Mój przypadek

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mój przypadek

Postprzez romi » 29 Kwi 2013, 19:28

Na pewno wszystko będzie ok. Nie sądzę żeby teraz było TK, ale możesz poprosić o USG i RTG jeśli to Cię uspokoi.
A tak w ogóle to (wybacz) trochę przesadzasz i sam się niepotrzebnie nakręcasz. Przyjmij po prostu że co ma być to będzie, pogódź się z tym i normalnie żyj.
Powodzenia
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek

Postprzez 21tehace21 » 30 Kwi 2013, 19:02

Ja bardzo dobrze o tym wiem ze przesadzam, no ale te myśli są ponad wszystko, nie boli- nie mysle o tym, cos mnie zaboli- czarne myśli gotowe i nie chcą wyjśc z tej mojej durnowatej głowy, plecy na dole juz mnie nie bolą za to teraz cos momentami zaboli mnie kolo lopatek i na prawym udzie. Mam takie okresy że nic mnie nie boli i prowadze aktywne życie nie myśląc prawie o chorobie, a nieraz mam tak że coś mnie zaboli i nie mam wytlumaczenia na ten ból to automatycznie zamykam sie w pokoju, włączam muzyke i płacze i moge tak nawet cały dzień, tak jakby specjalnie może i to robie, ponieważ zawsze tak robiłem w życiu że jak miałem jakiś problem czy to w szkole czy związany z tą chorobą czy jeszcze z czymś innym, to zawsze miałem tak że jak sie dużo zamartwialem i bałem sie i płakałem to przeważnie wszystko potem sie dobrze kończyło, tak samo z tą chorobą przed kazda wizyta u lekarza, wynikami itd zawsze dużo sie martwiłem i potem dobrze wychodziło, i nie chce też tego przerwać ponieważ z doświadczenia swojego wiem że jak zlekceważyłem i olałem problem to wtedy zaczynały sie prawdziwe problemy, nieraz musze sie pomartwić bo bez tego by mi za dobrze było. Wizyte mam dopiero na 16 maja :/ niestety nie było wczesniejszych terminów, mam nadzieje że i za tym razem termin nie bedzie miał zadnego znaczenia dla mojego życia, może nie trzeba bedzie szybko reagować... Pozdrawiam, napisałem ten post ponieważ musiałem z siebie to wyrzucić bo nie chce już zawracać głowy mojej mamie, bo rzeczywiście przesadzam z tym a ona już i tak dość się już tym martwiła, zresztą pewnie jakbym powiedział jej to by sie na mnie zezłościła i powiedziała "znowu histeryzujesz ?" ale i tak wiem że potem by i tak się martwiła a tego wole jej już oszczędzić.
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Mój przypadek

Postprzez mario » 30 Kwi 2013, 19:42

21tehace21, chłopie nie możesz doprowadzić do sytuacji, że choroba zawładnie Twoim życiem, bo to będzie równia pochyła do pojawienia się nerwicy natręctw i najzwyklejszy ból głowy, brzucha, palca, kolana będziesz zwalał na sprawy nowotworowe, i zacznie się karuzela natręctw a z tym bardzo trudno sobie poradzić, każdego z nas co jakiś czas coś boli i trzeba to przyjąć za coś normalnego, sam piszesz że nie wiesz czy Cię boli, a więc żeby bolało to projektujesz sobie ból człowiek jest jednostką psychofizyczną i to co się rodzi w naszej głowie często daje manifestację w naszym ciele np właśnie pod postacią bólu, jesteś w dobrych rękach opiekują się Tobą najlepsi w Polsce jaki i nawet ośmielę się powiedzieć w europie specjaliści więc uwierz sam, że jesteś pod najlepszą opieką. Nie daj się swoim lękom i niepokojom. Skoncentruj się na motorze i na swoich marzeniach a zobaczysz że wszystko zacznie się układać, jak chcesz pogadać pisz śmiało.
Pozdrawiam Mario:)
"Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie,"
Awatar użytkownika
mario
 
