Rak jądra, mój przypadek

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Rak jądra, mój przypadek

Postprzez pbladek » 16 Maj 2015, 20:17

Witam, na forum jestem juz pare dni i im więcej czytam tym bardziej jestem przerażony.
14.04.2015, znaleziony guz w prawym jądrze wielkości orzecha laskowego.
15.04.2015, usg i potwierdzenie podejrzeń.
16.04.2015, oznaczenie markerów
BHCG - 0,1 norma 0-2
LDH - 209 norma 135-225
AFP - 0,99 norma 0-7
19.04.2015, rtg klatki w normie.
20.04.2015, orchidektomia prawego jądra.
23.04 - wypis ze szpitala
08.05 - wynik histopatologiczny.
"Preparat pooperacyjny jądra prawego wraz z osłonkami, najądrzem i powrózkiem nasiennym.
Jądro (3,7 x 2,2 cm) z guzem litym (1,7cm) położonym w dolnym biegunie.
Mikroskopowo:
Seminoma - guz jednoskładnikowy ograniczony do jądra.
pT1NXMX
Najądrze oraz powrózek nasienny wolne od zmian histoonkologicznych.
Ocena resekcyjności RO."

Dziwnym trafem kierują mnie na obserwację, a ja się zastanawiam gdzie tk?
Kontakt do Doktora Sarosieka (zrobił na mnie piorunujace wrażenie) i wizyta w poniedziałek 11.05, skierowanie na tk miednicy i jamy brzusznej wraz z morfologią. Tk zrobione 15.05 wynik za tydzień.
Wyniki morfologi w normie oprócz MPV 11,6 norma 7,4- 10,4
BHCG - <1,2 norma 0-5
AFP - 1,11 norma 1,09- 8,04
LDH 218 norma 91-180,

Co mnie martwi Skoczyło LDH z 209 do 218 , i dlaczego są tak rozbieżne normy przy tych samych jednostkach pomiarowych.
Druga sprawa, która mnie martwi to ból pleców. Pojawił się przed pójściem do szpitala (co prawda pracowałem i obciążałem kręgosłup ale to trwa do teraz) Po operacji brałem antybiotyki i plecy nie bolały. Teraz znowu bolą, nie jest to jakiś duży ból ot delikatny dyskomfort, ustępuje po położeniu się. Czy to moga być juz przerzuty?
Pozdrawiam i licze na jakąś pomoc.
pbladek
 
Posty: 4
Rejestracja: 08 Maj 2015, 09:48

Re: Rak jądra, mój przypadek

Postprzez Jeek » 16 Maj 2015, 22:00

Witaj
Nie jestem ekspertem.
Z tego co napisałeś- nasieniak, markery w normie - to bardzo dobrze, {jeżeli można tak powiedzieć przy rozpoznaniu nowotworu}. Jeżeli badanie TK będzie OK, czego Ci serdecznie życzę, a mam nadzieje, że tak właśnie będzie, to nie ma się czym przejmować. Po za tym jesteś pod opieka dr. Tomasza Sarosieka to następny PLUS.Jak na razie same plusy w tej niezbyt przyjemnej historii i oby tak pozostało.

Pozdrawiam, wszystkiego dobrego
Nigdy nie trać nadziei
Jeek
 
Posty: 245
Rejestracja: 24 Sty 2015, 22:46

Re: Rak jądra, mój przypadek

Postprzez kk91 » 16 Maj 2015, 22:13

Witaj

Takie zmiany LDH uznaje się za zmiany fizjologiczne, a zatem nie odczytuje się ich jako postęp choroby. Tym bardziej w typie histologicznym Seminoma, który nie produkuje markerów zwłaszcza w tak wczesnym stadium.

Normy laboratorium różnią się zapewne jednostkami w jakich określany jest wynik.

Bólu kręgosłupa nie wiązałbym z przerzutami. Zresztą zobaczysz wyniki TK i wszystko się wyjaśni, bo to teraz jest najważniejsze w Twoim leczeniu - wynik TK.

Powodzenia
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Rak jądra, mój przypadek

Postprzez romi » 16 Maj 2015, 22:41

Witam
Normy dla każdego laboratorium mogą różnić się między sobą, mimo tych samych jednostek.Wynika to z między innymi z wewnętrznych ustaleń, rodzaju aparatury, użytej metody.
Napisz czemu jesteś coraz bardziej przerażony. Masz bardzo dobrą sytuację i praktycznie pewne wyleczenie.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Rak jądra, mój przypadek

Postprzez miszcz » 16 Maj 2015, 22:45

Nie panikuj do czasu TK. Ja też panikowałem i panikuję przy pt1, taki już urok choroby, której nikt nie oczekiwał.

