przez danek » 08 Sty 2013, 21:42
Witajcie!!
Dziś skończyłem drugi cykl EP. Jakoś poszło, trochę gorzej niż pierwszy, ale póki co do wytrzymania. Najważniejsze, że już w domu.
Niestety jak to w Bydgoszczy oczywiście pojawiły się schody.
Tu jest tak, że jest chyba z 12 lekarzy i każdy ma swoją salę z pacjentami i w zależności na jaką salę trafisz zmienia Ci się lekarz prowadzący. Tym sposobem mam już trzeciego lekarza prowadzącego i zanosi się na kolejnego. Paranoja.. Nie było by w tym może tragedii, ale każdy ma trochę inne pomysły na leczenie. Przed I serią lekarz zapisał 4xEP, jako że jest to zgodne ze standardami dla mojego przypadku to zostałem.
Lekarka, na którą tym razem trafiłem chce poddać mnie w pierwszym dniu kolejnego cyklu (tj.25stycznia) tomografii klatki piersiowej i brzucha. Na moje pytanie skąd taki pomysł i co ma zmienić wynik dowiedziałem się, że u nich jest taka procedura, że zawsze robią badanie po II cyklu, by sprawdzić czy jest remisja zmian i czy zmiany reagują odpowiednio na leczenie. Oczywiście lekko ?zagotowany? zapytałem jaki to ma mieć wpływ na dalsze leczenie? Wtedy i dowiedziałem się, że albo inna ?silniejsza? chemia, albo dalsze EP (choć już niekoniecznie 4 cykle tylko może zostaniemy przy 3 cyklach). Oczywiście ostro zareagowałem, że chciałbym być przeleczony całym schematem 4xEP bez niepotrzebnego naświetlania. Wtedy usłyszałem, że mogę porozmawiać z panią ordynator, bo ona (dr) zdania już nie zmieni.
Wściekły, już z wypisem w ręku czekałem jak idiota na ordynatorkę. Chyba dopiero po 2 godzinach ktoś się dowiedział, że wyjechała i dziś jej nie będzie.
Jestem teraz w kropce.
Mam być 25-go stycznia w szpitalu. Będzie to 21 dzień cyklu i wtedy powinienem dostać kolejną dawkę EP. Jednak tego dnia będę na CT, a jest to piątek więc wynik będzie w poniedziałek jak dobrze pójdzie, więc raczej już EP przed poniedziałkiem/wtorkiem nie dostanę. A możliwe, że scenariusz się zmieni i będą eksperymenty z rodzajem chemii dla mnie i tego najbardziej się obawiam. Wtedy też nie wystarczy czasu na zmianę ośrodka jeśli będzie młyn.
Co więc zrobić? Mam dwa tygodnie na decyzję czy opuszczać CO Bydg czy zostać na CT i zobaczyć co dalej.
Poradzcie proszę jaka jest Wasza opinia!!