przez troll » 04 Sie 2014, 23:06
Maćku,
bHCG dzień po operacji wciąż krążyło w krwioobiegu (nie mylić z komórkami nowotworu - czy te też krążyły - nie wiadomo ale nie wydaje się to bardzo prawdopodobne). Eliminacja bHCG następuje zgodnie z okresem jego półtrwania a więc wynik nie mógł wynieść przysłowiowe "zero" tuż po operacji. Najważniejsze, żeby po operacji nie wzrastało, choć i taki scenariusz musimy brać pod uwagę (drugie płuco). Najważniejsze to przygotować się do drugiej operacji. Również bardzo ale to bardzo pozytywną wiadomością jest taki spadek wartości bHCG tuż po zabiegu. Nie mogliśmy w Twoim przypadku oczekiwać lepszej informacji! Poza tym propozycja dra Świątoniowskiego abyś po resekcjach guzków płuc otrzymał chemioterapię wg programu GOP wydaje się opcją "uszytą na miarę". W tym programie otrzymasz zarówno paklitaksel, którego nie otrzymywałeś poprzednio jak i gemcytabinę oraz oksaliplatynę - leki, które nie wykazują oporności krzyżowej wobec cisplatyny, leku, który okazał się niestety mało skuteczny w drugim rzucie leczenia. Ktoś może stwierdzić, że wykazuję nadmierny optymizm... ale w tej chwili wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że sytuacja zmierza w jak najlepszym kierunku. Po prostu lepiej być nie mogło a wszystkie starania ze strony Twojego lekarza prowadzącego, zespołu chirurgów klatki piersiowej oraz nie ukrywam naszej, jako osób, które bardzo mocno Ci kibicują zmierzają do Twojego wyleczenia. Wiele jeszcze trudnych momentów przed Tobą, wizja niepewnego rokowania wciąż nie przestaje być aktualna ale wydarzenia z ostatnich kilku dni, bardzo interesująca i dająca ogromną nadzieję propozycja chemioterapii (i ogólnie postępowania) ze strony dra Świątoniowskiego umacniają wiarę, że wszystko zakończy się szczęśliwie. Bardzo mocno Ci kibicuję w Twojej walce o zdrowie!
Pozdrawiam serdecznie

