Pomału; jak zaczniesz chemię to pierwsze dni kursu są stacjonarne w szpitalu, także nie wypuszczą Cię po kroplówce. Tylko dolewki są ambulatoryjnie, a raczej to się nazywa chemioterapia jednodniowa, czy dzienna. Raczej daj komuś upoważnienie na odbiór wyników, bo mogą nie zechcieć przefaksować (ochrona danych osobowych).
A`propos TK, to dzisiaj jak załatwiałem termin badania to dowiedziałem się że ponoć NFZ od lipca znowu zmienił zasady i teraz nie można wykonać za jednym razem płuc, brzucha i miednicy, tam gdzie niedawno jeszcze żądali jednego skierowania i robili wszystko w jednym badaniu. Jednak okazało się, że to nieprawda, a cała sprawa oczywiście rozbija się o pieniądze. Niestety jest to powszechna praktyka w większości placówek, choć w szpitalu Kopernika w Łodzi robią wszystko w jednym badaniu, za to terminy są za ponad 3 miesiące. Rozmawiałem w tej sprawie z NFZ-em i dowiedziałem się, że istnieje zał. nr 1 do zarządzenia 96/2011 Prezesa NFZ na które można powołać się jeśli świadczeniodawca chce rozdzielić badanie na dwa, np. TK płuc, brzucha i miednicy. Czy to coś da to zupełnie inna sprawa, panienki w rejestracji wykonują tylko polecenia przełożonych. Rozdzielanie badań powoduje, że kolejki do badań wydłużają się. W Łodzi na TK trzeba czekać minimum 2,5 miesiąca, chociaż znalazłem jedno miejsce gdzie można zrobić TK za 3 tygodnie.
Dobrze że rozpoczynasz leczenia, teraz najważniejsze to wytrwałość i wiara w pełne powodzenie terapii.
Powodzenia