Posty: 36
Rejestracja: 03 Lip 2011, 13:51

Re: Mój przypadek

Postprzez 21tehace21 » 30 Kwi 2013, 20:38

Najlepsi jak najlepsi, teraz akurat nie jade do Warszawy tak jak pisałem ogólnie jeżdze do Rzeszowa do doktora Mruka, to on wsumie od początku się mną zajmował, skierował na chemie itd, nawet spoko lekarz idzie z nim pogadać, do Otwocka jade jakby sie coś działo po zakonczeniu chemii byłem w Otwocku i z tamtad skierwany byłem na RPLND, potem byłem tam drugi raz i zrobili mi drugie RPLND, ostatni raz byłem tam niecały rok temu jak na tomografii wyszło ze mam jakies zmiany zapalne, Mruk mówił że pewnie miałem zapalenie pluc a że mi coś nie pasowało to pojechałem do dr Skonecznej i ona mnie uspokoiła że to nic złego że albo po zapaleniu płuc albo po bleomecynie sie tez moze takie cos robić. Mam tą wygode z lekarzami że np jak jestem w Rzeszowie to lekarz nie ma nic przeciwko temu ze konsultuje sie z Warszawą, nawet pochwala że dr Skoneczna to jeden z lepszych specjalistów w Polsce, to doktor Skoneczna mówi że nie musze na każda kontrole jezdzić do niej, że moge spokojnie w Rzeszowie, i takie podejscie to ja rozumiem bo w Przemyślu to patologia, jeszcze przed chemią jak byłem na wizycie w Rzeszowie to lekarz mówi że musze chemie brać ale że nie musi to być w Rzeszowie i że zadzwoni do onkologa z Przemyśla i że tam bede brał ponieważ mam do szpitala 3km to miałem niesamowitą wygode, autem sobie jezdziłem, lekarz w Przemyślu był w miare spoko ale potem sie przejechałem na nim bo pod koniec chemioterapii niewiedziałem co bedzie dalej a z tego co mówil lekarz to ja już nic nie wiedziałem, mówił coś o operacji ale tak o niej mówił jakby to już miała być ostatnia deska ratunku że po tej operacji nie bede miał wzwodu itd, i tak wtedy wyszło że moja siostra co mieszka w Wwa dowiedziała sie własnie o dr Skonecznej i umówiła mnie do niej na wizyte, a ten jak sie dowiedział że jak do Warszawy pojechałem to aż mnie okrzyczał, ale mi to latało wtedy, pojechałem do Warszawy tam mi powiedzieli wszystko że operacja i takie tam, umówiłem sie na operacje, wróciłem do domu wziąłem jeszcze ostatnią dolewke bleomecyny wkoncu nadszedł czas operacji, pojechałem, zoperowałi mnie, wszystko ok, dr Rogowski powiedział że nie musze czekać w Warszawie na zdjecie szwów że moge sobie w Przemyślu sciągnąc, więc dobra wróciłem zadowolony i pojechałem na ten oddział co brałem chemie żeby sie pochwalić że juz po operacji i zapytac sie gdzie by mi te szwy sciągneli, pielegniarki przywitały mnie fajnie, a lekarzowi najwidoczniej to wisiało, a jak sie zapytałem jak z tymi szwami to mi odpowiedział " w Warszawie ci założyli to niech Ci tam sciągną". A co do nerwicy to ja już chyba taką mam, nieraz np rozpalam w piecu, zamykam drzwiczka od pieca, wychodze z piwnicy i w drzwiach sie zastanawiam czy napewno zamknąłem, wróce zobacze dobra zamknietę, wracam do pokoju i dalej sie zastanawiam czy zakmnalem i musze isc dopiero jeszcze raz zakmnąc upewnic sie z 3 razy i wychodząc musze sobie wyobrażac ten moment jak zamykam bo zaraz pewnie znowu bym wracał zamykać.
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Mój przypadek

