hej,
Też jestem stałym czytelnikiem Twojej historii i podziwiam Cię za Twoje pozytywne nastawianie, waleczność, wytrwałość itd., itd.. mimo przeciwności losu.
Normalnie rozstrzeliwujesz nas tymi szybkimi reakcjami na forum normalnie jak RoboCop; po tych wszsytkich przejścach a teraz zapewne nie tak łatwej operacji wielki ukłon dla Ciebie!
Mam dużą nadzieję,że uderzając w skorupiaka centralnie to był już ostateczny cios dla niego!!
A dla Ciebie już teraz tylko zasłużona rekonwalescencja!!
Pozdrawiam i trzymaj się tak dalej dzielnie!,
'testosteronowy' Michal
