drugi rak po 12 latach

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Adrian1975 » 27 Maj 2014, 07:30

Cześć,

możesz wytłumaczyć, po co Ci tyle szczoteczek, higiena?
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 27 Maj 2014, 11:17

Tez bylem w szoku bo na liście rzeczy jakie mialem ze sobą zabrac nie bylo to ujęte... Szczoteczki są codziennie zmieniane a stare wyrzucają. Ręczniki i piżamy oraz pościel z resztą też wymieniają codziennie. Kosmetyki specjalne zero gabek i takich tam... Podeślę później listę jak na kompa wsiądę. Mialem wlaśnie usg jamy brzusznej i wsio gra. Oczywiscie wątroba i pęcherz lekko odmienny od ideału ale w granicach normy. Rzeczy juz mam na nowym pokoju a reszta z torba do depozytu... Po obiedzie idę na erke ale jak się okazuje będę miał kompana na pokoju, który mial autoprzeszczep w ubiegłym tygodniu.
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Adrian1975 » 27 Maj 2014, 12:04

cześć,

wrzucaj, bo to mogą być bardzo cenne informacje dla innych chłopaków.

powodzenia i zdrówka
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 27 Maj 2014, 14:42

A proszę bardzo :)

Btw jestem już na oddziale transplantacji... Póki co nadal czekam na wykonanie wkłucia... Te czekanie mnie wykańcza :/

1.jpg
1.jpg (77.13 KiB) Obejrzany 12468 razy


2.jpg
2.jpg (183.54 KiB) Obejrzany 12468 razy


3.jpg
3.jpg (181.58 KiB) Obejrzany 12468 razy
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 27 Maj 2014, 15:36

no i jestem już zakłuty :)
Wszystko trwało 15 minut łącznie z przejściem do pokoju zabiegowego, rozebraniem się, przygotowaniem i złożeniem autografów :) Ale się z wrażenia spociłem! :) W sumie bezbolesny zabieg, samo znieczulenie było raczej dziwne niż bolące takie uczucie lekkiego rozpierania mięśni na klatce piersiowej. Aha miałem robione wkłucie podobojczykowe. po chwili jak znieczulenie zaczęło działać chirurg zaczął mi coś tam wpychać i kombinować, wolałem nie patrzeć więc wzrok wlepiłem w nicość :) Na chwileczkę serce zaczęło bić mocniej i szybciej i potem się unormowało... Prawdopodobnie zostało dotknięte tym drucikiem który służył do przepychania kanału. No i później kosmetyka czyli założenie dwóch szwów żeby się to wszystko nie wydostało na zewnątrz :) Za plaster wystają mi teraz dwie takie jakby rurki zakończone wejściami do podłączenia kroplówek. Więcej strachu niż to warte. Może się ten opis komuś kiedyś przyda? :)
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez arek » 27 Maj 2014, 20:34

Pragnę zgłosić oficjalny sprzeciw!
A co jeśli ktoś (tak jak ja) woli Pepsi niż Colę??? ;)
Czy ten obowiązkowy napój ma służyć poprawie samopoczucia i przeciwwymiotnie?
Numer na oddział mamy, więc jak coś, to będziemy dzwonić - kiedy zrobimy akcję pod tytułem "telefon do MAC'a" to nie będziesz miał czasu poleżeć i nawet nie spostrzeżesz się kiedy będzie po wszystkim! :)
Mac79 napisał(a):Może się ten opis komuś kiedyś przyda? :)

Niestety, ale na pewno komuś on się bardzo przyda.
Kiedy następnym razem spotkasz naszego kolegę z pokoju - pozdrów go ode mnie! On już zakończył swoją przygodę z leczeniem?
Czekamy na kolejne wieści z frontu.
Trzymaj się Maćku, bądź zdrów!
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez m9nika » 27 Maj 2014, 21:32

