Czy to już przerzut? :(

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez boję się » 29 Lip 2011, 11:29

Cześć ,

Dawno tutaj nie zaglądałem. Z histopatologii mojego guza wynika, że byl to nasieniak zarodkowy niedojrzały. W tomografii czysto, markery po miesiącu od zabiegu spadły do normy (tak mi powiedzieli, nie wiem dokładnie ile ich tam było). Przepraszam, że znowu nie przytaczam dokładnych liczb.

Nie dostałem żadnej chemii, kazali mi jedynie na koniec sierpnia powtórnie zrobić markery. Co o tym myślicie? Powiedzieli mi, że jestem zdrowy. Ale co to znaczy? Czy w takim razie już nigdy nie będzie przerzutu? Jest taka szansa? To chyba niemożliwe...
boję się
 
Posty: 16
Rejestracja: 09 Cze 2011, 10:44

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez edal » 29 Lip 2011, 14:37

Witaj :)

To dobre wieści !!!! Pamiętaj jednak, że kontrola jest w tym przypadku obowiązkowa - nie zaniedbaj tego!!! Kontroluj markery, wykonuj TK i żyj pełnią życia :D :D :D Jeśli będziesz trzymał rękę na pulsie, to nic w przyszłości Cię nie zaskoczy!!!

Pozdrawiam edal ;)
Awatar użytkownika
edal
Przyjaciel Forum
 
Posty: 134
Rejestracja: 13 Maj 2011, 21:21

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez boję się » 29 Lip 2011, 15:38

Dziękuję za słowa otuchy. Oczywiście nie zaniedbam tego. Mam w końcu dla kogo żyć :D

Zapomniałem jeszcze odpisać rabarbarowi, że u mnie w rodzinie nikt nigdy nie chorował na to paskudztwo! Szok był tym bardziej ogromny. Poza tym mam syna i baaaaaaaaaaaardzzo się o niego boję... Nie wyobrażam sobie, nie chcę nawet o tym myśleć! - tfu! tfu!
boję się
 
Posty: 16
Rejestracja: 09 Cze 2011, 10:44

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez mario » 29 Lip 2011, 20:26

Hejka:) po pierwsze Nie bój się strach jest bardzo złym doradcą potraktuj chorobę jak coś z czym musisz walczyć i zwyciężysz. Tego jestem pewien będzie OK. Trzymaj się :)
"Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie,"
Awatar użytkownika
mario
 
Posty: 36
Rejestracja: 03 Lip 2011, 13:51

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez boję się » 10 Paź 2011, 12:34

Witajcie,

To już prawie pół roku, kiedy wycięli mi prawe jąderko. Chciałbym zapytać bardziej doświadczonych i przede wszystkim Trolla jak to jest z tym drugim jądrem. Od jakiegoś czasu wydaje mi się, że po operacji bardzo się ono zmieniło. Tzn. jest twardsze (chyba) i może nawet większe (no w sumie sam nie wiem, nie mam teraz porównania). Nie wiem czy to jakaś obsesja. Tak czy inaczej wizytę w CO mam dopiero za półtora miesiąca.

Pozdrawiam WSZYSTKICH.
boję się
 
Posty: 16
Rejestracja: 09 Cze 2011, 10:44

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez troll » 10 Paź 2011, 13:41

Witaj,

Owszem, chorzy po leczeniu z powodu rozpoznania ca testis mają zwiększone ryzyko zachorowania na ten sam nowotwór w drugim jądrze. Natomiast może to być obsesja, nie od dziś wiemy jak choroba tego typu wpływa na psychikę. Polecam USG, wtedy wszystko się wyjaśni.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez edal » 10 Paź 2011, 14:56

Witaj,
Popieram Trolla - USG rozwieje wszelkie wątpliwości!!! U mojego męża to właśnie USG robione co 4 miesiące wykazało zmianę w drugim jądrze - a palpacyjnie wyczuwana nie była. I nie wiem jak jest u Ciebie, ale u nas kontrola u onkologa nie obejmowała USG jądra męża - tylko markery i TK !! Co więcej nie było nawet takiego zalecenia przez doktora. Więc robiliśmy to sami prywatnie. Przed usunięciem drugiego jądra zrobiliśmy depozyt nasienia w Gdańsku ;)

Nie zamartwiaj się na zapas - to dobrze, że obserwujesz swój organizm i dążysz do wyjaśnienia wątpliwości :) Więc skoro się martwisz poszukaj w okolicy USG i wykonaj badanie!! Będziesz spokojniejszy!!! Ale zapewne to fałszywy alarm ;)

Pozdrawiam edal
Awatar użytkownika
edal
Przyjaciel Forum
 
Posty: 134
Rejestracja: 13 Maj 2011, 21:21

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez Mumin13 » 16 Lis 2011, 16:41

Zastanawiam się nad tym, czy na przykład Wasi rodzice nie są nosicielami mutacji prowadzącej do nowotworu jądra, Sami mogą nie chorować, ale potomstwo już może byc bardziej narażone. Może udalo Ci się wypytać lekarzy czy rak jądra jest dziedziczny? Nie wiadomo co medycyna przyniesie, być może już niedługo będzie można leczyć za pomocą terapii genowej (na razie obiecujące fazy kliniczne), wtedy będzie potrzebna próbka DNA zpisana przed chorobą lub próbka chorującego członka rodziny.
Mumin13
 
Posty: 5
Rejestracja: 16 Lis 2011, 16:26

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez troll » 16 Lis 2011, 18:06

Witaj,

Nie znamy przyczyny powstawania nowotworu jądra a więc nie możemy mówić o tym, że nowotwory jądra są dziedziczone. Owszem, potrafimy wyróżnić szereg czynników, które sprzyjają wystąpieniu tej choroby ale to wciąż za mało.

W chwili obecnej terapia genowa w kontekście nowotworów jądra to niestety abstrakcja.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Czy to już przerzut? :(

Postprzez poznaniak » 17 Lis 2011, 14:13

Mi też nikt nie bada drugiego jądra - było badane aż 4 lata temu przed zabiegiem, muszę o tym pomyśleć...
Z tym dziedziczeniem to jest tak..., że mój starszy brat niestety zmarł kilkanaście lat temu na nowotwór jądra, więc osobiście mam mieszane uczucia...
poznaniak
Przyjaciel Forum
 
Posty: 353
Rejestracja: 14 Cze 2011, 22:13

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość