Guz jądra - droga przez mgłę

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez arek » 02 Lut 2013, 00:59

Simon, ja skutecznie walczyłem z przeziębieniem w jeden sposób:
wygrzewanie w łóżku = obfite smarowanie klatki, szyi i pleców VickVapoRub + gorąca herbata z kwiatów lipy(apteka)+ do tego spora ilość soku z malin - oczywiście tylko własnej roboty. Mnie wypacało i stawiało na nogi. Polecam do wypróbowania.
Trzymaj się zdrowo!
Pozdrawiam
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 02 Lut 2013, 12:23

Dzięki, spróbuję z tą maścią. Herbatkę z malinkami piję już od kilku dni.

z pozdrowieniami Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez m9nika » 02 Lut 2013, 12:59

Witam,
Może na przeziębienie to nie wiele pomoże, a raczej dobre jest zapobiegawczo to pić miód z cytryną (min. litr dziennie).
Miód ma właściwości uodporniające a cytryna jak wiadomo po za wit. C (natka pietruszki ma jej więcej i dobrze ją dodawać do kanapek) to również działa oczyszczająco.
Właśnie w takim okresie jak teraz, my tak zapobiegawczo pijemy i na szczęście choróbska nas się nie imają.
Sok z malin też jest jak najbardziej zalecany ale tylko z domowego skarbca.
Życzę zdrówka i pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Laili » 04 Lut 2013, 01:53

Podziękowania za informacje m9niko, :) zastosujemy napój z cytryną i miodem, pietruszka standardowo jest stosowana, i to bez protestów, bo lubią wszyscy poza wnuczką. :P
Serdecznie pozdrawiam
Laili
Przyjaciel Forum
 
Posty: 327
Rejestracja: 04 Gru 2012, 02:14

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Laili » 19 Lut 2013, 21:43

Dziękujemy uczestnikom forum, Wrocław to jest to czego nie doświadczyliśmy w innych ośrodkach. Można powiedzieć, że mimo diagnozy, po rozmowie z Dr Świątoniowskim poczuliśmy się bezpieczniej. Osoby pracujące na oddziale, pozostali Lekarze i Pielęgniarki to oddani leczeniu ludzie, co niebywale wzmacnia zaufanie i poczucie bezpieczeństwa samego pacjenta.

Troll dziękuję.
Pozdrowienia dla wszystkich mama Simona
Serdecznie pozdrawiam
Laili
Przyjaciel Forum
 
Posty: 327
Rejestracja: 04 Gru 2012, 02:14

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 05 Mar 2013, 22:28

Witam wszystkich ponownie,

chciałem się przypomnieć i podać garść informacji dotyczących mojego leczenia. Z leczeniem przeniosłem się definitywnie do 4WSK we Wrocławiu. Dzięki temu mam wreszcie spokojną głowę i jasność co do dalszego postępowania oraz jednego lekarza, który od początku do końca prowadzi leczenie. Na oddziale panuje niemal rodzinna atmosfera - szczerze polecam go wszystkim, którym zdarzy się nieszczęście zachorowania na RJ. Np. po raz pierwszy zdarzyło mi się spotkać ordynatora, który żartował razem z pacjentami, co zdecydowanie rozluźniało atmosferę.

Obecnie jestem już po 4-tym BEPie. Nominalnie kurs zakończył się 28 lutego. Powoli dochodzę już do siebie. 4-go marca miałem TK wszystkiego co trzeba. Na podstawie wyników ma być określony dalszy sposób postępowania. A więc siedzę jak na szpilkach i czekam na wyniki.

Mam jeszcze pytanie co do skutków ubocznych chemioterapii. Kiedy mniej więcej można spodziewać się ich ustąpienia? Głównie chodzi mi o obniżoną odporność. W ostatnim badaniu krwii jakie miałem 22 lutego (trzecia wlewka bleomycyny z 4-go kursu) poziom leukocytów to 2.1X10^3/uL przy zakresie referencyjnym 4-10. Czy można jakoś oszacować kiedy powróci jakaś w miarę normalna odporność? Nie żebym chciał się od razu wystawiać na jakieś ekstremalne warunki ale żebym wiedział, że mogę bez obaw pojechać do sklepu czy odwieźć dziecko do szkoły.

z pozdrowieniami
Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez troll » 11 Mar 2013, 23:11

Witaj,

Jeśli to jeszcze istotne to odpowiem. Nie wiadomo, kiedy powróci norma parametrów krwi. Regeneracja szpiku to dla każdego sprawa indywidualna. Możesz to mniej więcej oszacować po poprzednich kursach. Myślę, że w miesiąc po zakończeniu leczenia będzie wszystko ok.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 12 Mar 2013, 01:17

Witam,

pytanie jak najbardziej aktualne, dzięki za informację. Na kursach miałem wspomaganie z użyciem G-CSF, więc trudno wyciągać jakieś wnioski. Jak na razie czuję się dobrze, choć staram się nie podejmować żadnego zbędnego ryzyka.

Jutro mam odbiór wyników TK po zakończeniu chemioterapii plus wizyta i podjęcie decyzji co do dalszego leczenia. Trochę się denerwuję - przynajmniej na tyle, że nie mogę spać. Cóż jeszcze parę godzin i wszystko się wyjaśni.

z pozdrowieniami
Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez aloj65 » 12 Mar 2013, 01:40

Witaj Simon,
czy wyjaśniła się sprawa Twojego wyniku histopatologicznego (pomyłka czy zbieg okoliczności). Jak to wyjaśniono?
Trzymam kciuki za jutrzejsze wyniki i pozdrawiam Cię serdecznie.Mimo wszystko życzę dobrej nocy :)
aloj65
 
Posty: 78
Rejestracja: 29 Cze 2012, 13:40

Re: Guz jądra - droga przez mgłę

Postprzez Simon » 12 Mar 2013, 09:50

Witaj,

co do wyniku hist-pat to nie mam żadnych możliwości stwierdzenia co to było. Na wynikach konsultacji preparatów mam wyłącznie informację, że w guzie pierwotnym przeważało utkanie nasieniaka i była w nim domieszka utkania raka zarodkowego. Nie mam natomiast żadnych informacji na temat proporcji poszczególnych utkań. Na tej podstawie nie można więc wyciągać żadnych wniosków. Jedyne co mnie dalej dziwi to to, że wynik był wykonany w ciągu 4-ech dni. Musiałbym chyba jeszcze raz wykonać badanie guza w celu określenia tych wartości, ale obecnie nie wydaje mi się, żeby prowadzenie takiego prywatnego śledztwa miało jakiś sens.

Na razie muszę się skupić na zakończeniu leczenia. Co będzie dalej? Zobaczymy.

z pozdrowieniami Simon
Simon
 
Posty: 93
Rejestracja: 18 Lut 2012, 12:37

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 0 gości

cron