Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Postprzez Marcin.W » 15 Sty 2014, 13:55

Gdy czytam o wątpliwościach innych "przyjaciół" sam wracam do historii. Wtedy przypominają mi się słowa mojego onkologa. Czy poradzę sobie psychicznie ze sobą i przede wszystkim z polską służba zdrowia. Zawsze odległe terminy nie powiewają optymizmem. Ja jestem z tych, którzy zredukowali statystykę z 17-20% do 2%. Choć odnoszę wrażenie, że jest pewna krytyka takich poczynań.
Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Marcin.W
 
Posty: 28
Rejestracja: 22 Maj 2013, 21:48
Miejscowość: Łódź

Re: Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Postprzez agattta » 23 Sty 2014, 17:33

Witam ponownie, dziękuję za Wasze opinie. Tak jak zostało w nich napisane - to musi być nasza decyzja, tylko że czas ucieka, a my mamy wielki mętlik w głowie. Prawdopodobnie w naszym wypadku, to właśnie czas zadecyduje o wyborze drogi postępowanie. Brzmi to głupio, ale .... Mąż wierzy w obserwację, w 99% wybór przez niego tej opcji spowodowany jest obawą o utratę pracy, twierdzi że nie może pozwolić sobie na kilkutygodniowe zwolnienie. Ja optowałabym za chemią, gdyż "wroga" należy dobić skutecznie - niestety powoli dobijamy do 8 -go tygodnia po zabiegu, więc za chwilę będzie, jak to się u nas mówi, "po ptokach" . Dzisiaj odbyliśmy wycieczkę do Gliwic i ...... usłyszeliśmy, że najlepszą drogą postępowania w przypadku naszego nasieniaka jest radioterapia!!!! A, co więcej, na pytanie,czy możliwa jest obserwacja usłyszeliśmy, że w polskich warunkach nie jest to najlepsza metoda! Konsultowaliśmy naszą sprawę w dwóch ośrodkach. W jednym poinformowano nas, że radioterapia niesie za sobą ryzyko wtórnych nowotworów, w drugim stwierdzono, że stosowana dawka promieniowania nie ma na nie wpływu. Stoimy więc w miejscu. Pozdrawiamy - Niezdecydowani. A. z mężem.
agattta
 
Posty: 18
Rejestracja: 01 Gru 2013, 20:52

Re: Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Postprzez Adrian1975 » 23 Sty 2014, 18:05

to lepszą opcją od radio jest aktywna obserwacja w rekomendowanym przez forum ośrodku lub przyjecie jednej karboplatyny + aktywna obserwacja dla odmiany ;-)
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Postprzez romi » 23 Sty 2014, 19:18

Witam
No tak, Gliwice słyną z tego, że serwują radioterapię, czasem zbyt pochopnie. Nieprawdą jest, że dawka promieniowanie ma niewielki, lub żaden wpływ na zdrowie.
Co do wyboru, jeśli dla twojego męża nie będzie to zbyt dużym obciążeniem to obserwacja jest bardzo dobrym wyborem i dobrze byłoby gdyby to wybór świadomy, a nie na zasadzie że tak wyszło.
Dobrze byłoby gdyby decyzji nie podejmował za Was czas. Rozważcie to.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Postprzez troll » 23 Sty 2014, 19:20

Witaj,
romi napisał(a):No tak, Gliwice słyną z tego, że serwują radioterapię, czasem zbyt pochopnie.

Za to jest świetnie opłacaną procedurą :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Postprzez Adrian1975 » 23 Sty 2014, 20:11

troll napisał(a):Witaj,
romi napisał(a):No tak, Gliwice słyną z tego, że serwują radioterapię, czasem zbyt pochopnie.

Za to jest świetnie opłacaną procedurą :)

Pozdrawiam


miałem to powiedzieć... ale ugryzłem się w język :-)
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Postprzez Adam P. » 23 Sty 2014, 21:43

Zdecydowałem się na jedną dawkę karboplatyny, zgodnie z sugestią dr Tomasza Sarosieka. Statystyka (redukcja wznowy z 20% do 3%) o której pisał jeden z przedmówców była decydującym czynnikiem wyboru. Nie martwiłbym się utratą pracy. W moim przypadku chemioterapia to jednodniowy pobyt w szpitalu, później 5-7 dni wypoczynku i powrót do pracy. Po trzech miesiącach było badanie TK, markery i na razie wszystko OK.
Pozdrawiam
Adam
Adam P.
 
Posty: 14
Rejestracja: 12 Wrz 2013, 09:05

Re: Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Postprzez acidtekk » 23 Sty 2014, 22:17

Ja też zdecydowałem się na karboplatynę. Lada dzień miną dwa lata ;] w poniedziałek kolejna wizyta, a markery jutro. Mnie też przekonała redukcja ryzyka wznowy. Jest jedno ale ... 2 lata czekałem na możliwość próbowania poszerzania rodziny. Mam nadzieje, że się uda :P

Pozdrawiam,
acidtekk
 
Posty: 262
Rejestracja: 28 Gru 2011, 13:10

Re: Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Postprzez Adrian1975 » 23 Sty 2014, 22:18

to do "roboty" a nie siedzieć w necie :-)
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Rak jądra - Huston mamy problem! Pomocy!

Postprzez agattta » 01 Lut 2014, 23:18

Witam wszystkich i dziękuję za wszelkie uwagi i spostrzeżenia. Jesteśmy 8 tygodni po zabiegu, mąż nie zdecydował się ani na chemię, ani na radioterapię. Pozostała obserwacja. Wiadomo, że będzie nam teraz towarzyszył stres, ale tego nie unikniemy. Mam prośbę dotyczącą wyników markerów. Wyniki wykonane przed zabiegiem, tydzień po były w normie. Odebrane wczoraj- także. Niepokoi mnie stały wzrost AFP:
03.12.2013-1,73
30.12.2013- 1,91
28.01.2014- 2,26 Wszystkie wykonane w tym samym lab. Zakres ref. 0,00-5,80. Wiem, że nawet to ostatnie AFP jest w granicach normy, ale rośnie...... Czy to świadczy, że "najeźdźca" szykuje się do ataku? Pozdrawiam. A.
agattta
 
Posty: 18
Rejestracja: 01 Gru 2013, 20:52

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości

cron