Witaj,
Niestety Twoje obawy znajdują potwierdzenie w badaniach obrazowych Twojego męża. To niestety wznowa. Pomimo, że Twój mąż będzie musiał przejść chemioterapię to szanse na wyleczenie są ogromne - a pozytywem całej sytuacji jest to, że daliście sobie jedyną i niepowtarzalną szansę na brak leczenia uzupełniającego - nie udało się ale to nie znaczy, że sytuacja nie jest po prostu dobra.
Ponowny staging w takiej sytuacji musi objąć:
- TK klatki piersiowej, jamy brzusznej, miednicy małej (macie)
- świeże markery (do zrobienia, wcześniejsze macie)
Wg moich domniemywań prawie na pewno będzie rozpoznane IIB stadium zaawansowania klinicznego choroby (pT1 N2 M0 S0) ze wskazaniem do leczenia uzupełniającego. Plan powinien obejmować albo radioterapię konwencjonalną na przestrzeń zaotrzewnową i zasłonowe węzły chłonne biodrowe do dawki całkowitej 36 gy we frakcjach po 2 gy (lub 1,8 gy) lub chemioterapię - 3 kursy BEP (lub w razie przeciwwskazań - 4 EP). Ponieważ w badaniu TK brzucha stwierdzono liczne zmiany (nie wiemy tak na prawdę ile ich i jest i gdzie znajdują się mikroogniska) - chemioterapia jest postępowaniem z wyboru i musi zostać rozpoczęta natychmiast.
Proponuję zadzwonić bezpośrednio do dr Skonecznej, przedstawić sytuację (powiększenie węzłów chłonnych zaotrzewnowych do 4 cm - niewidoczne w badaniu wcześniejszym). Nie wyobrażam sobie, żeby nie przyspieszyło to wizyty (przyjęcia do szpitala).
Gdyby pojawiały się jakiekolwiek pytania - wiecie, gdzie pisać

Pozdrawiam serdecznie!