Cześć wszystkim
Na wstępie chciałem Wam podziękować za udzielone informacje, podzielenie się swoim doświadczeniem oraz za wsparcie, jakie otrzymałem.
Szczęśliwie jestem już w domu na L4, odpoczywam i nabieram sił.
Teraz czeka mnie oczywiście standardowa procedura - badanie markerów, wynik his-pat i potem wizyta u urologa, który określi dalsze postępowanie.
Rana nie boli, mam chyba z 7 szwów, ciągnie mnie tylko trochę jeszcze kość łonowa przy chodzeniu. Najważniejsze, aby uważać na siebie, nie nosić zbyt dużo, żeby się przepuklina nie zrobiła:)
Jeszcze raz wielkie dzięki za wszystko i do następnego wpisu:)
Powodzenia, wszystkiego dobrego