Witam
Znalazłam ciekawą stronkę fundacji Fundacja Urszuli Smok "Podaruj Życie", na której zamieszczone są informacje (głównie pochodzą od prof. Andrzeja Lange) dla pacjenta przed/po przeszczepie szpiku kostnego.
http://www.podarujzycie.org/kompendium_wiedzy
Może któreś z informacji Tobie Maćku się przydadzą ;)
Trzymaj się chłopaku!
Pozdrawiam serdecznie
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Adrian1975 » 28 Maj 2014, 00:08

Mac79 napisał(a):A proszę bardzo :)

Btw jestem już na oddziale transplantacji... Póki co nadal czekam na wykonanie wkłucia... Te czekanie mnie wykańcza :/

1.jpg


2.jpg


3.jpg


te zalecenia, masakra, ale rozumiem, że to względy bezpieczeństwa pacjenta, jesteś wielki, wiesz o tym?
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez Mac79 » 29 Maj 2014, 18:29

Adrian1975 - bez przesady 184,5 i te 87 kilo to nie jest az tak wiele znam lepsze przypadki :)

Dzisiaj otrzymałem informację, że od jutra startujemy z chemią. Co oznacza też, że wszystkie badania są w porządku i mogę przystąpić do megachemioterapii i później przeszczepu komórek macierzystych.
Cieszę się bo w końcu coś konkretnego zacznie się dziać! Jak większość Polaków nienawidzę czekać i samo czekanie wydaje mi się najgorszym ze stanów więc jakoś mi się nawet humor poprawił.
Co do samych przeszczepów to.. mówiąc szczerze, całe szczęście, że będę miał przeszczepiany swój szpik.. bo to co widziałem po przeszczepie od dawcy nie było i nadal nie jest fajne... niestety w przypadku przeszczepów szpiku od dawcy procedura jest baardzo inna i efekty różne.. Sporo osób niestety nie wyszło z tego oddziału.. Jest to smutne i przygnębiające ale niestety prawdziwe. Jednocześnie jest to jedyna szansa dla wielu ludzi żeby chociaż spróbować zawalczyć o życie.
Ale dosyć smęcenia. Ja mam zamiar wyjść stąd na własnych nogach i o własnych siłach i to jak najszybciej!
Wynik leczenia i tak nie zależy ode mnie więc pozostawiam to w rękach Boga i niech On kieruje sprawą wg Swojego planu. Że tak powiem zrzuciłem ten problem ze swoich barków i przyjmę to co będzie ufając, że wie co robi. Moja rola polega na tym żeby nastawić się psychicznie pozytywnie i w miarę możliwości fizycznie przygotować organizm na potężny strzał trucizny. Mam się dzisiaj nie opić tylko ochlać wody i ogólnie płynów po to żeby nerki przyzwyczaić do wyższych obrotów no i porządnie nawodnić organizm.
Poza tym mam wykonywać jakieś ćwiczenia oddechowe.. Coś tak jakbym chciał sobie powiększyć klatę przez jej napełnianie na maksa powietrzem :) Nie wiem czy dobrze to zrozumiałem i jak Ktoś będzie z Was wiedział dokładniej o jakie ćwiczenia chodzi to proszę o instruktarz.
Co do samej chemioterapii to jak już wcześniej wspomniałem będę miał podawany schemat ICE, w skład, którego wchodzą Ifosfamin Karboplatyna i Etopozyd. Dawet nie znam ale będą przydupiaste. Być może jak już będę dysponował danymi na ten temat to się z Wami nimi podzielę do celów porównawczych tudzież edukacyjnych.
O.k. to tyle wieści z frontu. 3mam kciuki za resztę chłopaków walczących z skorupiakami i życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia, cierpliwości i wytrwałości w niełatwym leczeniu.
Czuwaj! :)
Mac79
 
Posty: 179
Rejestracja: 02 Lip 2013, 22:07

Re: drugi rak po 12 latach

Postprzez arek » 29 Maj 2014, 19:48

Maćku, co tu pisać...
Ściskam Cię mocno, po chłopsku i : "do boju,stary"!
:D
Odzywaj się często bo czekamy na wieści.
Pozdrawiam!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości