Adrian1975 - bez przesady 184,5 i te 87 kilo to nie jest az tak wiele znam lepsze przypadki

Dzisiaj otrzymałem informację, że od jutra startujemy z chemią. Co oznacza też, że wszystkie badania są w porządku i mogę przystąpić do megachemioterapii i później przeszczepu komórek macierzystych.
Cieszę się bo w końcu coś konkretnego zacznie się dziać! Jak większość Polaków nienawidzę czekać i samo czekanie wydaje mi się najgorszym ze stanów więc jakoś mi się nawet humor poprawił.
Co do samych przeszczepów to.. mówiąc szczerze, całe szczęście, że będę miał przeszczepiany swój szpik.. bo to co widziałem po przeszczepie od dawcy nie było i nadal nie jest fajne... niestety w przypadku przeszczepów szpiku od dawcy procedura jest baardzo inna i efekty różne.. Sporo osób niestety nie wyszło z tego oddziału.. Jest to smutne i przygnębiające ale niestety prawdziwe. Jednocześnie jest to jedyna szansa dla wielu ludzi żeby chociaż spróbować zawalczyć o życie.
Ale dosyć smęcenia. Ja mam zamiar wyjść stąd na własnych nogach i o własnych siłach i to jak najszybciej!
Wynik leczenia i tak nie zależy ode mnie więc pozostawiam to w rękach Boga i niech On kieruje sprawą wg Swojego planu. Że tak powiem zrzuciłem ten problem ze swoich barków i przyjmę to co będzie ufając, że wie co robi. Moja rola polega na tym żeby nastawić się psychicznie pozytywnie i w miarę możliwości fizycznie przygotować organizm na potężny strzał trucizny. Mam się dzisiaj nie opić tylko ochlać wody i ogólnie płynów po to żeby nerki przyzwyczaić do wyższych obrotów no i porządnie nawodnić organizm.
Poza tym mam wykonywać jakieś ćwiczenia oddechowe.. Coś tak jakbym chciał sobie powiększyć klatę przez jej napełnianie na maksa powietrzem

Nie wiem czy dobrze to zrozumiałem i jak Ktoś będzie z Was wiedział dokładniej o jakie ćwiczenia chodzi to proszę o instruktarz.
Co do samej chemioterapii to jak już wcześniej wspomniałem będę miał podawany schemat ICE, w skład, którego wchodzą Ifosfamin Karboplatyna i Etopozyd. Dawet nie znam ale będą przydupiaste. Być może jak już będę dysponował danymi na ten temat to się z Wami nimi podzielę do celów porównawczych tudzież edukacyjnych.
O.k. to tyle wieści z frontu. 3mam kciuki za resztę chłopaków walczących z skorupiakami i życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia, cierpliwości i wytrwałości w niełatwym leczeniu.
Czuwaj!
