Kończy się niedziela!!
Kuba jest jeszcze w szpitalu, ale czuje się dobrze:) Jutro będziemy widzieć więcej, poznamy wyniki morfologii i prześwietlenia płuc. Jutro też mamy podać morfologię dr Sarosiekowi - takie było zalecenie przy wypisie.
A co ciekawe, dalej jest zamieszanie z tą temperaturą męża?? Tzn. zmierzyłam mu temp. około 15.00 miał 37,4 (na rtęciowym), za jakieś 15 min, przyszła pani na pomiar "pistoletem" a u niej 36,6 ?????????????
Już nie biorę do głowy, bo nikt nie wie o co chodzi???
Co do leczenia Kuby - jak już pisałam, jutro dowiemy się co i jak, Kuba mówi, że dostaje jakieś zastrzyki, jutro porozmawiam z lekarzem.
Najważniejsze, że złe samopoczucie męża minęło - nie doskwiera mu ból, wymioty i ta piekielna gorączka !!

Pomijając tęsknotę za domem, córeczką...
Do domu może zawita we wtorek

Już czas na zbieranie sił na kolejną chemiczną batalię

Teraz trzymajcie kciuki za morfologię !!!!!!
Pozdrawiam edal