nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Postprzez troll » 22 Cze 2011, 22:42

Witaj,

Bardzo dobrze, że zamówiłaś płyty, onkolodzy co prawda potrzebują tylko opisy, ale płytki przydają się już chirurgom. Musisz porozmawiać w poniedziałek z lekarzem onkologiem i zapytać jak on to widzi.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Postprzez troll » 23 Cze 2011, 00:18

Mam jeszcze pytanie. Czego obawia się Twój mąż odnośnie operacji? Czy jest to obawa typowo techniczna? Że coś pójdzie nie tak, że się nie obudzi, że znów dochodzenie do siebie, ból czy raczej obawa odnośnie tego, czy operacja na prawdę jest konieczna?

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Postprzez bbeata84 » 25 Cze 2011, 15:17

Witam,

Myślę że i jedno i drugie. Wiedzieliśmy ze pierwsza operacja to poważny zabieg. I cieszyliśmy się, że przebiegła bez komplikacji i zakłóceń. A potem powrót do zdrowia i sił był niezły, więc tym bardziej byliśmy zadowoleni. Dopiero miesiąc potem nowotwór zaczął wariować. I myślę że teraz głównie strach jest przed tym, że może niepotrzebnie "to" ruszać...Żeby znowu nie zaczął szaleć.. Do tej pory byłam zadowolona z naszych lekarzy. Uważam, że dobrze trafiliśmy. Wszystko tutaj opisywałam, a Ty często potwierdzałeś, że widać, że jesteśmy w dobrych rękach. O zabiegu usuwania zmian resztkowych też informował nas nasz onkolog i to chyba już po 2 serii..Więc ja zdawałam sobie sprawę co nas czeka. Myślę, że teraz najlepsze co może być to poczekać do poniedziałku, przedstawić mu wyniki TK i zapytać co teraz myśli na ten temat.


Pozdrawiam
bbeata84
 
Posty: 32
Rejestracja: 29 Kwi 2011, 19:47

Re: nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Postprzez troll » 25 Cze 2011, 16:13

Witaj,

Przede wszystkim jedna bardzo ważna informacja. Babcino-ludowe powiedzenie, że "rak boi się noża" jest tak olbrzymim nonsensem jakich niewiele. Gdyby nie chirurgia, to praktycznie żadnego nowotworu (z pominięciem nowotworów układu krwiotwórczego i układu chłonnego) nie dałoby się wyleczyć. Nawet z pozoru bardzo dobrze rokujący mały acz złośliwy guzek piersi bez chirurgii jest chorobą bezwzględnie śmiertelną - trzeba patrzeć na to przez właśnie taki pryzmat.
To, że onkolodzy zachowali się jak należy to szczęście dla Was, powtarzałem to, bo tak to wszystko wyglądało. Natomiast urolog może bać się operacji, myśląc, że chemioterapia zrobiła swoje i taka operacja jest zbędna. A w świetle obecnej wiedzy, sama chemioterapia nie zawsze jest wystarczająca i nie zawsze gwarantuje, że zmiany pozostałe to wyłącznie martwica. Stąd zabieg - odgrywa dwie ważne role
- diagnostyczną - umożliwia sprawdzenie, czy w pozostałościach po chemioterapii jest martwica, czy może jeszcze żywe utkanie nowotworu
- terapeutyczną - usunięcie ewentualnego żywego ogniska przyczynia się w części przypadków również do wyleczenia a przynajmniej cytoredukcji, czyli usunięcie większości masy nowotworu z organizmu.

Dlatego operacja jest tak konieczna, aby wszystko było zrobione do końca. Nie mogę również powiedzieć, że bez RPLND będzie źle czy coś na ten kształt, bo chemioterapia mogła być wystarczająca. Natomiast istnieją przesłanki, że jednak RPLND może przynieść dużą korzyść Twojemu mężowi i z samego tylko tego powodu istnieje wskazanie do jej wykonania. Powinnaś zrobić wszystko, by do operacji doszło.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Postprzez bbeata84 » 27 Cze 2011, 18:53

