przez 21tehace21 » 30 Kwi 2013, 20:38
Najlepsi jak najlepsi, teraz akurat nie jade do Warszawy tak jak pisałem ogólnie jeżdze do Rzeszowa do doktora Mruka, to on wsumie od początku się mną zajmował, skierował na chemie itd, nawet spoko lekarz idzie z nim pogadać, do Otwocka jade jakby sie coś działo po zakonczeniu chemii byłem w Otwocku i z tamtad skierwany byłem na RPLND, potem byłem tam drugi raz i zrobili mi drugie RPLND, ostatni raz byłem tam niecały rok temu jak na tomografii wyszło ze mam jakies zmiany zapalne, Mruk mówił że pewnie miałem zapalenie pluc a że mi coś nie pasowało to pojechałem do dr Skonecznej i ona mnie uspokoiła że to nic złego że albo po zapaleniu płuc albo po bleomecynie sie tez moze takie cos robić. Mam tą wygode z lekarzami że np jak jestem w Rzeszowie to lekarz nie ma nic przeciwko temu ze konsultuje sie z Warszawą, nawet pochwala że dr Skoneczna to jeden z lepszych specjalistów w Polsce, to doktor Skoneczna mówi że nie musze na każda kontrole jezdzić do niej, że moge spokojnie w Rzeszowie, i takie podejscie to ja rozumiem bo w Przemyślu to patologia, jeszcze przed chemią jak byłem na wizycie w Rzeszowie to lekarz mówi że musze chemie brać ale że nie musi to być w Rzeszowie i że zadzwoni do onkologa z Przemyśla i że tam bede brał ponieważ mam do szpitala 3km to miałem niesamowitą wygode, autem sobie jezdziłem, lekarz w Przemyślu był w miare spoko ale potem sie przejechałem na nim bo pod koniec chemioterapii niewiedziałem co bedzie dalej a z tego co mówil lekarz to ja już nic nie wiedziałem, mówił coś o operacji ale tak o niej mówił jakby to już miała być ostatnia deska ratunku że po tej operacji nie bede miał wzwodu itd, i tak wtedy wyszło że moja siostra co mieszka w Wwa dowiedziała sie własnie o dr Skonecznej i umówiła mnie do niej na wizyte, a ten jak sie dowiedział że jak do Warszawy pojechałem to aż mnie okrzyczał, ale mi to latało wtedy, pojechałem do Warszawy tam mi powiedzieli wszystko że operacja i takie tam, umówiłem sie na operacje, wróciłem do domu wziąłem jeszcze ostatnią dolewke bleomecyny wkoncu nadszedł czas operacji, pojechałem, zoperowałi mnie, wszystko ok, dr Rogowski powiedział że nie musze czekać w Warszawie na zdjecie szwów że moge sobie w Przemyślu sciągnąc, więc dobra wróciłem zadowolony i pojechałem na ten oddział co brałem chemie żeby sie pochwalić że juz po operacji i zapytac sie gdzie by mi te szwy sciągneli, pielegniarki przywitały mnie fajnie, a lekarzowi najwidoczniej to wisiało, a jak sie zapytałem jak z tymi szwami to mi odpowiedział " w Warszawie ci założyli to niech Ci tam sciągną". A co do nerwicy to ja już chyba taką mam, nieraz np rozpalam w piecu, zamykam drzwiczka od pieca, wychodze z piwnicy i w drzwiach sie zastanawiam czy napewno zamknąłem, wróce zobacze dobra zamknietę, wracam do pokoju i dalej sie zastanawiam czy zakmnalem i musze isc dopiero jeszcze raz zakmnąc upewnic sie z 3 razy i wychodząc musze sobie wyobrażac ten moment jak zamykam bo zaraz pewnie znowu bym wracał zamykać.