przez agattta » 23 Sty 2014, 17:33
Witam ponownie, dziękuję za Wasze opinie. Tak jak zostało w nich napisane - to musi być nasza decyzja, tylko że czas ucieka, a my mamy wielki mętlik w głowie. Prawdopodobnie w naszym wypadku, to właśnie czas zadecyduje o wyborze drogi postępowanie. Brzmi to głupio, ale .... Mąż wierzy w obserwację, w 99% wybór przez niego tej opcji spowodowany jest obawą o utratę pracy, twierdzi że nie może pozwolić sobie na kilkutygodniowe zwolnienie. Ja optowałabym za chemią, gdyż "wroga" należy dobić skutecznie - niestety powoli dobijamy do 8 -go tygodnia po zabiegu, więc za chwilę będzie, jak to się u nas mówi, "po ptokach" . Dzisiaj odbyliśmy wycieczkę do Gliwic i ...... usłyszeliśmy, że najlepszą drogą postępowania w przypadku naszego nasieniaka jest radioterapia!!!! A, co więcej, na pytanie,czy możliwa jest obserwacja usłyszeliśmy, że w polskich warunkach nie jest to najlepsza metoda! Konsultowaliśmy naszą sprawę w dwóch ośrodkach. W jednym poinformowano nas, że radioterapia niesie za sobą ryzyko wtórnych nowotworów, w drugim stwierdzono, że stosowana dawka promieniowania nie ma na nie wpływu. Stoimy więc w miejscu. Pozdrawiamy - Niezdecydowani. A. z mężem.