No i leze sobie znowu w 4wsk... Na swieta udalo mi sie byc w domu ale nie obylo sie bez incydentu

38,5 przez dwa dni, katar, gol gardla, ogolnie przeziebienie. Ale jak wlaczylem antybiotyk to przeszlo... W miedzyczasie przyjalem dwa zastrzyki z szczypionka no i sterydowalem sie pod koniec pobytu... Wyniki w poniedzialek byly na tyle kuszace ze padla decyzja o podaniu sekwencji pomb. Co do markerow... Bhcg byl na poziomie 7 czyli utrzymuje sie choroba resztkowa i poki co nie szaleje. Poziom bhcg jest wynikiem rozcienczenia krwi, czyli im bardziej njestem nawodniony tym wynik lepszy... Dlatego trEba bedzie sprobowac to przelamac megachemioterapia. Samopoczucie mam dobre i w zasadzie mam sporo sil. Ponad to zaczynam zarastac

zaczyna sie od wasa bleee ktorego nie lubie no ale za tym idzie broda brwi no i na makowce tez sie robi ciemniej ale wolniej. Dziwne co nie?

dzisiaj mialem usg serca, pikawa zdrowa,, tak samo laryngolog wypisal glejt na przeszczep, ktorego termin dzisiaj potwierdzila dr Sędzimirska na 21go maja... Byle do poniedzialku, potem niemal wakacje i do przeszczepu poprzedzonego mam nadzieje kilerem skorupiaka!
