Mój przypadek

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Mój przypadek

Postprzez 21tehace21 » 16 Sty 2015, 19:08

Witam ponownie, wczoraj po napisaniu tego posta, pomyślałem że może powinienem pójść prywatnie do lekarza, bo mnie krew zalewa z takim czekaniem, jeszcze by się okazało że bym poszedł za tydzień z kompletem badań i by mnie dalej odesłał do domu bo by coś mu tam brakowało tak jak w pewnym odcinku kiepskich, że trzeba jeszcze to i jeszcze to :) Poszukałem na internecie, zadzwoniłem i pielegniarka powiedziała że moge przyjechać po 20 że lekarz mnie przyjmie albo w poniedziałek, no to ja się wykompałem i o 20 pojechałem, poczekałem chwile w kolejce, wkońcu wszedłem, prywatnie jak to prywatnie lekarz milutki, wyspowiadałem mu się dokładnie, zrobił mi usg jądra i troche brzucha i powiedział że z jądrem wszystko wporządku, następnie wsadził mi palec w tyłek coś tam pogrzebał zapytał czy boli, troche bolało i stwierdził - zapalenie prostaty. Przepisał mi jakiś antybiotyk, jakieś czopki, prostamer i jakiś osłonowy i stwierdził że musiałem gdzieś zmarznąć albo gdzieś mnie przewiało, albo siedziałem na zimnym, i to nawet by się zgadzało bo mam taką popieprzoną robotę że gdy było lato i ciepło to pracowałem na warsztacie a teraz gdy zaczeła się zima to pracuje na zewnątrz.
Odnośnie tej pracy to faktycznie może się przepracowuje, ale po chorobie nie robiłem nic tylko w domu siedziałem przez pewien czas to też nie przytyłem, za tydzień wybieram się do endokrynologa i zobaczymy co mi powie, ale tak czy tak najprawdopodobniej pracuję tylko do końca stycznia i się zwalniam bo ja za przeproszeniem pieprze taką pracę, gdzie nikt nie respektuje tego że mam stopień niepelnosprawności i że w umowie mam jasno napisane że mogę pracować tylko osiem godzin i że za miesiąc przepracowany nalezy mi się 2 dni wolnego, a ja pracuję dziennie po 10 godzin o 7 rano musze już być przebrany i zacząć robić a o 17 dopiero mogę iść się przebierać, wolnego szef w ogóle nie chce dawać, gdy mam jechać do Rzeszowa na kontrol to daje mi to wolne tak jakby mi jakąś łaskę robił i mówi czy nie mógłbym sobie tego w Przemyślu zrobić, na dodatek zarabiam 7 złotych na godzine przy czym robię prawie wszystko bo i gdy trzeba to spawam jakieś konstrukcje na warsztacie, nieraz robię jako lakiernik, auta firmowe gdy trzeba to naprawiam, sprzęt budowlany naprawiam, nieraz jestem jako kierowca, gdy trzeba to i koparką jeżdżę na roboty bo jedyny w firmie mam uprawnienia, a teraz akurat taką wiatę stawiamy i cały dzień na zewnątrz, a po robocie to jeszcze u siebie w garażu coś tam nieraz dłubie, dlatego postanowiłem się zwonlnić i znaleść inną pracę, gdzię będę miał więcej czasu dla siebie. Sorki że się tak rozpisałem na temat tej pracy ale mam potrzebę się z kimś tym podzielić. Dam znać czy leczenie antybiotykiem przyniesie jakąś poprawę.
Pozdrawiam
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Mój przypadek

Postprzez arek » 16 Sty 2015, 21:37

Witaj!
A jaki masz orzeczony stopień niepełnosprawności? Jeżeli co najmniej umiarkowany to powinieneś pracować 7 godzin dziennie (35/tydz.) i dodatkowe 10 dni urlopu w ciągu roku, oprócz tego pracownik ma prawo do zwolnienia od pracy z zachowaniem prawa do wynagrodzenia w celu np. wykonywania badań specjalistycznych, zabiegów leczniczych lub usprawniających.
Pozdrawiam!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: Mój przypadek

Postprzez 21tehace21 » 17 Sty 2015, 09:04

Mam orzeczony znaczny stopień niepełnosprawności, dlatego szukam innej pracy gdzie pracodawca to uwzględni, a w tej pracy to tak jakbym żadnego stopnia nie miał, tylko był zwykłym pracownikiem, chociażby jakby coś dorzucił za te nadgodziny a tu nic.
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Mój przypadek

