sroczka napisał(a):dziwne , bi ja nie odczuwam ulgi i zastanawiam sie '' dlaczego ? ''
Bo tak się składa, że my żony/partnerki chcemy dla swoich mężów/partnerów jak najlepiej, tak więc Twój "niedosyt", że zrobiłaś wszystko to co w Twojej mocy, aby już nic takiego się nie wydarzyło, jest jak najbardziej naturalny
Cieszcie się życiem i sobą nawzajem
sroczka napisał(a):maz jest szczesliwy , ze uciekl spod macek chemii .
I bardzo dobrze, bo tego typu emocje są jak najbardziej pożądane dla niego. I może się okazać (czego Wam życzę z całego serca), że tej chemii już nie będzie musiał przechodzić.
Myśl pozytywnie!
Trzymaj się mała
Pozdrawiam cieplutko.