przez 13grudnia » 16 Gru 2013, 22:44
Wizyta u dr Bonieckiego zaliczona. Wrażenia co do osoby lekarza całkiem pozytywne, zresztą moje nie są zbyt ważne- grunt, że mąż go zaakceptował. Badanie dokładne, łącznie z USG. W sumie uzyskaliśmy konkretne odpowiedzi na wszystkie nurtujące nas pytania. Czasu poświęcił nam p. dr. tyle, ile potrzebowaliśmy. Zaproponował zabieg po świętach, ale na nasz delikatny sprzeciw, wykonał jeden niezmiernie konkretny tel i stanęło na tym, że mąż ma jutro rano jechać do laboratorium przy szpitalu, porobić markery i stawić się w południe ze skierowaniem i ubraniami, bo jest wielce prawdopodobne, że już zostanie na oddziale (jeśli nie jutro, to ewentualnie w czwartek).
Po południu mąż zrobił RTG klatki piersiowej. Podobno jest tam czysto. Czy można to traktować jako dobry znak?
Teraz znów bardzo proszę Was o pomoc, ponieważ trochę niepokoi mnie jedna kwestia. A mianowicie 2 markery są takie, o jakich pisaliście (AFP, bHCG), ale trzeci to nie LDH, tylko CEA. Czytając opinie o tym lekarzu natrafiłam na jedną z nielicznych negatywnych, w której ktoś napisał, że ten lekarz jest "zamotany".... Czy to CEA, to błąd wynikający z jego zamotania, czy mógł może mieć jakiś powód, aby akurat to zlecić? Martwi mnie to trochę. Bardzo będę wdzięczna za informacje za jakie organy te markery są w ogóle odpowiedzialne. Dzięki.