Postprzez 21tehace21 » 22 Sty 2015, 20:39

Witam, sorki że post pod postem ale mam dość poważny problem od kąd biore ten antybiotyk to strasznie boli mnie wątroba pod prawą łopatką i z boku, nieraz mnie tak kiedyś bolała jak coś malowałem a teraz to mnie cały czas boli i to dość mocno, do tego zaczeła mnie boleć głowa, od jutra już nie biorę tego antybiotyku, jakieś rady ?
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Mój przypadek

Postprzez kk91 » 22 Sty 2015, 21:08

Wątroba nie boli bo nie jest unerwiona, może jedynie boleć coś innego jeśli wątroba na nie oddziałowuje np. poprzez powiększenie się wątroby...
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Mój przypadek

Postprzez m9nika » 23 Sty 2015, 19:25

Witam
Biorąc antybiotyk należy stosować leki osłonowe np. lakcid.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Mój przypadek

Postprzez 21tehace21 » 03 Sty 2017, 12:44

Witam wszystkich, dlugo tutaj nie zagladałem, u mnie jak narazie wszystko w porządku. Mam pytanie do jakiegoś specjalisty, mianowicie od jakiegos roku zacząłem chodzić na silownie celem przybrania na masie. Wszystko ładnie pięknie, przytylem 12 kg, zdrowa dieta itp, spodobalo mi się to ale juz masa tak nie idzie jak na początku i tutaj pojawia się pytanie jak ma sie stosowanie kreatyny po przebytym rj? Na internecie zdania są podzielone jest jeden artykuł na ten temat ze przeprowadzono wywiad i ze ludzie ktorzy stosowali kreatyne czy androstendion czesciej choruja na rj z tym ze kreatyna to suplement ktory organizn sam wytwarza a androstendion to steryd anaboliczny dziwne ze wrzucili to do jednego worka, w innym artykule znowu jest obalany ten artykuł. Teraz juz sam nie wiem a bardzo chętnie zacząl bym suplementacje kreatyną, najgorsze w tym wszystkim jest to ze przed choroba jakis rok tez bralem kreatyne i byłbym wdzięczny jakby wypowiedzial się jakiś fachowiec. Pozdrawiam
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Mój przypadek

Postprzez mardeb76 » 03 Sty 2017, 15:05

Witam,
Sam jestem człowiekiem bardzo aktywnym i podobnie jak Ty dość często odwiedzam siłownię. Również zainteresowałem się mocno w roku 2015 nagłaśnianym tematem o potencjalnym wpływie suplementów diety, w tym kreatyny na zwiększenie ryzyka zachorowalności na raka jąder. Te informacje bazują na jedynych wykonanych do tej pory badaniach ankietowych, które zostały przedstawione w publikacji:
Li, N., Hauser, R., Holford, T., Zhu, Y., Zhang, Y., Bassig, B. A. & Zheng, T. (2015). Muscle-building supplement use and increased risk of testicular germ cell cancer in men from Connecticut and Massachusetts. British Journal of Cancer, 112(7), 1247-1250. Link: http://www.nature.com/bjc/journal/v112/ ... 1526a.html
Należy jednak zaznaczyć, iż praca ta wzbudziła wiele kontrowersji i została przez wielu podważona jako niemiarodajna, między innymi w listach kierowanych do czasopisma. Link: http://www.nature.com/bjc/journal/v113/ ... 5294a.html.
Zapoznaj się z tymi materiałami. Prawdopodobnie nikt Ci nic więcej nie powie na ten temat. Decyzja czy zażywać należy do Ciebie. Jeśli nie będziesz mógł uzyskać pełnego dostępu do tych publikacji to podaj adrtes e-mail wyślę Ci pełne teksty poczta elektroniczną. Niestety nie byłem w stanie zamieścić ich na Forum, ani w odpowiedzi na Twój post ani w Bazie wiedzy. Pojawiał się komunikat: Przepraszamy, skończyło się miejsce na załączniki. Jeśli będę mógł Ci pomóc w czymś więcej to pisz. Pozdrawiam, Marcin.
mardeb76
Ekspert
 
Posty: 1257
Rejestracja: 15 Sie 2016, 22:26

Re: Mój przypadek

Postprzez 21tehace21 » 03 Sty 2017, 15:39

Dzięki, a czy ty zazywasz jakieś suplementy ?
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Mój przypadek

Postprzez mardeb76 » 03 Sty 2017, 15:52

Wysłałem Ci wiadomość na priv. Pozdrawiam, Marcin.
mardeb76
Ekspert
 
Posty: 1257
Rejestracja: 15 Sie 2016, 22:26

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 0 gości