Bóle pleców mogą mieć dziesiątki przyczyn, nie tylko przerzuty - np. początki dyskopatii, zapalenie prostaty itp. Na razie nie panikuj. Mnie po wyjściu ze szpitala też bolały plecy z leżenia i braku ruchu. Po ćwiczeniach przechodziło.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Rak jądra, mój przypadek

Postprzez pbladek » 17 Maj 2015, 08:34

Dziękuję kochani za odpowiedzi. Czym jestem przerażony?
Mam 35 lat, synka 2 latka i małą córeczkę, a tu takie coś. Przeczytałem to forum praktycznie od deski do deski i wiem jak się niektóre przypadki kończyły, aż się człowiekowi łzy cisneły. Martwi mnie najbardziej ten ból pleców, gdzieś wyczytałem że w tym przypadku powinien ustąpić po nachyleniu się, u mnie pomaga albo leżenie albo chodzenie. Jeszcze to nieszczęsne LDH 218 przy normie do 180. Chyba powtórzę markery prywatnie.
pbladek
 
Posty: 4
Rejestracja: 08 Maj 2015, 09:48

Re: Rak jądra, mój przypadek

Postprzez kk91 » 17 Maj 2015, 19:04

LDH nie jest typowym markerem i na jego wzrost ma wpływ wiele czynników, np intensywny wysiłek fizyczny.
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: Rak jądra, mój przypadek

Postprzez pbladek » 18 Maj 2015, 22:22

Ufff i odetchnąłem z ulgą, właśnie dostałem maila od Pana dr. Tomasza Sarosieka, swoją drogą super lekarz, ale i super podejście do pacjenta. Myślałęm jeszcze do niedawna że nie ma takich lekarzy.

Wykonano świadczenie według kodu 5.03.00.0000073
Tk klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy z kontrastem i.v.
Badanie pierwszorazowe w CMO.

W płucach nie widać guzków. Zrosty w języczku lewego płuca.
Jamy opłucnowe wolne od płynu.
W śródpiersiu nie widać powiększonych węzłów chłonnych.

Wątroba niepowiększona, bez zmian ogniskowych.
Trzustka niepowiększona, bez zmian ogniskowych.
Pęcherzyk żółciowy cienkościenny bez złogów.
Drogi żółciowe i przewód Wirsunga nieposzerzone.
Śledziona jednorodna, bez zmian ogniskowych, niepowiększona.
W lewej nerce zlogi 11mm oraz 2mm. Poza tym nerki i nadnercza bez innych nieprawidłowości.
Pęcherz moczowy i prostata bez zmian.
W przestrzeni zaotrzewnowej oraz w miednicy nie widać powiększonych węzłów chłonnych.
Nie widać wolnego płynu w jamie otrzewnej.
W kościach objętych skanem nie widać ognisk destrukcji kostnej.

Zastanawia mnie tylko opis pęcherzyka żółciowego, dziwna sprawa bo w 2013r. sie go pozbyłem :)
Zakładam że jest to kwestia ctrl+c ctrl+v z szablonu.
Reszta, łącznie z wymiarami kamyczków w nerkach się zgadza.

No to wchodzimy w etap obserwacji. Z doświadczenia, jak to ma mniej więcej wyglądać?
Pozdrawiam.
pbladek
 
Posty: 4
Rejestracja: 08 Maj 2015, 09:48

Re: Rak jądra, mój przypadek

Postprzez kornelia777 » 18 Maj 2015, 22:30

Super gratuluję wyników:) dr Sarosiek na pewno powie Wam co jak i kiedy, póki co polecam wytyczne NCCN, warto sobie wydrukować tabelkę i działać według niej, będzie dobrze, już jest:)
kornelia777
 
Posty: 31
Rejestracja: 29 Paź 2014, 22:21

Re: Rak jądra, mój przypadek

Postprzez romi » 18 Maj 2015, 22:30

Witam
http://annonc.oxfordjournals.org/conten ... phic-4.gif
Was dotyczy I Surveillance
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości

cron