przerzuty, prośba o pomoc

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez paweld7 » 20 Paź 2013, 12:54

hej :)

szczerze mówiąc to z każdym dniem coraz bardziej się boje tej operacji, oczywiście mam nadzieje że wszystko będzie dobrze, ale zawsze lęk jest... nie chodzi o sam ból czy ograniczenia po operacji tylko o komplikacje które mogą wystąpić... uszkodzenie nerwu współczulnego np :/
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez romi » 20 Paź 2013, 17:42

Witaj
Boisz się i to jest normalne. Przy każdej operacji mogą wystąpić komplikacje a RPLND jest poważną operacją.
Staraj się zmienić swoje myślenie na takie w którym operacja to życie, a nie komplikacje.
Będzie dobrze.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez Nut » 21 Paź 2013, 09:07

Cześć!!
Rozumiem Twój strach,ja też się bardzo bałam przed operacją mojego brata a pewnie lek jest jeszcze większy kiedy chodzi o siebie samego.
Ale teraz, z perspektywy czasu widzę,że - jak to zwykle bywa - ten strach byl trochę na wyrost. Wiem, że mogą pojawić się komplikacje, ale one na szczęście zdarzają się bardzo rzadko.
Mój Paweł to przeszedł całkiem dzielnie, więc myślę, że ten fart dotyczy każdego Pawla. Oczywiście nadal dochodzi do siebie i jeszcze sporo czasu minie ale najważniejsze, że wszystko zmierza do przodu i ku dobremu :)
I u Ciebie jest tak samo!!! :)
Ściskam mocno!!
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez paweld7 » 21 Paź 2013, 09:25

Skoro tak mówicie to pewnie musi być ok :)
w końcu dlatego jadę z Bochni do Warszawy żeby było dobrze ;)
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez czarli » 21 Paź 2013, 10:03

Witaj,

będzie wszystko dobrze na 100 % ! Uwierz!

pozdrawiam

Cezary
czarli
 
Posty: 200
Rejestracja: 01 Paź 2011, 13:39

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez paweld7 » 06 Lis 2013, 17:55

Witajcie to znów ja :)

Jestem po konsultacji u dr. Żaka i termin przyjęcia na operację RPLND mam wyznaczony na 18.11 a 19 była by operacja jeśli wszystko będzie ok.

jeszcze troche czasu więc sie nie stresuje ale pewnie pare dni przed będzie troche strachu;)
paweld7
 
Posty: 119
Rejestracja: 15 Mar 2013, 12:27

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez m9nika » 06 Lis 2013, 18:17

Witam
Na Święta będziesz jak nowy ;)
Trzymam kciuki za pomyślne wykonanie RPLND!
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez kasia1 » 06 Lis 2013, 18:42

witaj
Masz ten sam termin operacji co mój mąż tyle że my u dr Rogowskiego.Mam nadzieję że to będzie bardzo dobry dzień. Trzymam kciuki za was obu. pozdrawiam kasia
kasia1
 
Posty: 21
Rejestracja: 01 Paź 2013, 18:24
Miejscowość: świętokrzyskie

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez Adam28 » 08 Lis 2013, 16:49

Witaj,
Przeczytałem całą Twoją historię i jestem pełen podziwu dla Ciebie, jestem z Brzeska czyli jesteśmy "ziomalami" ja w tej chwili stoję przed podjęciem decyzji gdzie na onkologię, w grę wchodzi Kraków lub Gliwice, co "polecasz", co sądzisz o dr Krzysztofie Krzemienieckim czy był on w stałym kontakcie z dr Sarosiekiem ? Trzymam kciuki za Ciebie i pozdrawiam Adam.
Adam28
 
Posty: 16
Rejestracja: 05 Lis 2013, 15:31

Re: przerzuty, prośba o pomoc

Postprzez Nut » 08 Lis 2013, 17:06

Hej Paweł,

przyłączam się do Moniki - na Święta będziesz jak nowy !!! :-)
Trzymam mocno kciuki za Twoje zdrówko!!! Wszystko będzie git! :-) nie taki RLND straszny, jak go malowali, naprawdę. Mogę dać Ci kontakt do mojego Brata, jeśli chcesz go dopytać o szczegóły. Wiem, że jemu głównie nużył się czas w szpitalu i to go głównie wymęczyło. Teraz pobolewa/piecze go czasami blizna, ale tak poza tym to jest ok (wczoraj miał kontrolne USG po operacji i całym leczeniu i jest OK!!!! :-))
A na blizny też znam rewelacyjny specyfik - stosowałam na sobie, bo miałam swego czasu poważne poparzenie i baaaardzo pomogło!! Także jak będziesz chciał to dam Ci namiary.

Ściskam mocno!!!
Nut
 
Posty: 216
Rejestracja: 23 Kwi 2013, 13:25

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 4 gości