Postprzez mario » 30 Kwi 2013, 20:48

21tehace21 tylko spokój i zdrowy rozsądek jest w stanie Ciebie uratować wiem, że łatwo się mówi ale musisz sobie usiąść i wiesz powiedzieć sobie chłopie bierz się do życia to ja jestem panem tego wszystkiego i ja rozdaje karty a nie choroba. Ona była jej nie ma a ze się badam to badam się dlatego żeby już nie wróciła a jak zechce się jej wrócić czego nie zakładam żeby ją jak najszybciej dobić. Wyjdź z założenia że wygrywasz ten bój bo inaczej być nie może. nie daj się jej nie pozwól na zdominowanie jej swojego życia bo jest ono jeszcze długie przed Tobą. Po prostu inaczej być nie może, i nie upatruj w każdym bólu nawet normalnym zwykły nawrotu choroby, bo zaraz dojdzie do sytuacji że zwykły katar będzie objawem nawrotu z tym katarem to taka alegoria. Będzie dobrze raz jeszcze to powtarzam, a teraz musisz tylko w to uwierzyć. Jak mówiła Magda Prokopowicz "Łeb do słońca i do przodu" a słońca nam chwilowo nie brakuje:) trzymaj się chłopie:), masz potrzebę pogadania wygadania się śmiało pisz:)
"Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie,"
Awatar użytkownika
mario
 
Posty: 36
Rejestracja: 03 Lip 2011, 13:51

Re: Mój przypadek

Postprzez 21tehace21 » 21 Maj 2013, 15:04

Witam, ostatnio byłem na wizycie zrobiłem markery i dostałem skierowanie na TK klatki, dzisiaj dzwoniłem do lekarza w sprawie wyników markerów i powiedział że są w normie, troche kamien z serca, i innym temacie pisałem o tym że mnie boli bark, dzisiaj byłem u ortopedy powiedziałem mu o wszystkim, zrobił mi USG tego barku aparat przyłożył doslownie na kilka sekund po czym powiedział "zapalenie stawu barkowego" dodam że dzisiaj już nie boli mnie ten bark tylko ogólnie plecy, mieśnie tak jakbym zakwasy miał, dziwne... wczoraj kopnąłem raz piłke i dzisiaj już mnie scięgna w nodze bolą, zauwazyłem że w nocy jak sie budze to strasznie powykrecany śpie, no ale nic, lekarz zrobił mi jakis zastrzyk i kazal za tydzien przyjsc na nastepny, i powiedział że jak zrobie już tą tomografie to żebym mu przyniósł płytki i że popatrzy co z moim kręgosłupem, oj jak ja bym chciał żebym miał problemy z kręgosłupem natury ortopedycznej :D
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Mój przypadek

Postprzez m9nika » 21 Maj 2013, 20:55

Witam
21tehace21 napisał(a): ostatnio byłem na wizycie zrobiłem markery i dostałem skierowanie na TK klatki, dzisiaj dzwoniłem do lekarza w sprawie wyników markerów i powiedział że są w normie, troche kamien z serca

Gratulacje markerów w normie :)
21tehace21 napisał(a):dzisiaj byłem u ortopedy powiedziałem mu o wszystkim, zrobił mi USG tego barku aparat przyłożył doslownie na kilka sekund po czym powiedział "zapalenie stawu barkowego" dodam że dzisiaj już nie boli mnie ten bark tylko ogólnie plecy, mieśnie tak jakbym zakwasy miał

Proponowałabym zapisać się na basen ;) Maść końską chłodzącą też bym poleciła.
21tehace21 napisał(a):powiedział że jak zrobie już tą tomografie to żebym mu przyniósł płytki i że popatrzy co z moim kręgosłupem, oj jak ja bym chciał żebym miał problemy z kręgosłupem natury ortopedycznej :D

Widocznie cierpi na małą ilość pacjentów ;)
Czekamy na wyniki TK!
Pozdrawiam cieplutko
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Mój przypadek

