaguje. Trzymam kciuki za pomyślność zabiegu i dobre wyniki TK ;)
Jestem Ja
 
Posty: 35
Rejestracja: 13 Mar 2011, 12:44

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez Watcher » 12 Kwi 2011, 21:38

Powodzenia! :)

ps. Kiedy podajesz wynik markerów staraj się też podawać przedziały
Watcher
 
Posty: 92
Rejestracja: 09 Lut 2011, 19:21

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez marquez » 13 Kwi 2011, 10:49

Bądź jednostkę. :)

Jeśli dobrze liczę, dziś operacja. Trzymaj się i po powrocie daj znać na forum! :)
marquez
 
Posty: 39
Rejestracja: 05 Mar 2011, 00:07

Re: Błagam o pomoc, mój przypadek

Postprzez dar122333 » 15 Kwi 2011, 17:17

Witam Ponownie!

Dziękuję za ciepłe słowa i wsparcie!
Tak tak już po zabiegu, odbył się 13 marca. Dziś już wyszedłem do domu. Po zabiegu gdy puściło znieczulenie pojawił się OGROMNY ból do tego stopnia że skręcałem się na łóżku i nie było ze mna kontaktu (ból pleców i podbrzusza). Ale na drugi dzień już było znośnie. Trochę tylko gorączka i problemy w stawaniu i poruszaniu się.
Podczas zabiegu byłem przytomny i całkiem dobrze świadomy. Operował mnie doktor z wieloletnim doświadczeniem z Dolnośląskim Centrum Onkologii i lekarz robiący specjalizacje z chirurgii onkologicznej. Zrobiono cięcie pachwinowe, doktor nie chciał drenować mi moszny dlatego dren wystawał prosto z rany. Sam zabieg trwał 1,5 godz a to dlatego że szukali węzła wartowniczego (b/z) i starali się przygotrować "miejsce" na przyszłą protezę ( biorąc pod uwagę mój wiek) Dziś dostałem wypis:

W dniu przyjęcia tzn 12 kwietnia markert podniosły się z 88 na 153 AFP (jednostka nm/?? z tego co pamiętam), B-hCG z 163 na 202 ( zmiana po 12 dniach ). Zrobiono mi też tomografię klatki, nie było jeszcze opisu ale oglądał je doktor, który mnie operował i powiedział,że płuca są czyste widoczne są tylko zmiany w węzłach okołoaortalnych. Ale mam poczekać na dokładny opis bo to była tylko jego opinia po jednorazowym obejrzeniu. Wynik hist-pat pod koniec kwietnia, ze wszystkimi wynikami mam się udać do DCO na dalsze leczenie. Urolog, który mnie konsultował uprzedził, że ze względu na zmiany w RTG i markety będzie podana chemia ale jaka i ile to już zadecyduje onkolog. aaaa jeszcze jedno miałem kolejne usg, na poprzednim guz wielkości 15 mm po 2 tygodniach w szpitalu 18 mm. Na mój gust badając się też wydawało mi się, że się powiekszyło dziadostwo skąd też konsulatcja i USG.

Nom to tyle narazie newsów, dam znać jak otrzymam wyniki TK 22.04

Pozdrowienia
dar122333
 
Posty: 139
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 17:18

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość