Pisałem wcześniej ,że zdecyduję się na leczenie uzupełniające karboplatyną.Czuję się bardzo dobrze i po zastanowieniu postanowiłem jednak że nie wezmę chemii jeśli onkolog z Bielska potwierdzi że na zdjęciach TK nic nie widać niepokojącego.Markery przed jak i po orchidektomii miałem w normie ,więc był to kolejny argument przemawiający za ścisłą obserwacją.
Onkolog powiedział że ich radiolog nie stwierdził nic niepokojącego na moich zdjęciach TK,więc podjąłem decyzję;obserwacja.
Lekarz powiedział ,że jest to tak samo dobra decyzja jak wzięcie karboplatyny i wypisał mi skierowanie na TK,markery ,morfologię,mocz ogólne,TPSA na wrzesień,dokładnie na 16ego.Jest to termin półroczny,a na forum eksperci zalecają badania kontrolne co 3 miesiące przez pierwszy rok.Nie jest to więc za długi okres czasu do kontroli?
Myślę,że prywatnie zrobię sobie markery tak w czerwcu,aby być spokojniejszy przed wrześniową kontrolą.
Co o tym myślicie?Dobrze zrobiłem?
P.S.
Wróciłem do pracy od 3 kwietnia dzięki czemu nie myślę tyle o chorobie.
Pozdrawiam Wszystkich