Postprzez 21tehace21 » 04 Cze 2013, 13:39

Witam, tydzień temu miałem robioną tomografię klatki piersiowej, przed chwilą moją mama dzwoniła do lekarza zapytać się o wyniki i lekarz jej powiedział że wszystko jest wporządku, że szyba mleczna znikła, jak wcześniej pisałem że miałem jakieś węzły chłonne w środpiersiu powiększone i przez ten cały czas czyli od skonczenia chemii były takie same w TK więc sobie pomyśłałem że może bezpieczniej było by je nawet teraz usunąc operacyjnie tak dla czystego sumienia, i moja mama się lekarza o to zapytała przez telefon a on jej powiedział że nie ma co usuwać że jest całkowita regresja czy jakoś tak, czy jest to możliwe że te węzły znikły ? Ostatnio miałem robioną tomografie kl.p w pażdzierniku. Czy moja mama poprostu się z nim dobrze nie dogadała przez telefon że jemu chodziło że po co usuwać jak można kontrolować czy jak ?
Jestem pocieszony, dziękuję Bogu na kolanach, aż mi się płakać chce z tego wszystkiego.
Mam jeszcze pytanie ponieważ dalej mam troche bóle, szyja mnie rano boli, nieraz barki nieraz kark no i jak TK wyszło dobrze to wydaje mi się że to problemy ortopedyczne (dzięki Bogu) i wybieram się do ortopedy i tu pojawia się pytanie bo ortopeda pewnie by chciał zaraz robić RTG, a wiadomo że to tylko niepotrzebne promieniowanie, czy ortopeda w celu diagnostyki może posłużyć się płytką z tomografii ?
Do psychologa też się wybieram w najbliższym czasie.
Pozdrawiam
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Mój przypadek

Postprzez romi » 04 Cze 2013, 15:25

Witaj
Jesteś zdrowy i tak ma być. Oczywiście jest możliwe, że to co było w płucach zniknęło.
ortopeda może posłużyć się Twoim TK jeśli będą widoczne interesujące go obszary. Na RTG nie zawsze wszystko jest widoczne, dlatego może zlecić wykonanie MRI, które równie dobrze, jeśli nie lepiej niż TK obrazuje zmiany w kręgosłupie. RTG jest tak znikomą dawką promieniowania w stosunku do TK, że jeśli będzie taka potrzeba możesz śmiało robić.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Mój przypadek

Postprzez oczarownica » 04 Cze 2013, 15:42

witaj! jasem beata :lol: :lol: :lol: witam w klubie gadaczy :)( chyba nikt tu nie pisze dłuższych elaboratów niz my:) hehe ale to miłe. Powiem tak odnosnie Twoich dolegliwości bólowych : jesli nie jestes pokrzywiony tzn wady postawy , skrzywienia kręgosłupa itp nie doznałeś urazów itp to sądząc z Twoich opisów i ilosci powstających w Tobie emocji można szukać podłoża w tej sferze : stres ogromny zbyt długi i napięcie z nim zwiazane.Kazdy mięsień i każda kosteczka w ciągłym napięciu..
Jesli jesteś czysty onkologicznie to warto skupić się właśnie na pracy nad emocjami i umiejętnością radzenia sobie ze stresem. MAAAAAAAAAAAAASAŻE ;) ;) ;) ;) ;) to wspaniałą rzecz ktora bardzo koi ciało i ducha..Basen.. :)
oczywiście idz do ortopedy ale jesli nie bedzie się upierał na wykonywanie badań to moze warto pozcekać. A czy też nie jest tak ,że chemioterapia ma w tej płaśzczyźnie swoje skutki uboczne? chyba tak.
więc zdrowa żywność, odpoczynek ulubiona aktywność i rozmowy z kimś mądrym i zaufanym i wszystko ucichnie...oh chyba sama posłucham siebie:) jestem tą zdrową częścią naszej pary a jestem tak bardzo zmęczona i wypompowana fizycznie.. :?
pozdrawiam serdecznie Beata ( jakby co jestem pielęgniarką pracującą na oddziale rehabilitacji moja wiedza wynika z doswiadczenia i obserwacji) ;) ;) ;)
czasami czekanie jest celem samym w sobie a nie jest celem to co przyniesie czas
oczarownica
 
Posty: 701
Rejestracja: 02 Mar 2013, 12:03
Miejscowość: mazury

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości