Cześć ,
Dawno tutaj nie zaglądałem. Z histopatologii mojego guza wynika, że byl to nasieniak zarodkowy niedojrzały. W tomografii czysto, markery po miesiącu od zabiegu spadły do normy (tak mi powiedzieli, nie wiem dokładnie ile ich tam było). Przepraszam, że znowu nie przytaczam dokładnych liczb.
Nie dostałem żadnej chemii, kazali mi jedynie na koniec sierpnia powtórnie zrobić markery. Co o tym myślicie? Powiedzieli mi, że jestem zdrowy. Ale co to znaczy? Czy w takim razie już nigdy nie będzie przerzutu? Jest taka szansa? To chyba niemożliwe...