I już po wizycie. Dziś onolog pierwszy dzień w pracy po urlopie, trochę zabiegany ale znalazł dla nas trochę czasu. Oświadczył, że zna wyniki TK i markerów (markery w normie). Zapytałam co on myśli. Od razu zaczął mówić, o położeniu resztki - przy aorcie. I, że to pewnie jest główny powód dla którego chirurdzy się wstrzymują. Mówił, że to, że mąż jest z nami to bardzo duży sukces leczenia chemioterapii, a co jeśli aorta zostanie przerwana w czasie operacji i mąż umrze? Powiedział, żebyśmy przyszli do niego w czwartek (w ten dzień przyjmuje w przychodni), on skonsultuje jeszcze raz wyniki z lekarzami i najwyżej da nam skierowanie do Warszawy. Mówiłam mu, że naczytałam się informacji na necie o konieczności usuwania resztek i przyznał mi rację, że taki jest tok calkowitego leczenia, jednak tu chodzi o przypadek męża i o położenie tej resztki. Mówił też, że dawniej podawało się jeszcze dodatkowo 2 cykle chemii (bez któregoś składnika, ale nie pamiętam już którego) i też to rozpatrzą. To chyba wszystko co udało mi się zapamiętać z wizyty. Więc znów czekanie do czwartku.
bbeata84
 
Posty: 32
Rejestracja: 29 Kwi 2011, 19:47

Re: nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Postprzez troll » 28 Cze 2011, 02:15

Witaj,

Ja tak samo miałem obawy co do technicznej strony zabiegu. Ale nie można mówić, że "może poczekamy, może się wchłonie", tylko trzeba powiedzieć otwarcie - "mam wątpliwości, czy przeprowadzenie zabiegu jest możliwe od strony technicznej" - i tyle wystarczy. Na szczęście, że onkolog, który prowadzi męża ma świadomość konieczności usunięcia zmian resztkowych i chwała mu za to. Rzeczywiście, gdyby nie skuteczna chemioterapia, sprawa byłaby z góry przegrana. Trzeba jednak dokończyć leczenie i sprawić, by można było powiedzieć, zrobiliśmy wszystko co było do zrobienia i teraz będzie już tylko dobrze. Konsultacja szczególnie u dra Wojciecha Rogowskiego wydaje się być uzasadniona i pewnie w ostatecznym rozrachunku traficie do niego, czego Wam życzę ;) Jest już całkiem nieźle a może być tylko lepiej! Czekamy na informacje z czwartku. Powodzenia!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Postprzez bbeata84 » 28 Cze 2011, 12:37

Witam,

proszę o podpowiedź gdzie mam sie zarejestrować i do jakiej poradni (MSWiA, COI?) tak, zeby trafić do dra Rogowskiego?

Pozdrawiam
bbeata84
 
Posty: 32
Rejestracja: 29 Kwi 2011, 19:47

Re: nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Postprzez troll » 28 Cze 2011, 13:02

Witam,

Na NFZ w poradni Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA (najlepiej zadzwonić i zapytać, bo samych szczegółów przyjęć nie znam - proszę wziąć skierowanie od lekarza POZ do poradni urologii) podaję telefon (22) 508 15 19
Ewentualnie wizyta prywatna w ECM (http://eurocm.pl/lekarze/urologia.html) telefon (22) 644 53 11

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Postprzez bbeata84 » 29 Cze 2011, 08:36

Dziękuję !
bbeata84
 
Posty: 32
Rejestracja: 29 Kwi 2011, 19:47

Re: nienasieniak przestrzeni zaotrzewnowej

Postprzez bbeata84 » 30 Cze 2011, 13:08

Witam,

Po dzisiejszej konsultacji sprawa wygląda nastepująco:
Postanowiono męża skierować na badanie PET-CT, ale jeszcze nie wiadomo gdzie i kiedy. Mają nas poinformować jutro telefonicznie (prawdopodobnie do Gliwic). Podobno na takie badanie też się czeka i to sporo.
W przyszłym tygodniu załatwiłam konsultacje u dra Rogowskiego więc i tak pojedziemy.

Pozdrawiam
bbeata84
 
Posty: 32
Rejestracja: 29 Kwi 2011, 19:47

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron