Witaj Monika, dziękuję za zainteresowanie. No właśnie... Niestety jeszcze nie zdążyłem zrobić markerów o których pisałaś... Więc tak, lekarz najpierw porozmawiał ze mną, byłem u niego pierwszy raz. Najpierw wykonał badanie palpacyjne. Po czym wykonał USG. Początkowo myślał że to guzek wypełniony płynem i nie ma się co tym przejmować, jednak już po badaniu USG stwierdził że to guzek o utkaniu tkankowym. No i właśnie, mówił że zazwyczaj guzy występują wewnątrz jądra a ten jest jakby przy nim. Wg. lekarza nie ma najmniejszej potrzeby wycinania całości przez pachwinę, powiedział że to i tak trzeba wyciąć by oddać do badań by się dowiedzieć co to jest dokładnie, ale tylko tą "narośl" guzek ok 15 mm średnicy i ewentualnie część najądrza przez otworzenie moszny. Lekarz z 17-to letnim doświadczeniem, a jego ojciec 44 lata praktyki w tym samym zawodzie. Ma mi rezerwować termin do wycięcie jeszcze na kwiecień, kolejka normalna to ponoć już okolice lipca. Co o tym sądzicie? Ps. jutro idę zrobić markery, co prawda napisał mi 2 ale pewnie tak jak Tu wszyscy zalecają zrobię 3
