Odnośnie tej pracy to faktycznie może się przepracowuje, ale po chorobie nie robiłem nic tylko w domu siedziałem przez pewien czas to też nie przytyłem, za tydzień wybieram się do endokrynologa i zobaczymy co mi powie, ale tak czy tak najprawdopodobniej pracuję tylko do końca stycznia i się zwalniam bo ja za przeproszeniem pieprze taką pracę, gdzie nikt nie respektuje tego że mam stopień niepelnosprawności i że w umowie mam jasno napisane że mogę pracować tylko osiem godzin i że za miesiąc przepracowany nalezy mi się 2 dni wolnego, a ja pracuję dziennie po 10 godzin o 7 rano musze już być przebrany i zacząć robić a o 17 dopiero mogę iść się przebierać, wolnego szef w ogóle nie chce dawać, gdy mam jechać do Rzeszowa na kontrol to daje mi to wolne tak jakby mi jakąś łaskę robił i mówi czy nie mógłbym sobie tego w Przemyślu zrobić, na dodatek zarabiam 7 złotych na godzine przy czym robię prawie wszystko bo i gdy trzeba to spawam jakieś konstrukcje na warsztacie, nieraz robię jako lakiernik, auta firmowe gdy trzeba to naprawiam, sprzęt budowlany naprawiam, nieraz jestem jako kierowca, gdy trzeba to i koparką jeżdżę na roboty bo jedyny w firmie mam uprawnienia, a teraz akurat taką wiatę stawiamy i cały dzień na zewnątrz, a po robocie to jeszcze u siebie w garażu coś tam nieraz dłubie, dlatego postanowiłem się zwonlnić i znaleść inną pracę, gdzię będę miał więcej czasu dla siebie. Sorki że się tak rozpisałem na temat tej pracy ale mam potrzebę się z kimś tym podzielić. Dam znać czy leczenie antybiotykiem przyniesie jakąś poprawę.
Pozdrawiam