Witam po dłuższej przerwie
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy (od ostatniego wpisu) odbyłem liczne konsultacje z lekarzami .
Opinie nt. tego czegoś co pojawiło się w miednicy były skrajne.
Skończyło się wszystko zabiegiem laparoskopowym w bydgoskim CO i usunięciem guza okolicy biodrowej lewej (powiększonego węzła chłonnego miednicy).
Badanie pat. mol. IHC
CD30 (+) w pojedynczych komórkach
CD117 (+)
CK AE1/AE3 (-)
LCA (-)
P53 (+) ogniskowo
PALP (+)
Synaptophysin (-)
OCT4 (+)
Badanie pat. hist.
Rozpoznanie ostateczne:
Obraz mikroskopowy i profil immunohistochemiczny odpowiada: Seminoma. Materiał tkankowy o wymiarach 6x4, 5x3 cm
Jestem świeżo po wizycie i chemioterapeuty - zalecenie urologa onkologa do konsultacji.
Pani dr oświadczyła że:
8.08 - markery, TK klatki, jamy brzusznej, miednicy po którym zostanie określony rodzaj chemii, którą mam rozpocząć od 9.08 - mają to być trzy kursy po 3-5 dni w odstępach 3 tygodni. Na dzień dzisiejszy pani dr twierdzi że będzie to 3 x EP (gdyż rak jądra był w niskim stadium a i wznowa ogranicza się do jednego miejsca oraz markery cały czas w normie). Zastrzegła jednakże że po TK może się zmienić zalecenie na 3 x BEP.
Nie wiem co o tym myśleć. Czy 3 x EP wystarczy, czy za dużo? Czy standardem nie jest BEP?
Chemia jest już nieunikniona więc jeżeli ktoś mógłby wprowadzić mnie tak pokrótce i opisać co może mnie czekać (lekarze mówią swoje a praktyka swoje a trochę się obawiam)?
Co po chemii, na co zwrócić szczególną uwagę?
Pozdrawiam
Piotr